Gdzieś w Internecie

dawniej Bezsensowne wypociny Michasia

Subscribe to RSS feed

Sticky post

Gdzieś w Internecie

W skrócie:
Wszystkie fotografie w albumie i wpisy na tym blogu są objęte licencją CC BY (wersja polska).

W pełni:
Tak sobie zauważyłem, że trochę naprodukowałem się tutaj, a nie wybrałem licencji. Cóż, część rzeczy jest dla mnie zbyt oczywista... W każdym razie uważam, że wszystko to, co jest na tym blogu, jest dla mnie bezwartościowe. Dla mnie jedyna wartość jest w tego tworzeniu. Przypisywanie sobie pracy innych osób uważam za rzecz o negatywnej wartości. Może kiedyś napiszę o tym więcej. W każdym razie na dzień dzisiejszy postanowiłem wyraźniej napisać, że fotografie w albumie i wpisy na tym blogu są objęte licencją CC BY (wersja polska). Przy okazji przemianowałem blog z "Bezsensowne wypociny Michasia" na "Gdzieś w Internecie".

Raspberry Pi

Tani komputerek. Jakieś 25-35 USD (bez podatków) dla końcowego użytkownika. W polskich warunkach będzie to około 200 zł. Dostawa wliczona. Jest to jednak sama jednostka centralna, trzeba jeszcze doliczyć zewnętrzny zasilacz (5V 1A), klawiaturę, mysz i monitor (może być też telewizor). Ale to nadal tanio. Takim urządzeniem ma być właśnie Raspberry Pi, premiera powinna nastąpić chyba jeszcze w tym miesiącu.

http://www.raspberrypi.org/

Pierwszy problem w tym, że to nie jest Wintel. Drugi, że nie stoi za tym wielka firma, która zainwestuje ogromne pieniądze w tworzenie oprogramowania (głównie gier), względnie zaoferuje dostęp do ogromnej bazy multimediów, nieosiągalnych z innych platform. Fundacja tworząca ów komputerek ma nadzieję stworzyć urządzenie, które znajdzie ogromne zainteresowanie na brytyjskim rynku edukacyjnym w kwestii kształcenia potencjalnych programistów.

Osobiście widzę pewne zastosowanie, jako tania przystawka do telewizora, która by pozwoliła korzystać z zasobów Internetu. Także jako tani, domowy serwerek. Może jaki tani komputerek dla rodziców, który wiele do szczęścia nie potrzebują? W skrajnym wypadku można założyć, że jeśli na rynku pojawi się 100 000, może więcej, takich urządzeń, nastąpi naturalny wysyp różnorodnego oprogramowania i pozycja Wintela zostanie zachwiana.

Jeśli chodzi o dane techniczne. Komputerek Raspberry Pi został wyposażony w procesor ARM11 (architektura ARMv6). Trochę archaiczna konstrukcja. Z drugiej strony to nadal spora moc obliczeniowa, większa nawet niż u większości legendarnych komputerów. Ogólnie procesor jest szybszy, niż ten stosowany w przypadku Nintendo 3DS czy iPhona 3G, szybszy też niż jednostka zalecana dla systemu Microsoft Windows XP (aczkolwiek w innej architekturze). Jeśli do tego doliczyć jednostkę wspomagającą generowanie grafiki trójwymiarowej i odtwarzanie filmów w popularnych formatach, robi się ciekawie.

Cóż, poczekamy, zobaczymy.

Linux, PHP i Freetds (zasadniczo do Ms SQL)

Kilka godzin siedzenia, aby zauważyć, że w konfiguracji źle napisałem 'UTF-8': małymi literami, a powinno być dużymi.

Kilka godzin.

PHP jako język do nauki paradygmatu programowania obiektowego

Doszedłem do wniosku, że PHP to dobry język do nauczenia się paradygmatu programowania obiektowego.

1. Funkcje obsługi typu tekstowego (string) i tablic asocjacyjnych (array w PHP) mają tak spójne nazewnictwo i kolejność argumentów... Gorzej tego zrobić się chyba już nie dało.
2. Ogólnie paskudna składnia tablic asocjacyjnych, które pełnią też role struktur danych i tablic indeksowanych kolejnymi liczbami całkowitymi. (Brakuje mi słów...)
3. Niektóre bardziej zaawansowane typy są obiektami z licznymi metodami, inne zaś wskaźnikami z zestawem dedykowanych funkcji.
4. Pełno opcji, z których znaczną część trzeba niestety sobie samemu ustawić.
5. Liczne konfiguracje, które często wymagają robienia jednej rzeczy na różne sposoby.
6. Pełno przestarzałych funkcji zostawionych dla zgodności wstecznej.
7. Oraz pełno innych, przestarzałych konstrukcji, których omijanie wymaga pisania dziwnego kodu.

To tak ogólnie. Aby nie popaść w szaleństwo, pozostaje człowiekowi obudować jak najwięcej w obiekty. A tutaj niespodzianka, okazuje się to dużo wygodniejsze, niż w przypadku C++. Składnia jest nawet całkiem przyjemna i spójna. (Jak drugi razy robili, to im w końcu wyszło.) Nie da się zaprzeczyć, że w takim Ruby programować obiektowo jest dużo łatwiej. Ale tylko PHP zniechęca tak skutecznie do programowania w inny sposób.

ACTA

Zasadniczo dokument ACTA bardzo mi się nie podoba z 3 powodów. Każdy z nich jest dostateczny, aby wyrzucić go do kosza w całości.

1. Rząd przygotowywał ową umowę w tajemnicy. W demokratycznym państwie coś takiego jest z definicji złe. Czasami dopuszczalne, ale zawsze złe.

2. Nikt do tej pory nie powiedział konkretnie, gdzie nastąpią jakieś zmiany na lepsze dla obywateli. Ogólnikowo w sumie też do mnie nie dotarło. Po co podpisywać coś, co nic nie zmienia albo zmienia na gorze?

3. Osobiście jestem za drastycznym ograniczeniem zewnętrznej kontroli kogokolwiek nad Internetem, zarówno państw jak i wielkich przedsiębiorstw. Możliwość wymiany poglądów i informacji bez ingerencji wielkich koncernów medialnych jest wiele warta. Równie ważna jest wolność od propagandy państwowej. Dużo więcej, niż drobne ułatwienia dla przestępców, którzy i tak sobie poradzą.

Jeśli chodzi o protesty. Na razie są to dzieci. Może w dużej liczbie, ale to nie są profesjonaliści. W dodatku akcje są bardziej pokazowe, niż cokolwiek. Bardziej ostrzeżenie przed tym, co może się stać.

W tej chwili możliwa jest już dezinformacja, skuteczne podszywanie się pod wysoko postawionych polityków, jeśli chodzi o różne internetowe serwisy. Do tego tajna korespondencja i inne ważne dokumenty mogą zostać opublikowane. Nie zdziwiłbym się, gdyby już teraz znajdowały się w nieodpowiednich rękach. Problemem jest bardziej ich bezpieczne opublikowanie. Do tego dochodzą różne kompromitujące, mniej luba bardziej, materiały. Mniej lub bardziej tajne.

Nie chcę brnąć w filozofię, światopogląd, może nawet metafizykę... Może innym razem...

Wypiję za zdrowie przegranych.
February 2012
S M T W T F S
January 2012March 2012
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29