Śmiertelny zakupoholizm
Thursday, 8. January 2009, 21:19:31
Tekst w całości pochodzi z artykułu zamieszczonego na portalu Onet.plZakupoholiczka zginęła pod własnymi zakupami
77-letnia Joan Cunnane od szesnastu lat cierpiała na uzależnienie od zakupów. Niezamężna, głęboko wierząca kobieta mieszkała sama w mieście Stockport w północno-zachodniej Anglii. Wieczorami chodziła na zakupy do centrów handlowych i takich sklepów, jak IKEA, John Lewis czy Marks and Spencers, ponieważ były późno zamykane. - Kupowała wszystko , głównie ubrania, elektryczne gadżety, parasolki, świece, większości z nich nawet nie rozpakowywała – mówi jej przyjaciel, Roy Moran Przyjaciele i sąsiedzi zaniepokoili się, kiedy nie widzieli Joan od drugiego dnia Bożego Narodzenia. We wtorek ich strach wzrósł, ponieważ auto kobiety cały czas stało na podjeździe. Policja wczoraj odnalazła zwłoki. Okazało się, że stos różnych walizek z nierozpakowanymi przedmiotami spadł na emerytkę, uśmiercając ją. - Raz poprosiła mnie, bym pomógł jej opróżnić auto. Zajęło nam to cztery godziny – wspomina jeden z sąsiadów. Dom kobiety był tak bardzo "zagracony" przedmiotami (podobnie, jak auto i garaż), że policja musiała wezwać na miejsce dwie specjalne grupy poszukiwawcze.
Rany, jaki głupio można zginąć! Cała sytuacja w ogóle jest jakas dziwaczna.
Jeżeli śmierć występuje pod jakąs postacią to w tym wypadku była to ta od Terry’ego Pratchetta.














