czwartek..
Thursday, July 13, 2006 12:48:01 PM
Tak - brak weny. Nie pisałem od jakiegoś czasu, właśnie ze względu na to.
Od kilku dni, może od ponad tygodnia, temperatury za dnia nie spadają poniżej 30 stopni - wcale nie jest fajnie, nie można sie do niczego wziąć - brak sił i chęci..
Ludzie wkurwiają się o byle co, są nerwowi. Ja nawet nie mam siły sie wkurzać - jest za gorąco..
Jakieś 15 minut temu spadł deszcz - taki porządny, duża ilość sporych kropli.. Już chodniki suche a temperatura nawet o stopień nie spadła.
Co najciekawsze, mój pokój jest od strony południowo zachodniej (moje okna także) i wczoraj np. wiało tak że w domu trzeba było drzwi blokować żeby nie trzaskały - a u mnie powietrze nawet sie nie poruszyło. Mimo, że w korytarzu czuć "podeszczowe" powietrze - ja chociażbym wystawił łeb przez moje okno - nie czuje ani odrobiny świeżego
W dupie to mam, nie da się spać u mnie przed 2.00-3.00 w nocy - w momencie w którym rodzice muszą zamykać okna żeby nie zmarznąć -_-
Nie podoba mi się to.. Ja chce już wrzesień...
Od kilku dni, może od ponad tygodnia, temperatury za dnia nie spadają poniżej 30 stopni - wcale nie jest fajnie, nie można sie do niczego wziąć - brak sił i chęci..
Ludzie wkurwiają się o byle co, są nerwowi. Ja nawet nie mam siły sie wkurzać - jest za gorąco..
Jakieś 15 minut temu spadł deszcz - taki porządny, duża ilość sporych kropli.. Już chodniki suche a temperatura nawet o stopień nie spadła.
Co najciekawsze, mój pokój jest od strony południowo zachodniej (moje okna także) i wczoraj np. wiało tak że w domu trzeba było drzwi blokować żeby nie trzaskały - a u mnie powietrze nawet sie nie poruszyło. Mimo, że w korytarzu czuć "podeszczowe" powietrze - ja chociażbym wystawił łeb przez moje okno - nie czuje ani odrobiny świeżego
W dupie to mam, nie da się spać u mnie przed 2.00-3.00 w nocy - w momencie w którym rodzice muszą zamykać okna żeby nie zmarznąć -_-
Nie podoba mi się to.. Ja chce już wrzesień...
