Skip navigation.

Gdzieś w Internecie

dawniej Bezsensowne wypociny Michasia

Posts tagged with "web"

Sieć i video, kolejne przemyślenia

,

O miano standardu video w Sieci obecnie walczą głównie dwa rozwiązania. Jednym z nich jest Ogg Theora, drugim MPEG-4 AVC, znane też jako h.264. Pierwsze jest wspierane przez Mozillę i Operę, drugie przez Apple i Nokie. Firma Google zajmuje relatywnie neutralne stanowisko, chwilowo skłania się jednak bardziej ku MPEG-4. Kodeki audio i kontenery multimedialne są tutaj sprawą drugorzędną, podporządkowaną właśnie kodekom video.

Zasadniczo h.264 oferuje lepszy współczynnik jakości do szerokości strumienia danych. Posiada też nieporównywalnie lepsze wsparcie ze strony producentów sprzętu. Z drugiej strony, w przypadku braku dedykowanych układów, zbyt mocno obciąża procesor komputera. Ale to nie jest główny problem. Niestety ów kodek w kilku miejscach na świecie jest płatny, czyli końcowy użytkownik musi w jakiś sposób wydać własne pieniądze, aby móc z niego korzystać. W Polsce jest darmowy.

Niestety normalny sposób, czyli wliczenie tego kosztu w cenę samej przeglądarki, odpada. Microsoft niestety zepsuł rynek, kiedy wliczył koszt swojej aplikacji do systemu operacyjnego. Czyli przeglądarka nie może sama w sobie owego kodeku zawierać. Nie można też polegać na udostępnieniu odpowiednich mechanizmów przez system Operacyjny, Microsoft jest znany z robienia problemów tego typu. Nie można nawet liczyć też, że końcowy użytkownik sam zainstaluje sobie jakieś wtyczki.

Firmy Apple, Nokia zarabiają na produkcji sprzętu, w cenę którego mogą wliczyć dodatkowy kodek. Trzeba zauważyć, że sprzęt mobilny jest praktycznie ograniczony do h.264, posiada stosowne układy dedykowane. Firma Google z kolei zarabia na reklamach i dostarcza treści video. Urządzenia mobilne są więc dla niej na tyle atrakcyjnym rynkiem, że warto zapłacić za prawo do kodeku. Dla pozostałych producentów, czyli Mozilli i Opery, jedyne akceptowalne rozwiązanie nie może pociągać za sobą dodatkowych kosztów licencyjnych.

Jest jeszcze kwestia oprogramowania do tworzenia treści video. Tutaj opłaty licencyjne są jeszcze wyższe. Co prawda większość ludzi robi plik video w jakimkolwiek formacie, a potem wysyła do jakiegoś serwisu, gdzie wszystko jest przekodowywane na coś akceptowalnego. Niemniej jednak, gdyby ktoś chciał być bardziej niezależny, miałby problem. Musiałby zapłacić dość duże pieniądze. Znowu nie dotyczy Polski.

Wypadałoby tutaj zaznaczyć, że właściwie jest pewne rozwiązanie, które by umożliwiło wszystkim producentom instalować obsługę h.264 i nie uiszczać opłat licencyjnych. Należałoby się umówić z firmą trzecią (względnie kilkoma), która by dostarczyła instalator odpowiedniego kodeka dla różnych systemów i pozwoliła go rozpowszechniać razem z przeglądarką, bez opłat, reklam i innych niedogodności. Niestety najwyraźniej nie ma odpowiedniej firmy trzeciej.

Tutaj zasadniczo kończą się prawdziwe powody decyzji, a zaczynają kłamstwa.

Pierwszym jest różnica w jakości przy takiej samej szerokości strumienia danych, ten argument mocno akcentuje Google. Gdyby to była prawda, YouTube w pierwszej kolejności nie bazowałoby na technologii Flash. Czyli liczy się głównie popularność danego rozwiazania. Dopiero wersja 8 przyniosła dobrą jakość, a wtedy już był to uznany i dominujący standard. Sam kodek h.264 został wprowadzony dopiero w jednej z kolejnych poprawek do wersji 9.

Jeśli tak sobie pooglądać różne pliki video, jakie ludzie umieszczają w Sieci, argument lepszej jakości przy ograniczonym strumieniu zdanych jeszcze bardziej traci na znaczeniu. Jeśli ktoś już wyśle bardzo mocno skompresowany filmik, praktycznie nic nie poprawi jego niskiej jakości. Tutaj Ogg Theora ma tą zaletę, że teoretycznie będzie można wysłać do serwisu video format, który nie będzie wymagał już przekodowywania. W efekcie filmiki słabej jakości mogą wyglądać lepiej w teoretycznie gorszym formacie.

Aby wspierać urządzenia mobilne, nie można też wykorzystać całego potencjału, jaki leży w AVC. Trzeba uwzględnić ograniczenia możliwości ich układów, inaczej ich posiadacze nie będą mogli owej treści odtworzyć.

Ponadto sam Ogg Theora oferuje całkiem przyzwoitą jakość. Co prawda dopiero w wersjach testowych, ale na dzień dzisiejszy to wystarczy. Technologia integracji obsługi video w przeglądarce internetowej jest bowiem dopiero w fazie testowej. Jest jeszcze bardzo daleko do uzyskania znacznego udziału w rynku.

Kolejnym argumentem za stosowaniem h.264 są potencjalne ukryte patenty, czyli dodatkowe koszty, za jakie w niesprzyjających warunkach będzie trzeba zapłacić przy implementacji Ogg Theora. Właściwie jednak owe koszty dotyczą praktycznie wszystkich kodeków. Ponadto w przypadku MPEG-4 już same opłaty za jawne patenty są same z siebie wysokie i w ciągu roku mają prawdopodobnie jeszcze podrożeć. Firma BBC uznała nawet, że taniej jest opracować swój własny format video. Jedyna zaleta h.264 polega na tym, że kilka firm już za niego zapłaciło, względnie ma udziały we wspomnianych patentach.

Osadzanie SVG

, ,

Pobawiłem się znowu trochę w osadzanie SVG na stronach. Wniosek? Cóż, nie dziwię się, że ów standard zdobywa tak wolno swoją popularność. Na razie zamieszczam link do strony z testem.
http://www.michas.eu/mc_lab/svg-test/

Telewizja internetowa UPC

UPC, ku mojemu zaskoczeniu, okazało się mieć telewizję Internetową. Udostępniają zaledwie kilka kanałów, ale akurat tych ciekawych. Niestety oficjalnie wymagają Microsoft Windows 98 SE albo jego sukcesora, Microsoft Internet Explorer 6 albo jego sukcesora, Windows Media Player 9 albo jego sukcesora. Odpaliłem to już na Operze, nawet bez problemów, ale jeszcze nie na moim Linuksie. Cóż, to tylko kwestia czasu...

Mini WWW

,

Jakiś czas temu spotkałem się ze zdaniem pracowników Opery, że nie ma sensu dzielić WWW dla telefonów komórkowych i większych maszyn. Kiedy jednak kupiłem sobie telefon, na którym mogłem uruchomić Operę Mini, okazało się, że strona przeciętnego serwisu robi się zdecydowanie zbyt toporna dla małego telefoniku.

Cóż. Na ekranie przeciętnego komputera bez problemu można zmieścić trzy, dość szerokie łamy. Na ekranie telefonu ledwie mieści się jeden, a i tak wąski. Jakby tego było mało, jeśli strona jest zbyt duża, zostanie podzielona na kilka fragmentów, czyli kilka stronek.

W sumie więc najlepiej dla telefonów komórkowych zrobić tak, aby na jednej stronie była nawigacja, a na drugiej treść właściwa, takie standardowe, zbędne dodatki można by wrzucić na trzecią, jakby ktoś się uparł. Dzięki temu nawet, jakby strona została podzielona na mniejsze stronki, zachowany by został podział logiczny. Liczbę i formę reklam należałoby też dostosować do możliwości małych ekranów, najlepiej zrobić je całkowicie tekstowe.

Z drugiej strony zastanawiam się, czy taki podział standardowych, wielkich stron na mniejsze nie sprawdziłby się w przypadku pełnowymiarowych przeglądarek. (Kiedyś zrealizuję w praktyce.) W każdym razie to, co mamy obecnie, dla komórek jest zbyt ciężkostrawne.

WWW Video

,

Cały czas uważam, że najlepszym sposobem osadzania obiektów video na stroanach WWW jest tag a. Kliknę sobie na link, otworzy mi się odtwarzacz multimedialny i wszystko będzie fajnie. Pozostają tylko cztery, małe problemy.

1. W jakim formacie ów film umieścić, aby prawie wszyscy mogli go obejrzeć?
2. Ile osób ma dobrze skonfigurowaną przeglądarkę?
3. Gdzie umieścić statyczne reklamy obok video?
4. Jak bardziej zintegrować owe video ze stroną.

Rozwiązań kodeków mamy kilka. Wszystkie mają swoje wady i zalety. Pisałem o tym wcześniej, a od tamtej pory niewiele się nie poprawiło. Mogę tylko zauważyć, że jedynym, dostatecznie wydajnym i dopracowanym kodekiem, który zapewnia zgodność z założeniami WWW, jest Ogg Theora. Opera zaś powiedziała, że wesprze go natywnie.

Gdyby na podobny krok zdecydowali się też inni producenci przeglądarek, byłoby dobrze. Względnie, aby stosowne pluginy dla wszystkich przeglądarek były dostatecznie popularne. Na chwilę obecną nawet Opera ma to dopiero w planach.

Istnieje jednak pewne prawdopodobieństwo, że standard zwyczajnie się nie przyjmie. Na chwilę obecną z narzędziami do tworzenia plików Ogg Theora i ich odtwarzania jest nienajlepiej. Wypada jednak zauważyć, że na rynku jest obecnych wiele konkurencyjnych, niezgodnych ze sobą rozwiązań. W takiej sytuacji łatwiej jest wypromować jeden standard.
December 2009
S M T W T F S
November 2009January 2010
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31