Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

<<<Norway adventure>>>

Experience is what you get, when you don't get what you want.

Z dnia 18 wrzesnia, z lekkim opoznieniem:)

,

W pracy jest bardzo fajnie. Do wszystkich mowi sie na Ty, nie jak w Niemczech. Mozna do pracy isc nawet w dresie czy krotkich spodenkach, tak jest luzno. Na razie mam proste zadania, ale i moj angielski odbiega od ich angielskiego.
Polowa firmy to obcokrajowcy, polowa Norwegowie.

Wlasnie a propos to po raz pierwszy poznaje prawdziwa prace w marketingu - dzis kontaktowalam sie z czasopismami komp w Polsce, zeby reklamowaly Opere na swoich stronach. Fajna sprawa, w sumie marketing na uczelni a w pracy to zupelnie co innego.

Bardzo mile mam dziewczyny z ktorymi mieszkam, to Holenderki, ale bardzo fajne, ale nie sa z Aiesecu. skonczyly szkole pielegniarska i nie mogly znalezc pracy w Holandii, wiec przyjechaly tu jej poszukac. ale bez norweskiego nie moga pracowac w szpitalu, wiec na razie ucza sie norweskiego i sprzataja. niesamowite, co? brzmi jak historia Polek, a nie Holenderek. ale nie sa takie imprezowe, calkiem spokojne i symapatyczne:)

Pierwszy weekend spedzilam z aiesec'iem w gluszy norweskiej, na takim seminarium dla nowych czlonkow aiesecu. Zaczne od fajnej rzeczy, ze to byly takie domki we wsi do ktorej mozna dojechac autem lub pociagiem, ale tylko wtedy jak sie zamowi zeby pociag sie zatrzymal. A jak wracalsimy to trzeba wczesniej to ichniego PKP zadzwonic i zamowic zeby pociag wracajacy do Oslo zatrzymal sie na tym przystankku. Normalnie pociag sie tam nie zatrzymuje. Smieszne i w Polsce niemozliwe...:eek:

Wszedzie rosna jagody i borowki i nikt nawet ich nie widzi. Jagody byly juz przejrzale, ale troche pojadlam. Borowek to w Polsce dawno nie widzialam, bardzo rzadko. Niestety nie bylo innego obcokrajowca niz ja, wiec dla mnie nie chcialo im sie mowic po angielsku, tylko jak gadali ze mna mowili po angielsku. tak to w grupie spiewali w tym swoim jezyku. to naprawde smieszny jezyk. jak mowia powoli i prosto to rozumie sie, bo przypomina niemiecki. fantastisk, dans, brod, ale wymowa jest straszna. np peszun to person bo "rs" sie czyta razem "sz" dlatego person = peszon na dodatek o czytaja jak u wiec powstaje peszun.
kapujecie cos z tego?? hehe....p:

bylam na jednej lekcji kursu dla poczatkujacych, ktory jest darmo i w firmie. ale nie bede chodzic, oni sa za bardzo zaawansowani, chodza ludzie ktorzy mieszkaja tu ponad pol roku i chociaz wiedza jak jest dzem, maslo itd. ten kurs wystartowal juz miesiac temu, mam za duzo zaleglosci w stosunku do nich, nastepny wystartuje w styczniu, wiec wtedy sie zapisze.

A poza tym tesknie za Toba, przyjezdzaj... :love:

Moi rodzice jada do mnie 30 wrzesnia, wiec przywioza mi duzo ubranek i jedzonka polskiego:) Mniam:happy:

First day at workWizyta w fabryce czekolady 5. pazdziernika

Comments

avatar
Hello Anko,

pozdro z mojego korpo :smile:)
fajnie tam maja z tymi pociagami i przystankami na zadanie,

pozdrowki
Justa

By justabu, # 13. October 2005, 14:30:44

avatar
Hello, blog fajny, tylko szkoda, ze zadnych fotek nie ma - zwlaszcza rozbieranych p: czekam niecierpliwie na takowe :wink:

:love:

By carlos81, # 13. October 2005, 20:27:08

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

Please type this security code : 7649ae

Smilies