Z Praskiego Pamiętnika cz.6
Tuesday, 23. June 2009, 13:03:25
Prom spinajacy obie strony Warszawy
„Co robisz?” – wysyłam smsa znudzona lewobrzeżną częścią miasta.
Wszystko takie sztuczne- postarzane ściany w klubie, ludzie udających latynosów, ludzie udających interesujących. Rozwodnione piwo za 20zł, pseudo latino music z jeszcze bardziej pseudo dj-ejem.
Nie mogę uwierzyć, że dałam się tu wyciągnąć.
„Siedze w Basenie Artystycznym, ale zaraz wracam nad Wisłę – wpadasz?” Odpisał, a ja nie zastanawiałam się nawet chwili.
Po 30 minutach siedzieliśmy już na promie płynąc na drugą stronę miasta. Położyłam mu głowę na ramieniu, a on mnie przytulił. Co kiepski dzień- spytał?
Chyba kiepski jak chcesz coś zrobić, a nie masz z kim – westchnęłam.
A Twoja przyjaciółka?
Moja przyjaciółka umawia się z latynoskim kochankiem, jeżdzą po mieście sportową furą. Nosi czerwoną mini i szpilki, więc chyba nie muszę Ci tłumaczyć więcej co z moją przyjaciółką, - wtuliłam się jeszcze bardziej.
Ludzie się zmieniają, odchodzą, a potem człowiek sam się dziwi, ze się zadawał z kimś takim, – odparł.
No tak, a potem zamieszkują w kszaczorach nad Wisłą, wyszeptałam nie mogąc się powstrzymać.








Anonymous # 23. June 2009, 15:16
nie mam zielonego pojęcia co Wy macie wspólnego z naszą Pragą
jak chcesz to mogę Ci pokazać prawdziwy ulicy syf
Alldonna # 24. June 2009, 08:11
Nie wątpię, że byś mógł ,ale ja nie szukam prawdziwego syfu, nawet sztucznego nie szukam
JUJU # 24. June 2009, 09:39
trzeba ją poprostu kochać
co nie jeste takie łatwe dla mężczyzny jeśli jej nie może zrozumieć. naprawdę współczuję mężczyznom.
i chyba taki jest ten nasz świat.
strange and beautifull:)
Anonymous # 27. June 2009, 22:10
W końcu z ust kobiety padło potwierdzenie jak my - faceci - mamy ciężko w życiu ;-))
JUJU # 2. July 2009, 20:34
więc należy nas kochać, szanować i czasami nawet nie próbować zrozumieć
mam nadzieję