AlthBlog

Pump it up

Subscribe to RSS feed

Krokodyle Zły

,

Ot, znajomy opublikował na FB zdjęcie, jak to stał w kolejce w sklepie i zerknął na półkę z ciastami i wypiekami. I zapłakał, a za nim płakał cały świat...

Zdjęcie z tego miejsca

Avataruda

, , ,

O Avatarze napisano już bardzo dużo zarówno złego jak i dobrego. Nie będę powielał setek różnych rozważań nad tym dziełem, bo... po prostu nie warto. Avatar to film prosty, wręcz banalny, nudny, ale śliczny, niemalże "słitaśny". Nie ma w nim nic specjalnie ciekawego - jest przewidywalny, dialogi są drewniane, "eko-zielony" motyw mnie kompletnie nie przekonuje, world music jako podkład muzyczny nie daje rady - brzmi wręcz pretensjonalnie wymuszając skojarzenia z biednymi głodującymi dzieciakami w afryce obsiadłymi przez stada much i przepastnymi festiwalami charytatywnymi, na których słucha się bono i afroamerykańskich chórów dziecięcych

"We are the woooorld, we are the childreeeen!..."

James Horner nie postarał się tym razem. Nominację do Oskara za muzykę traktuję po prostu jako kolejny efekt mainstremowego zepsucia gustu szacownego gremium Akademii (podobnie jak pozostałe nominacje wyłączając tą za efekty). A może rok 2009 był po prostu taki cieniutki w kategorii wysokobudżetowych produkcji?

Wielu powie - film dla młodszych widzów. Ok, to już jakiś argument.
Ale żeby mówić, że film "choć płytki" dostarcza fajnej rozrywki i sypie cukrem po oczach? "2012" też był fajnym "efektem specjalnym" bez szczególnej fabuły i sensu. A i krótki na tyle, że popcornu z dużej paczki starczało do końca seansu. Na Avatarze popcorn kończy się gdzieś w okolicach hiper nudnego okiełznania przez głównego bohatera niebieskich smoko-bestii i epickiego 5-cio minutowego popisu grafików z głodną melodyjką w tle. Nie wspomnę już o coli, w której zdąży stopnieć dowolna ilość lodu podczas seansu o niebieskich smerfach w magicznym lesie.

I mylił się Hitchcock mówiąc:
"Film to życie, z którego wymazano plamy nudy."

PS Jedyną ciekawą inspiracją jaką znalazłem, to pewna graficzna i etniczna zależność pomiędzy głównymi bohaterami, a Warhammerowymi leśnymi elfami, w szczególności pierwszoedycyjnymi Tancerzami Wojny. Ot ciekawostka.

Rezurekcja 2010

,

O czym by tu zacząć? Może od tego, że zapraszam na Grojkon 2010 do Bielska.

A potem już z górki na blogu smile

Grojkon 2009

, ,

No i po grojkonie 2009 :) Było oczywiście elegancko i pomimo bycia orgiem miałem trochę czasu na dobrą zabawę z moją ulubioną ekipą konwentową :P

Dzięki dla:
Krakona za kwiaty
Gosi za Nelka (i za to że twardo stała na straży :) )
Nelkowi za nic, ale to chyba normalne :P
Sejiemu, że był grzecznym konwentowiczem
Nicramowi za Nicramowanie
Orgom za Orgowanie :P

Obok zdjęcie znudzonych orgów.
I zapraszam do mojej mini galerii pogrojkonowej, z podpisami.

Fandom

, ,

Moja taka mała analityczna refleksja na temat ogólnopojętego fandomu. Jak go postrzegam i jak chciałbym by był postrzegany. Notka ma nieco prywatny charakter, więc nie spodziewajcie się epokowych odkryć :)

Read more...

Inspiracje - Marudzenie

, ,

Zdarza mi się ostatnimi czasy prowadzić, więc i notabene grać, fajne sesje. Naprawdę fajne sesje i to z różnych powodów. Poszukiwanie inspiracji to dość istotna dla mnie kwestia, której co prawda nie podporządkowuję moich działań w zakresie zażywania rozrywki/pożywki kulturalnej, ale jest to wyjątkowo satysfakcjonujący aspekt mojej marnej egzystencji :)

Read more...

Od kiedy w "Fandomie"?

, ,

Nic nie powoduje mojej konsternacji dotyczącej mojego hobby bardziej niż przypisywanie sobie przynależności tajemniczych i mitycznych organizacji :)

Nie chodzi o to żebym był przeciwny zrzeszaniu się, czy dzieleniu się grupowo radością z płynącą z literatury fantastycznej, rpg, planszówek, gier komputerowych ectra, ale u niektórych bycie częścią większej społeczności jest jakąś ważną sprawą. Honorową tak się zdaje.

Pytanie podstawowe, na które po oglądnięciu poniższego linku próbowałem sobie odpowiedzieć to:

Od kiedy jesteś w Fandomie?

Czy ktoś mnie może oświecić gdzie i od jakiego wieku pasują rycerzy fandomu na prawdziwych fandomciuchów? :)

Urzekła mnie ta Historia

, ,

Nie jestem dobry w wyszukiwaniu różnych nowości na gruncie RPG, ale owego systemu nie mogłem w żadnym spisie, ani na google znaleźć :) Pewnie dlatego, że strona główna jest zrobiona we flashu i się nawet nie indexowała (czy jak to się tam nazywa). Trafiłem dość przypadkiem na to dzieło - przez znajomych.

Read more...

(Nie)Święta Matka Boska Erpegowa

,

Zima to najfajniejszy okres na sesje smile BA! Zawsze wtedy przytrafiają się najlepsze pomysły i najfajniejsze scenariusze. Co tu dużo gadać - pomimo dużego natłoku pracy - pora brać się za porządne granie smile



Ciągnę jedną spójną serię przygód w moim autorskim świecie już od kilku lat i zawsze w okolicach nowego roku były najfajniejsze zwroty akcji. Świat się zmieniał, epoki mijają, a frajda z grania nadal taka sama smile

A grafika jest autorstwa Saarl inspirowana naszymi sesjami smile

I jeszcze jedna.



Wesołych (Nie)Świąt!

Wolska Biznesem Stoi

, ,

Zajmuję się poligrafią.

Z większym lub mniejszym powodzeniem prowadziłem sprzedaż w różnych miejscach. Dopóki nie dojrzałem do sprzedaży u klienta, na miejscu, usilnie próbowałem, zwłaszcza na początku, handlować reklamą na sieci. Ostra konkurencja i dumpingowe ceny zawsze kończyły się źle dla całego przedsięwzięcia, nie zmienia to jednak faktu, że z tamtego okresu pozostało na moim prywatnym gadu-gadu kilku starych "klientów". Oto dlaczego właśnie nasz wspaniały kraj jest niebywałym zagłębiem dla biznesu.

Read more...