Saturday, November 26, 2011 10:47:04 AM
komputery, zakupy, Media Markt
Z przyczyn różnych dopadła mnie pilna potrzeba nabycia netbooka. Przyjąłem jasne kryteria cenowe (3 liczby w cyfrze przed przecinkiem) i dość ogólnikowe kryteria sprzętowe (2GB RAM, 250GB dysku, 10"). Internetowy research upewnił mnie, że najlepiej pasujący sprzęt znajduje się w Media Markt. Uznałem, że warto skorzystać z możliwości rezerwacji i po dłuższej chwili miałem zaklepany interesujący mnie egzemplarz.
Do Media Markt na Piłsudskiego dotarłem późnym popołudniem dnia następnego. Szybko odnalazłem pana w czerwonej koszuli i wręczyłem mu wydruk rezerwacji z kilkoma słowami wyjaśnienia. Ponieważ tego modelu netbooka nie było na hali, sprzedawca musiał udać się do magazynu, a ja zyskałem kwadrans na wędrówki między półkami. I tu spotkało mnie spore zaskoczenie. Prawie identyczny model jak ten wybrany przeze mnie leżał sobie grzecznie na wystawie. Ale jak wszyscy wiemy "prawie" robi znaczną różnicę.
Model różnił się nieznacznie. Otóż za ok. 40 złotych więcej (czyli ok. 4% ceny) można było otrzymać o jeden GB pamięci mniej. Z ciekawości zacząłem szukać choćby śladu informacji, że wybrany przeze mnie model jest w ogóle dostępny w sklepie. Nie znalazłem.
Nasunął mi się wniosek, że wizyta w Media Markt bez uprzedniej rezerwacji (a taką rozważałem) byłaby totalną porażką. Mógłbym kupić słabszy sprzęt za wyższą cenę, bo tak (podejrzewam, że celowo - może niesłusznie) skonfigurowano wystawę. Wniosek - uważać i sprawdzać.
Monday, September 13, 2010 9:48:24 AM
komunikacja
Spotkało mnie ostatnio "szczęście" podróżowania komunikacją miejską. Odwykłem nieco, bo wsiadam do tramwajów lub autobusów jedynie z okazji oddania samochodu na warsztat.
Pracuję w tzw. centrum miasta. Najbliższy przystanek na jaki mogę się udać wychodząc w pracy, znajduje się przy Alei Politechniki. Mamy tu aż dwie linie tramwajowe. Jedna z nich łączy bezpośrednio okolice mojego miejsca zmaieszkania z tym miejscem. Częstotliwość kursowania w godzinach szczytu - co 10 minut, oczywiście tylko na piśmie. Po około godzinie (w tym czasie częstotliwość teroetyczna spadła dwukrotnie) oczekiwania na interesujący mnie tramwaj, postanowiłem zmienić środek transportu na autobus.
Ten dowiózł mnie w okolice Dworca Łódź Kaliska, gdzie przesiadłem się na kolejny. Przyjeżdzając miał tylko 10 minut opóźnienia, które na trasie rozciągnął do dwudziestukilku. Dla słabiej zorientowanych: w Łodzi bilety są czasowe i 20 minut opóźnienia to dodatkowe 2,40 zł za bilet normalny.
Oczywiście takie rzeczy się zdażają, jak to mówią, nawet najlepszym. Niestety z tego co wiem jest to reguła. Standardem jest, że autobus się spóźnia - może to drażnić, ale daje się logicznie wytłumaczyć. Nieco trudniej jest znaleźć uzasadnienie w wypadku, gdy autobus przyjeżdza ponad 5 minut wcześniej i beztrosko nie czeka na właściwą godzinę odjazdu. Jako perełkę dodam, że chodzi o linię 89, która miewa w rozkładzie luki "zaledwie" od 40 do 90 minut między kolejnymi autobusami. A i to nie wszystko. Od dłuższego czasu chodzi po mieście anegdota, że Łódź ma najbardziej honorową komunikację miejską w kraju - jak ma się spóźnić, to wcale nie przyjeżdza.
Wednesday, February 3, 2010 10:04:25 PM
meble
Podobają mi się meble tej firmy. W salonie przy ul. Brukowej można ich sporo obejrzeć. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na przeszklone biblioteczki łóżko. Według zapewnień sympatycznej pani 2, góra 3 tygodnie oczekiwania. Były ponad 4. Na dodatek nikt nie odbierał telefonów w magazynie i nie sposób było uzyskać informacji o planowanym terminie realizacji.
Na szczęście, gdy już przyjechały panowie od wnoszenia zachowali się fair i nie marudzili z wnoszeniem do pomieszczeń (formalnie nie muszą wnieść dalej niż za drzwi mieszkania). Pracownik wynajęty do montażu okazał się być nie tylko kompetentny, ale i pomocny - doradził jak nietypowo złożyć meble, co poprawiło ich wygląd.
Jeśli ktoś liczy się z opóźnieniami i nie przeszkadzają mu one, to zdecydowanie polecam. Dla osób, którym się śpieszy nie jest to wybór najlepszy, a w zapewnienia handlowców wierzyć nie należy.
Wednesday, January 27, 2010 8:02:54 PM
przeprowadzki
Większość rzeczy przewieźliśmy sobie sami. Po dwóch tygodniach, zostając z najcięższymi meblami nawet nie ruszonymi, poddaliśmy się. Firmę
Rutkowski polecili nam znajomi, którzy krótko przed nami borykali się z tym samym problemem.
Przybyło trzech panów. Wszystko szło sprawnie, a pomimo postury budzącej graniczący ze strachem szacunek, ekipa okazał się być sympatyczna. Z szefem miałem okazję porozmawiać praktycznie przez cały czas trwania przeprowadzki. Konwersacja upewniła mnie tylko w przekonaniu, że człowiek wie jak prowadzić interes i przykłada się do tego. Pracują za stawkę godzinową, ale nie próbują niczego opóźniać. Zdecydowanie polecam, bo firma nastawiona jest na zadowolenie klienta.
Monday, January 25, 2010 12:07:15 PM
Od pewnego czasu mam ochotę pouzewnętrzniać się na temat swojego miasta. Będzie raczej złośliwie (kwestia mojego charakteru), szaro (to akurat specyfika miejsca) oraz wybiórczo i nieregularnie (taki tryb życia). Łódź, jaką ją czasem postrzegam - do bólu subiektywnie.