Monday, 21. August 2006, 10:38:26
Jakiś czas temu kobiety z mojego otoczenia opanował nowy szał -
Bollywood.
Ciągle słyszałem,och jaki przystojniak,jak pięknie tańczą,ach jak śpiewają no i łzy wzruszenia.
W ten oto sposób narodziła się w mojej głowie wizja bollywoodzkiego kina.

Filmy są długie i na bank przypominają jakieś wenezuelskie seriale,tańczą i śpiewają znaczy się że to jakiś egzotyczny musical jest,no i ciągle buczą czyli rozstania,powroty,śmierć,miłość i happy end.
A zapomniałem o lalusiach grających główne role i do których cały czas wzdychają.
Tak właśnie widziałem film z bollywoodu. Czyli na bank nic ciekawego!

Po jakimś czasie dałem się namówić że obejrzeć film pod tytułem
"Gdyby jutra nie było"
Film w gwiazdorskiej obsadzie z bożyszczem kobiet
"Shah Rukh Khanem".
Koleś niewątpliwie jest gwiazdą w Indiach i ma na swoim koncie kilkanaście nagród,więcej info znajdziecie pod linkiem z jego nazwiskiem a ja wracam do filmu.
Na początek powiem tak spodziewałem się czegoś zupełnie innego,sądziłem że wynudzę się jak mops a jednak sie mile rozczarowałem.
Film okazał się całkiem przyzwoity,wręcz zabawny,odebrałem go jako romantyczna komedie.
Pewnie w zamierzeniu twórców filmu nie wszystkie sceny miały bawić lecz mnie ubawiły setnie.
Pojawienie się głównego bohatera w filmie gdy wpływa jachtem do NY,piękna pogoda,płaszcz i szalik powiewający na wietrze i do tego pompatyczna muzyka.
Nie jestem w stanie opisać tego o co mi chodzi,to trzeba zobaczyć po prostu.
Tam każda scena musi mieć wyjątkowa oprawę,ujęcia.
Te filmy są po prostu naiwne,od razu wiadomo ze nie prawdziwe ale nie chodzi w nich o to by oddawać realia.Za zmianą pogody nie idzie nadążyć raz pada śnieg,zaraz pojawia się lato a po chwili jesień i znowu lato.
Mimo takich drobnych nieścisłości przymykamy na to oko i bawimy sie dalej.
Sceny taneczne okazują się tez fajne pasują idealnie do nastroju filmu i nie pojawiają sie znikąd w poszczególnych scenach.
Muzyka,hmm ja akurat lubię niestandardowe dźwięki i większość utworów wpadła mi w ucho,sądzę że każdy znajdzie tam coś dla siebie.
Zapomniałem dodać film trwa prawie 3 godziny i obejrzałem w nim najdłuższą scenę konania w całym swoim życiu trwała chyba z godzinę.

Drugi film który obejrzałem to
"Jestem przy tobie" również z Shah Rukh Khanem w roli głównej.
Ten film to sensacja,komedia i romans w jednym.
Również rozbawił mnie do łez,szczególnie scena z Matrixa,no i końcowe sceny walki,pościg rikszą zdecydowanie rządzi.
Nasz bohater leje się jak "Van Damme",tańczy jak "Patrick Swayze",no i śmiga w powietrzu jak "Jackie Chan".
W filmie zwróćcie szczególną uwage na uwagę na detale,liście,gołębie,ja kulałem się ze śmiechu.
Oczywiście tańca i śpiewu nie zabraknie,kobiety momentami popłaczą więc 100% film z Bollywoodu.
Podsumowując pragnę podkreślić że obejrzałem tylko te dwa filmy i nie mam pełnego wizerunku tego kina.
Ale zdecydowanie mogę stwierdzić że nie był to dla mnie czas stracony.
Jest mnóstwo innych filmów które rozgrywają się w czasach historycznych,nie które pewnie są nakręcone jako typowe wyciskacze łez i te pewnie trudno mi będzie obejrzeć.
Ja ze swojej strony śmiało mogę polecić te dwa tytuły o których tu pisałem jako fajne kino rozrywkowe do którego trzeba podejść z dystansem do realizmu.
Nie którzy po obejrzeniu stwierdzą że zmarnowali czas,a niektórzy sięgną po inne filmy z Bollywoodu.
Na pewno po filmy tego gatunku jeszcze sięgnę i mam nadzieje że trafie na coś w podobnym klimacie do opisanych powyżej bo trzy godzinnego romansidła bym nie przeżył.
Bardziej zainteresowanych kieruje na stronę
www.bollywood.pl na której znajdziecie na pewno interesujące informacje.
P.S.Jeżeli chodzi o aktorki to nawet nie ma sensu żebym coś pisał,wystarczy fotka poniżej