Raspberry Pi
Saturday, February 11, 2012 12:00:00 PM
Tani komputerek. Jakieś 25-35 USD (bez podatków) dla końcowego użytkownika. W polskich warunkach będzie to około 200 zł. Dostawa wliczona. Jest to jednak sama jednostka centralna, trzeba jeszcze doliczyć zewnętrzny zasilacz (5V 1A), klawiaturę, mysz i monitor (może być też telewizor). Ale to nadal tanio. Takim urządzeniem ma być właśnie Raspberry Pi, premiera powinna nastąpić chyba jeszcze w tym miesiącu.
http://www.raspberrypi.org/
Pierwszy problem w tym, że to nie jest Wintel. Drugi, że nie stoi za tym wielka firma, która zainwestuje ogromne pieniądze w tworzenie oprogramowania (głównie gier), względnie zaoferuje dostęp do ogromnej bazy multimediów, nieosiągalnych z innych platform. Fundacja tworząca ów komputerek ma nadzieję stworzyć urządzenie, które znajdzie ogromne zainteresowanie na brytyjskim rynku edukacyjnym w kwestii kształcenia potencjalnych programistów.
Osobiście widzę pewne zastosowanie, jako tania przystawka do telewizora, która by pozwoliła korzystać z zasobów Internetu. Także jako tani, domowy serwerek. Może jaki tani komputerek dla rodziców, który wiele do szczęścia nie potrzebują? W skrajnym wypadku można założyć, że jeśli na rynku pojawi się 100 000, może więcej, takich urządzeń, nastąpi naturalny wysyp różnorodnego oprogramowania i pozycja Wintela zostanie zachwiana.
Jeśli chodzi o dane techniczne. Komputerek Raspberry Pi został wyposażony w procesor ARM11 (architektura ARMv6). Trochę archaiczna konstrukcja. Z drugiej strony to nadal spora moc obliczeniowa, większa nawet niż u większości legendarnych komputerów. Ogólnie procesor jest szybszy, niż ten stosowany w przypadku Nintendo 3DS czy iPhona 3G, szybszy też niż jednostka zalecana dla systemu Microsoft Windows XP (aczkolwiek w innej architekturze). Jeśli do tego doliczyć jednostkę wspomagającą generowanie grafiki trójwymiarowej i odtwarzanie filmów w popularnych formatach, robi się ciekawie.
Cóż, poczekamy, zobaczymy.
http://www.raspberrypi.org/
Pierwszy problem w tym, że to nie jest Wintel. Drugi, że nie stoi za tym wielka firma, która zainwestuje ogromne pieniądze w tworzenie oprogramowania (głównie gier), względnie zaoferuje dostęp do ogromnej bazy multimediów, nieosiągalnych z innych platform. Fundacja tworząca ów komputerek ma nadzieję stworzyć urządzenie, które znajdzie ogromne zainteresowanie na brytyjskim rynku edukacyjnym w kwestii kształcenia potencjalnych programistów.
Osobiście widzę pewne zastosowanie, jako tania przystawka do telewizora, która by pozwoliła korzystać z zasobów Internetu. Także jako tani, domowy serwerek. Może jaki tani komputerek dla rodziców, który wiele do szczęścia nie potrzebują? W skrajnym wypadku można założyć, że jeśli na rynku pojawi się 100 000, może więcej, takich urządzeń, nastąpi naturalny wysyp różnorodnego oprogramowania i pozycja Wintela zostanie zachwiana.
Jeśli chodzi o dane techniczne. Komputerek Raspberry Pi został wyposażony w procesor ARM11 (architektura ARMv6). Trochę archaiczna konstrukcja. Z drugiej strony to nadal spora moc obliczeniowa, większa nawet niż u większości legendarnych komputerów. Ogólnie procesor jest szybszy, niż ten stosowany w przypadku Nintendo 3DS czy iPhona 3G, szybszy też niż jednostka zalecana dla systemu Microsoft Windows XP (aczkolwiek w innej architekturze). Jeśli do tego doliczyć jednostkę wspomagającą generowanie grafiki trójwymiarowej i odtwarzanie filmów w popularnych formatach, robi się ciekawie.
Cóż, poczekamy, zobaczymy.

