Z Praskiego Pamiętnika II cz.1
Tuesday, 22. September 2009, 19:41:37
Lato już prawie się skończyło. Na koncie po wakacjach miał kilka nagród i wyróżnień, dużo myśli przeleciało przez głowę zarówno jego jak i moją.
Ostatecznie postanowił powrócić do domu, prawie do swojego, prawie na Szmulki.
Od tej chwili większość wspólnego czasu mijało nam na łażeniu po okolicy i piciu Ciechana.
Często lądowaliśmy na ulicy z której dawnego blasku i sławy mało zostało. „Trójkąt Bermudzki” na Brzeskiej to dzisiaj już tylko legenda.
Tego dnia czekałam na niego w Barze pod Pawim Piórkiem – miejscu, gdzie każdy gość traktowany jest jak obcy. W powietrzu pełno dymu, na kanapach i krzesłach pełno fatalnych ludzi.
Siedziałam przy barze kiedy podeszła ona zamawiając Pawie Tango – spytała czy też mam ochotę. Miała długie blond włosy i delikatną, naturalną twarz. Usiadła obok i się uśmiechnęła.
-Nie pamiętasz mnie, - zapytała?
Wertowałam w pamięci wszystkie karty pijackich nocy, gdy urywał mi się film, ale nie mogłam jej odnaleźć.
-Niestety nie, - odpowiedziałam z uśmiechem.
-Ja to prawie Ty, a Ty to prawie ja, - powiedziała i poszła do toalety.
Czekałam na nią, ale już nie wróciła. Nie przyszedł także on. Tego wieczoru zostało mi tylko Pawie Tango.








Anonymous # 22. September 2009, 20:12
Twoje alter ego z równoległego wszechświata?