All the Roads..
Friday, August 11, 2006 1:20:01 AM
Ohh, can't anybody see
We've got a war to fight
Zaczniemy od polityki, ok? Ogólnie rzecz biorąc polityki..
Neofaszyzm w Polsce - tam w artykule znajdziecie linki do 2 częściowego nagrania z rozmowy. Polecam.
Jak możemy się bronić nie łamiąc przepisów (tak, jest to możliwe - lecz trzeba być cyrkowcem) część 1 i 2.
Prawdę powiedziawszy humor mam chujowy. Moja bliska koleżanka zachorowała na anoreksje. Czemu? Nie - nie odchudzała się, jest drobną dziewczyną którą matka odcinała od dostaw jedzenia i ew. kasy na jedzenie gdy tylko sie kłóciły.. Dziewczyna bagatelizowała problem, potem wylądowała w szpitalu na cos zupełnie innego, ale pod kroplówką - wyszła ze szpitala... Jej waga wacha się w granicach 30 kg...
30 kurwa kilo. ARGH. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki jestem wkurwiony na cały ten pierdolony świat! Czemu stada skurwysynów biegają po ulicach całe i zdrowe a porządna dziewczyna ma zjebaną sytuacje?
Nie będzie dziś punktowania ani pierdolonego porządku. Sram tym światem - szczerze. Rządzą nami idioci i buraki (a może buraki i idioci), ciągłe uczucie zagrożenia zapewniają nam ludzie tacy jak my. To jest najgorsze, że to nie jest walka albo zagrożenie ze strony "innych", sami sobie to robimy.. Ludzie kurwa ludziom.
Właśnie to dusi we mnie płomyk nadziei na lepsze jutro.. To, że nikt inny tylko my jesteśmy swoim najgroźniejszym i najbrutalniejszym wrogiem... "Ludzkie"? Najbardziej nieludzko potrafi sie zachować właśnie człowiek..
Nie ma gdzie uciec przed tym.. Jeżeli ktoś powie mi, że to wszystko co sie dzieje, krzywda która spotyka ludzi to część większego "boskiego" planu - to chyba zatłukę tą klawiaturą..
Jeżeli Bóg istnieje - to wierze, że w takim momencie prędzej powiedziałby
"co wy kurwa zrobiliście..."
