Jednorożce
Saturday, 6. December 2008, 23:15:36
"Jednorożec to stworzenie fantastyczne, występujące w mitach i legendach mające jeden róg wyrastający pośrodku czoła. (...)
W starożytnych mitach jednorożec towarzyszył dziewiczym boginiom księżyca. Jednorożce stanowiły zaprzęg rydwanu Artemidy. W średniowieczu wizerunek dziewicy z jednorożcem na kolanach był częstym motywem sztuki chrześcijańskiej jako symbol Najświętszej Marii Panny, a sam jednorożec symbolizował Chrystusa. Wierzono również, że róg jednorożca ma magiczną moc oczyszczania wszystkiego czego dotknie i jest panaceum na wszelkie trucizny. W sztuce średniowiecznej i renesansowej jest symbolem czystości i niewinności." (wikipedia)
Kiedyś trudno było znaleźć jednorożca. Teraz trudno znaleźć... dziewicę?
A ściślej mówiąc, albo mi się zdaje, albo prawdziwe Kobiety stały się towarem na tyle deficytowym, że mogą spokojnie uchodzić za współczesne jednorożce.
Nie będę pisał mojej definicji prawdziwej kobiety. Podpowiem tylko, że jest czymś kompletnie przeciwnym do tego wizerunku "100% female" wylansowanego przez media. I do tego zawiera dużą dawkę romantyczności. No a jak : )
P.S. Dopisek! Po chwili zastanowienia ( i sugestiom pewnej osoby
) podkreślam, co następuje:
Nie chodzi tutaj o fakt, że prawdziwa kobieta musi być dziewicą!
Tak jak już napisałem, powstrzymuję się od prób charakteryzowania tej Prawdziwej Kobiety.
Chodziło o to, że w alegorii dziewicy i jednorożca jedno występuje nieodłącznie z drugim, dlatego kiedy w mojej metaforze przypisałem okresowi średniowiecza takie bezowocne poszukiwanie jednorożca, to czasom obecnym pozostało mi przypisać bezowocne poszukiwanie drugiej postaci tejże alegorii, czyli dziewicy. Ale dziewica, siegając do języka staropolskiego, często znaczyła co obecnie "dziewczę, młoda kobieta". Nie odnosiła się wtedy jeszcze do fizjologii, choć nie ma co ukrywać, że w tamtych czasach posiadanie cnoty było czymś oczywistym.
Także "dziewica" tutaj to dziewica z lat dawnych, a więc wyidealizowany obraz kobiety, a nie osoba, która jeszcze nie przeżyła pierwszego razu.
W starożytnych mitach jednorożec towarzyszył dziewiczym boginiom księżyca. Jednorożce stanowiły zaprzęg rydwanu Artemidy. W średniowieczu wizerunek dziewicy z jednorożcem na kolanach był częstym motywem sztuki chrześcijańskiej jako symbol Najświętszej Marii Panny, a sam jednorożec symbolizował Chrystusa. Wierzono również, że róg jednorożca ma magiczną moc oczyszczania wszystkiego czego dotknie i jest panaceum na wszelkie trucizny. W sztuce średniowiecznej i renesansowej jest symbolem czystości i niewinności." (wikipedia)
Kiedyś trudno było znaleźć jednorożca. Teraz trudno znaleźć... dziewicę?
A ściślej mówiąc, albo mi się zdaje, albo prawdziwe Kobiety stały się towarem na tyle deficytowym, że mogą spokojnie uchodzić za współczesne jednorożce.
Nie będę pisał mojej definicji prawdziwej kobiety. Podpowiem tylko, że jest czymś kompletnie przeciwnym do tego wizerunku "100% female" wylansowanego przez media. I do tego zawiera dużą dawkę romantyczności. No a jak : )
P.S. Dopisek! Po chwili zastanowienia ( i sugestiom pewnej osoby
Nie chodzi tutaj o fakt, że prawdziwa kobieta musi być dziewicą!
Tak jak już napisałem, powstrzymuję się od prób charakteryzowania tej Prawdziwej Kobiety.
Chodziło o to, że w alegorii dziewicy i jednorożca jedno występuje nieodłącznie z drugim, dlatego kiedy w mojej metaforze przypisałem okresowi średniowiecza takie bezowocne poszukiwanie jednorożca, to czasom obecnym pozostało mi przypisać bezowocne poszukiwanie drugiej postaci tejże alegorii, czyli dziewicy. Ale dziewica, siegając do języka staropolskiego, często znaczyła co obecnie "dziewczę, młoda kobieta". Nie odnosiła się wtedy jeszcze do fizjologii, choć nie ma co ukrywać, że w tamtych czasach posiadanie cnoty było czymś oczywistym.
Także "dziewica" tutaj to dziewica z lat dawnych, a więc wyidealizowany obraz kobiety, a nie osoba, która jeszcze nie przeżyła pierwszego razu.














How to use Quote function: