Skip navigation.

Wandering by mistake

Posts tagged with "lokalizacja"

Opera 10.1 RC

, , , ...

Trochę nietypowo, bo w piątek (i to trzynastego!), opublikowano Operę 10.1 RC. Polska wersja językowa Opery dla Windows dostępna jest pod linkiem Windows MSI. W wersjach linuksowych i dla MacOS również dostępne są najnowsze polskie pliki językowe.

Jeśli nie zajdą jakieś nieprzewidziane okoliczności, to prawdopodobnie w przyszłym tygodniu zobaczymy finalną wersję Opery 10.1. To oczywiście tylko domysły. :smile: Najważniejszą nowością w tej wersji jest serwer Opera Unite, ale znajdują się tam też poprawki związane ze stabilnością i bezpieczeństwem.

Dołączone do instalatora aplikacje Opera Unite (takie jak Photo Sharing, File Sharing i inne) zostały zlokalizowane na tyle, na ile było to technicznie możliwe, a więc… niezadowalająco. Pełna lokalizacja aplikacji Opera Unite możliwa będzie dopiero w następnych wersjach Opery.

Aha… Były, jak się okazuje, strategiczny partner Opery zapomniał najwyraźniej o stronie http://opera.onet.pl, która wciąż wygląda i działa tak, jak ponad dwa miesiące temu. Przykra sprawa. I wstyd dla obu stron. Tak, dla obu, bo Opera Software powinna się postarać, aby ta strona zniknęła z sieci, gdyż wprowadza w błąd potencjalnych użytkowników Opery i oferuje im do pobrania mocno nieświeżą wersję. Świeżą na Onecie też znajdziemy, i owszem. Tutaj: http://bezpieczenstwo.onet.pl/przegladarki.html.

Opera 10

, , , ...

No to pobieramy polską wersję Opery 10. :cheers:

Przy okazji, tak wygląda dziś strona strategicznego partnera firmy Opera Software w Polsce:
R E W E L A C J A
Hm… Na czym polega ta strategia? Na szczęście przycisk „Pobierz” otwiera stronę pobierania nie tak starej przecież Opery 9.64.

Opera 10 Beta 3 i finalna wersja tłumaczenia interfejsu użytkownika

, , , ...

Udostępniona dziś trzecia wersja Beta Opery 10 zawiera ostateczne wersje wszystkich oryginalnych tekstów. Prace nad polską lokalizacją interfejsu użytkownika zostały również ukończone. Nie trzeba nic doinstalowywać - najnowsze pakiety lokalizacyjne dołączone są do oficjalnych instalatorów Opery 10 Beta 3 dla Windows, Linuksa i Mac OS. Lokalizacja nieprzetłumaczonych dotychczas elementów związanych z Opera Unite (usługi, strona główna) przewidziana jest dopiero po wydaniu Opery 10.0. No, ale w tej becie nie ma przecież serwera Opera Unite. :wink: Dostępny jest on w nieco nowszej kompilacji, którą można pobrać z bloga Desktop Team (należy przewinąć stronę do sekcji Download Snapshot With Unite).

Nadszedł czas ostatecznych testów polskiej wersji. Proszę o zgłaszanie wszelkich zauważonych błędów, nieścisłości i innym problemów dotyczących tłumaczenia. Błędy, których nie znajdziemy teraz, będą musiały poczekać na usunięcie do kolejnej wersji Opery (w wydaniach będących jedynie poprawkami bezpieczeństwa nie dokonuje się tego typu zmian).

Błędy można zgłaszać kontaktując się bezpośrednio ze mną lub w komentarzach do tego wpisu lub też za pomocą formularza dostępnego pod adresem https://bugs.opera.com/wizard/. W tym ostatnim przypadku błędy należy zgłaszać po angielsku.

Opera 10 pl - tym razem tylko dla Windows

, , , ...

Robocza wersja polskiego pliku językowego dla Opery 10 dla Windows, kompilacja 1679:
pl.lng
Tłumaczenie powstało na podstawie materiałów dostarczonych po udostępnieniu dzisiejszego snapshota Opery 10, jest więc nowsze od tego dostępnego w opublikowanych archiwach.

Opera 10 z serwerem Opera Unite po polsku

, , , ...

Testowa wersja Opery 10 z serwerem Opera Unite dostępna jest po polsku. Nie trzeba szukać plików językowych, ani używać plików ze starszych wersji. A piszę o tym dlatego, że na mojego bloga trafiła dziś cała fala użytkowników Opery 10, skierowanych tutaj przez Google oraz rożne fora i grupy dyskusyjne. Wystarczy pobrać odpowiedni plik instalacyjny.

Read more...

my.opera.com po polsku

, , , ...

Dziś udostępniono odświeżoną wersję serwisu my.opera.com. Oprócz wielu poprawek i usprawnień otrzymaliśmy (zupełnie niespodziewanie :wink:) możliwość korzystania z serwisu w języku polskim. Tłumaczenie nie jest doskonałe i należy je traktować jako wczesną wersję beta.

Wielu elementów witryny nie można jeszcze przetłumaczyć w ogóle, innych nie można przetłumaczyć dobrze (np. zamiast „4 komentarze” mamy „4 komentarzy”, „0 pliki w kolejce”, itp.). Nawalił też tłumacz (czyli ja), gdyż w dniu premiery tłumaczenie było niekompletne i nieprzetestowane. Spośród 2040 stringów nie przetłumaczyłem jeszcze 207. Jednak nawet stuprocentowe tłumaczenie nie dałoby obecnie dobrego rezultatu, gdyż wiele elementów serwisu nie zostało uwzględnionych w materiałach do tłumaczenia. Niektóre stringi są używane w wielu miejscach, i o ile w języku angielskim brzmią tak samo, to po polsku powinny być różne. Dlatego też mogą pojawiać się różne kwiatki gramatyczne, takie jak „Przyjmuj wiadomości od” > „Tylko znajomi”. Podobna sytuacja dotyczy występującego w wielu kontekstach słowa „About”, które trzeba było na razie nieładnie przetłumaczyć jako „Info”.

Uwagi na temat tłumaczenia można zgłaszać w wątku site language: POLSKI!!! polskiego forum Opery lub w komentarzach do tego wpisu. Nie należy zgłaszać braków w tłumaczeniu, gdyż o nich wiemy.

Czas łowów na anglojęzyczne teksty rozpocznie się, gdy tłumaczenie będzie kompletne, a deweloperzy my.opera.com wyłapią i naprawią wszystkie błędy związane z brakującymi tłumaczeniami. Na razie mają oni ważniejsze sprawy - nowa wersja my.opera.com zawiera dużo innych i poważniejszych błędów. Np. wszyscy „stracili” swoich znajomych.

Mimo opisanych niedoskonałości pojawienie się polskiej wersji my.opera.com uważam za bardzo ważne wydarzenie. Czekaliśmy na to od lat. Teraz może być już tylko lepiej. :smile: :yes:

Opera Dragonfly po polsku

, , , ...

Opera Dragonfly PL Jest to raczej ciekawostka, a nie jakieś ważne wydarzenie, ale myślę, że warto to zauważyć 1. Zintegrowane z Operą narzędzie dla deweloperów Opera Dragonfly (DF) dostępne jest od kilku dni w języku polskim. Narzędzia programistyczne nie są raczej tłumaczone na nasz język (przynajmniej ja takich nie miałem okazji używać), więc polskim programistom i tak wygodniej pewnie korzystać z wersji anglojęzycznej.

Język interfejsu użytkownika DF nie jest na stałe powiązany z językiem interfejsu samej Opery - można go zmienić w ustawieniach (co widać na dołączonej ilustracji).

Tłumaczenie zostało wykonane dla poprzedniej wersji DF, która nie doczekała się publikacji w wersji zlokalizowanej, dlatego w interfejsie można znaleźć nieprzetłumaczone teksty.

Kilka informacji na temat tej wersji DF (po angielsku) można znaleźć na blogu Opera Dragonfly.

[1] W oczekiwaniu na inne niespodzianki.

Amator

, , , ...

Dotarła do mnie informacja, że na jakimś forum (gdzie podano odnośnik do wpisu z opublikowanymi plikami językowymi dla Opery 10) znalazły się następujące opinie:

Read more...

Opera 10 alpha 1 po polsku

, , , ...

Udostępniam robocze, nieoficjalne i nie-prze-te-sto-wa-ne wersje polskich plików językowych dla Opery 10 alpha 1 (kompilacja win 1139). Ale nic za darmo. :wink: W zamian oczekuję od Was raportów o znalezionych błędach. :smile:

Tłumaczenie jest kompletne, więc jeśli w interfejsie Opery zauważycie anglojęzyczne teksty, będzie to oznaczało, że nie zostały one jeszcze uwzględnione w oryginalnych plikach językowych. Jest to normalne dla wczesnych wersji testowych Opery i nie należy zgłaszać tego typu problemów.

Jak zawsze przypominam, że w kolejnych wersjach testowych Opery 10 mogą pojawić się nowe teksty, a teksty istniejące mogą ulec zmianie, więc przed zgłoszeniem ewentualnych błędów tłumaczenia należy sprawdzić, czy posiadamy plik językowy przeznaczony jest dla używanej wersji Opery.

Życzę miłego testowania.



opera10_alpha1_pl_windows.zip Wersja robocza pliku językowego dla Opery 10 alpha 1 dla Windows.
opera10_alpha1_pl_linux.tar.gz Wersja robocza polskiego pliku językowego dla Opery 10 alpha 1 dla Linuksa.

Read more...

Tak się tworzy spiskową teorię dziejów, czyli o widżecie - potworku językowym

, , , ...

Czytając artykuł Tak się robi historię dowiedziałem się (po raz kolejny zresztą z tego źródła, a dokładniej - ze źródła związanego z aviary.pl), że słowo widżet jest „potworkiem językowym”.

Zacytuję kolegę Gandalfa (zbranieckiego):

Ja się zastanawiam, jakie motywacje, pragnienia chciał zaspokoić autor tego wpisu…

No właśnie. Jakie?

Komentuję ten wpis tutaj, u siebie, gdyż padł tam mój nick. Mój artykuł, do którego odwołuje się kolega Gandalf, został opublikowany 1 kwietnia 2006 r., a nie, jak podano, 31 marca (data miała tu ogromne znaczenie, choć nie ze względu na widżety). I zapewne nie jest to jedyna pomyłka (choć na pewno jest najmniej znaczącą) w tym zupełnie dla mnie niejasnym wywodzie. Ale… gdyby szanowny autor baczniej się przyjrzał temu, co tego dnia (1 kwietnia) w tymże poście opublikowałem, to znalazłby zapewne materiał do kilku kolejnych (filozoficznych?) wpisów obnażających okropne mechanizmy rządzące tym światem (hint: chodzi o jednodniową zmianę nazwy pewnego istotnego elementu interfejsu użytkownika Opery w związku z moim wieloletnim pozostawaniem w błędzie). Życzę miłych i owocnych badań nad tą materią, gdyż tu aż prosi się o wysnuwanie kolejnych spiskowych teoryjek…

A jeśli chodzi o widżety, to proponuję zapoznanie się z opinią osoby o kompetencjach językowych przewyższających kompetencje kolegi Gandalfa i moje. (Dzięki jasisz; Gandalf, uwaga, pod podanym odnośnikiem kolejny raz występuje magiczna data 30 czerwca 2006!)

Szanowny Panie,
polszczenie pisowni wyrazów zapożyczonych jest procesem jak najbardziej normalnym, świadczącym postępującej adaptacji pożyczek. W przypadku tego wyrazu jego nowy (polski) kształt graficzny jest sensowny, oddaje wymowę i nie widzę powodu, by to kwestionować. Jeśli natomiast część użytkowników nie zgadza się z tą decyzją, to trzeba zapytać, jakie mają kontrpropozycje.
Łączę pozdrowienia- prof. dr hab. Mirosław Skarżyński

No właśnie. Jakie kontrpropozycje mają ci, którzy widżet nazywają potworkiem językowym? I dlaczego swą spiskową (może nie spiskową, ale, jak napisałem wcześniej - wywód jest dla mnie niejasny) teorię Gandalf wysnuł półtora roku po opisywanych wydarzeniach? Może teraz moja kolej na niejasny wywód o kolejnym spisku?

Przy okazji… Wielu krytyków słowa widżet pytało: „A dlaczego w takim razie nie Łidżet?” i jednocześnie, dla zwiększenia efektu, powoływało się na „łikend”, czy „łykend”. Otóż, szanowni koledzy, nie polszczyzmy pisowni angielskiej litery w wymawianej jak ł.

No i na koniec najważniejsze: koledzy z aviary.pl upatrzyli sobie Operę, jako cel ataku, jeśli chodzi o słowo widżet (kolega Gandalf w swym artykule w użytkownikach Opery widzi wręcz jedynych promotorów tego określenia). Zapomnieli przy tym (albo po prostu o tym nie wiedzieli), że używane było ono znacznie wcześniej i nie zostało (żałuję) wymyślone przez tłumacza Opery (podobnie, jak to miało miejsce z kartami). Nie wiem jak i gdzie przebiega dyskusja dotycząca „wymyślenia” innego tłumaczenia słowa widget dla Firefoksa. Nie wiem też po co w ogóle się odbywa. Nie wróżę jednak tym próbom powodzenia.