Posts tagged with "design"
Friday, 19. January 2007, 02:22:46
computers, design
Dla formalności, MC jest skrótem od Micro Computer.
Jednostki centralne współczensych komputerów składają się w większości z 3 elementów: procesora głównego, płyty głównej i karty graficznej. Czasami, bardzo sporadycznie, dodawane są jeszcze karty muzyczne i telewizyjne. To jednak, co oferuje współczensny standard ATX, jest dostosowane do zupełnie innych realiów. (Standardy μATX i FlexATX są pod tym względem tylko nieznacznie lepsze.)
Największym problemem standardu ATX (i jego odmian) jest chłodzenie. Nie przewidziano w nim przepływu powietrza. Problem z głównym procesorem udało się jakoś rozwiązać. Najważniejsza kwestia dotyczy jednak karty graficznej. Kiedy powstawał standard ATX, owe układy zadowalały się tak małą ilością watów, że nie wymagały chłodzenia. Obecnie to się zmieniło.
Kolejnym problemem jest liczba kart rozszerzeń. Procesor główny ma swój dedykowany socket (podobnie jego pamięć). Poza tym mamy przewidziane miejsce na 7 kart rozszerzeń o pełnej długości, z czego jedna karta graficzna potrzebuje do 2. Pozostałe, niezbędne układy zostały umieszczone bezpośrednio na płycie głównej.
Pełnowymiarowe karty rozszerzeń w postaci kart graficznych są obecne na rynku. Przeciętna obudowa ATX nie przewiduje jednak na nie miejsca i pojawiają się problemy. Z tego powodu owe karty nie są często spotykane. Owe miejsce zostało bowiem zagospodarowane na zatoki dla urządzeń 3,5” i 5,25”, zazwyczaj mamy ich po cztery. Przeciętnej osobie wystarcza po jednej takiej zatoce.
W efekcie w obudowie mamy dużo pustego miejsca, a przepływu powietrza jak nie było, tak nie ma. W międzyczasie pojawiło się kilka alternatyw, w mojej ocenie były jednak zbyt mało rewolucyjne. Pomyślałem więc sobie, że opracuję sobie standard MC, który będzie rewolucyjny, potem będę się zaś smucił, że nikt go nie wprowadził.
Pierwszą, istotną rzeczą, jaką bym wprowadził, byłaby zmiana welkości kart rozszerzeń. Zwiększyłbym dwukrotnie ich grubość, aby zrobić miejsce na systemy chłodzenia (i wylot powietrza), względnie dodatkowe wyprowadzenia z tyłu. Skróciłbym też ich maksymalną długość. Do tego wystarczy jeszcze wymuszenie w specyfikacji, aby karta rozszerzeń mogła sobie pobierać powietrze z przodu obudowy.
Kolejną, istotną zmianą byłoby przeniesienie procesora na kartę rozszerzeń. Po zmianach powinno być dostatecznie dużo miejsca na chłodzenie. Pamięć RAM powinna też się tam zmieścić, może będzie trzeba nieznacznie podwyższyć karty.
Na kartę rozszerzeń powróciłyby też kontrolery dysków twardych, portów USB, Ethernetu i głośników. Po zmianach na śledziu karty powinno być dostatecznie dużo miejsca. Poza tym stare porty poszłyby na zasłużoną emeryturę.
Na płycie głównej zostałoby wtedy już niewiele do umieszczenia, dzięki temu będzie można drastycznie ograniczyć jej wielkość i same koszty. W dodatku jeden rodzaj płyty głównej będzie mógł obsłużyć wszystkie rodzaje procesorów, mniej i bardziej wymagających nabywców. Podstawowy model miałby 4 miejsca na karty rozszerzeń. Na chwilę obecną najlepiej by się sprawdziły 4 sloty PCIe x16, choć może to wymagać trochę więcej analiz.
Kolejnym elementem, jaki należałoby zmodernizować, są napędy 5,25”. Ich pełna specyfikacja pozwala na robienie ich zbyt długimi i wysokimi. Napędy CD w notebookach są znacznie niższe, więc bez problemu można by było obniżyć je i w stacjnarnych komputerach. A maksymalna długość i tak nie jest wykorzystywana, więc można ją skrócić w specyfikacji.
Jeśli chodzi o zasilacz, będzie trzeba się go postarać zmniejszyć. Patrząc na wielkość zasilaczy do notebooków, które zasilają jeszcze monitory, powinno to być realne. Wstawi się go w miejsce zmodernizowanego napędu 5,25”. Będzie sobie mógł spokojnie zasysać powietrze z przodu i wydmuchiwać z tyłu.
Teraz możliwe powinno być stworzenie znacznie mniejszego, bardzo wydajnego i cichego komputerka stacjonarnego. Wielkości SFF. Płyta główna płasko na dole, prostopadle do niej karty rozszerzeń. Nad nimi napędy i zasilacz.
Będzie można też ułożyć karty równolegle do płyty głównej, aby uzyskać sprzęt, który bedzie zgrabnie leżał sobie pod telewizorem (albo wielkim monitorem) w salonie. Płyta główna będzie wtedy trochę dziwna, chyba.
Bardziej potrzebujący otrzymają Tower. Plyta główna pionowo, będzie miała trochę więcej slotów na karty rozszerzeń, które umieści się poziomo. Do tego trochę więcej miejsca na dyski twarde i inne napędy, nad płytą główną. Powstanie ładna wierza o bardziej kwadratowej podstawie, niż obecne.
Cóż, nasuwa mi się na myś jeszcze wiele innych rozwiązań. Czemu nikomu nie chce się wprowadzić tak wspaniałego rozwiązania.
Monday, 10. April 2006, 14:38:14
design, web
Zapomniałem wcześniej napisać, że dostałem pracę jako webmaster... Wysokość wynagrodzenia niestety jest bardzo zmienna, podobnie jak ilość pracy. Ale mam pracę w zawodzie, a przy odrobinie szczęścia może być bardzo dobrze.
Jeśli zaś chodzi o główny temat wpisu, moje najnowsze przemyślenie.
Jeśli puste miejsce na stronie ma swoją wartość, jak o tym przekonać klienta?
Jeśli trzeba zapełnić całą stronę, jak radzić sobie z różnymi rozdzielczościami ekranów, różnymi wielkościami okien, różnymi wielkościami i krojami fontów?
Tuesday, 4. April 2006, 21:15:24
private, web, design
Kolejny prywatny post na temat mojej pracy nad pewną stronką. (Skroman księgarnia internetowa na 500 wizyt dziennie.) Tyle jeszcze muszę zrobić i tak bardzo potrzebuję motywacji. Jakby ktoś chciał dodać mi otuchy, nie pogniewam się.
W każdym razie wszystko idzie w dobrym kierunku:
1. Strona jest tak mała, że 1kB robi się istotny.
2. Strona jest bardzo nowoczesna.
3. Strona jest bardzo tolerancyjna dla różnych rozdzielczości monitorów.
4. Strona posiada literki, których nie trzeba powiększać.
5. Strona działa tak szybko, że 100ms robi się istotne.
6. Strona działa pod nowoczesnymi przeglądarkami.
7. Strona została napisana od podstaw, nie bazuje na innych projektach.
Friday, 10. March 2006, 21:48:23
browsers, design, css
Adres relatywny jest ustalany na podstawie adresu dokumentu, w którym się znajduje. Wszystko robi się jednak bardzo ciekawe, kiedy dokument html i jego arkusz stylów są w różnych katalogach. Normalna przeglądarka, jeśli w arkuszu są adresy relatywne, za ich podstawę przyjmie położenie samego arkusza. Oczywiście przeglądarka Microsoftu za podstawę przyjmię położenie dokumentu html.
Prostym rozwiązaniem byłoby stworzenie dwóch katalogów, jeden style-dla-ie/, a drugi style-dla-normalnych/. W tym pierwszym umieścić styl-dla-ie.css, a w tym drugim styl-dla.normalnych.css i styl.css. Dokument html odwoływałby się do pliku ./style-dla-normalnych/styl.css, który to odwoływałby się do dwóch innych arkuszów: ./style-dla-ie/styl-dla-ie.css i ./styl-dla-normalnych.css. Wadą tej metody jest to, że normalne i nienormalna przeglądarki otrzymają kod css, który będzie zawierał odwołanie do jednego, nieistniejącego pliku, czyli błędny kod.
Możliwe jest takie rozwiązanie, gdzie obie przeglądarki otrzymają w swoim mniemaniu całkowicie poprawny kod, ale wtedy struktura ktalogów będzie nielogiczna.
Thursday, 16. February 2006, 10:58:24
css, design, browsers
Zaletą przeglądarek graficznych jest możliwość dowolnego doboru wielkości i kroju liter. Webmasterzy bardzo chętnie z tego korzystają. Problem w tym, że zazwyczaj stosują zbyt małe literki. Na szczęście wiekszość przeglądarek potrafi powiększyć tekst. Niestety tutaj pojawiają się poważne problemy.
Zacznijmy od tego, w jaki sposób można określić wielkość tekstu. Zasadniczo są trzy metody.
Część osób cały tekst określa w pikselach. Zazwyczaj te osoby są krytykowane za brak znajomości poprawnych technik tworzenia stron www. Najczęściej za poprawne uważa się określanie wszystkich liter w jednostkach względnych albo opisowych. To jednak też jest błąd. Wielkość liter powinno się określać z uwzględnieniem obiektów, które ów tekst otaczają.
Jeśli tekst jest ściśle związany z bitmapą, trzeba go określić w jednostkach typowych dla bitmapy, czyli pikselach. Jeśli zaś tekst jest umieszczony w takim miejscu, że można swobodnie decydować o jego rozmiarze, wypadałoby pozwolić użytkownikowi swobodnie decydować o jego wielkości, więc zastosować jednostki opisowe albo względne.
Przeglądarki Firefox i Konqueror powiększają tekst niezależnie od jednostek, w jakich został określony. Przy okazji powiększają wszystko, co zostało określone w jednostkach relatywnych. Dzięki temu część stron, w których webmasterzy ustawili cały tekst w px, mogą zostać powiększone. Niestety strony, gdzie tekst jest bardzo uzależniony od grafiki, będą się sypały.
Zoom w przeglądarce Microsoft Internet Explorer nie powiększa tekstu określonego w px, więc nie działa na większości stron. Jednak nawet na poprawnie napisanych stronach działa w dość ograniczonym zakresie i oferuje maksymalnie czterokrotne powiększenie. Nie powoduje za to problemów na stronach, gdzie teskst jest uzależniony mocno od bitmap, przy założeniu, że został określony w px. Spotkałem się niestety ze stronami, gdzie taki tekst określono (chyba) w em, więc sypał się we wszystkich znanych mi przeglądarkach.
Operę zostawiłem na koniec. Przeglądarka ta została wyposażona w zoom, który powiększa wszystko, łącznie z bitmapami. Oczywiście takie zoomowane bitmapy tracą bardzo wiele na jakości, ale za to układ strony zostaje zachowany. I tutaj ciekawostka, Opera posiada też dodatkowy zoom, działający analogicznie jak ten w przeglądarce Microsoftu. Niestety działa on automatycznie, to znaczy bazuje na ustawieniach systemu operacyjnego, i nie potrafię go wyłączyć. Sprawdzałem na Windows 98 i Windows XP SP2. Z tego powodu układ kilku stron się sypał i nie dało się tego poprawić.
1 2 Next »
Showing posts 1 -
5 of 9.