Saturday, 6. October 2007, 12:11:35
Pamiętacie akcję
"zabierz babci dowód"? Pewnie, że pamiętacie, skoro trąbią o tym wszystkie telewizje, gazety i portale internetowe. Rzecz niewarta już opisywania. Ot, kolejna i nie pierwsza już wpadka Państwowej Agencji Prasowej, bezmyślnie skopiowana najpierw przez Onet a dalej przez wszystkie mainstreamowe serwisy w Polsce. Nawet tu, gdzie mieszkam, na ukraińskim odpowiedniku TVN24 informacja, jakoby pewien młody polak nawoływał do przestępstwa i proponował kardzież dowodów swoim dziadkom jest wałkowana niemal bez przerwy. Dlaczego więc o tym piszę? Ano dlatego, że wstając dziś rano i słysząc to po raz kolejny w ukraińskiej telewizji się już po prostu wkurwiłem.
Żałosne w tej sprawie są dwie rzeczy - głupota lub celowe działanie dziennikarzy chcących wywołać kolejny skandal i druga kwestia, bardziej smutna - podejście autora wspomnianej notki do całej tej sytuacji.
Najpierw nasi kochani dziennikarze "śledczy":
"Po kilku godzinach poszukiwań "Dziennik" dotarł do autorów pomysłu. To trójka internautów, która prowadzi strony Wykop.pl.
Nie wymaga komentarza, prawda?
Idą wybory. Uratuj kraj. Schowaj babci dowód - nawołuje żartobliwie portal www.trwam.net. Autor popularnego od kilku dni hasła uważa, że ograniczenie udziału osób starszych w wyborach jest receptą na kryzys polityczny w Polsce - pisze "Życie Warszawy
Na tak odkrywczy trop może wpaść tylko osoba, która zadała sobie trud przeczytania... tytułu notki. Gdybym nie wiedział, że szukasz sensacji, pomyślałbym, że jesteś debilem. Gratulacje dla autora.
Słynne, rozsyłane po całym kraju SMS-ami, hasło "Uratuj Polskę. Zabierz babci dowód na wybory" - wymyślił podpisujący się inicjałami "jk", 27-letni informatyk. Po skrytykowaniu jego pomysłu przez premiera, jako "podnoszenie ręki na naród polski", dziś autor żartobliwej akcji nie jest już tak bojowy - zauważa stołeczna gazeta.
Tak, dziennikarze nie chcąc strzelać sobie po stopach woleli zrzucić teraz odpowiedzialność na bogu ducha winnego chłopaka, który musi się tłumaczyć. A co robi biedny chłopak? Ano, najwyraźniej narobił w gacie, bo przeprasza za wszystko:
Akcja została zmanipulowana i przekształcona na >>akcję przeciw PiS<< i ich elektoratowi. Nie było to moim zamysłem w chwili publikowania. Również nie chciałem, aby akcja została wymierzona w słuchaczy Radia Maryja. Osobiście mam do o. Tadeusza wielki szacunek.
Gazeta.pl oczywiście nie podała źródła czy choćby linka do twojego oświadczenia i tudno mi w to uwierzyć ale stary, jeśli ty to powiedziałeś, to nadzwyczajniej w świecie nie masz jaj. Zupełnie jak nasz prezydent, który pozwala aby jego żonę nazywano czarownicą, tak i ty pozwalasz sobie aby ktoś wpychał w twoje usta słowa, które mają wyprostować to zamieszanie. Zamieszanie, którego wcale nie jesteś autorem *ty* ale dziennikarze i to na nich spoczywa obowiązek wyjaśnienia całej sprawy.
Tutaj już zaczynasz pisać do rzeczy i chwała ci za to, tylko zatem skąd to
wyznanie w "Życiu Warszawy"? A może to też wymysł dziennikarza po przeczytaniu innego tytułu notki? Ech, szkoda gadać.
Jakby nie było, proponuję, jako sprawcom całego zamieszania zabrać dziennkiarzom mózgi. Tak będzie chyba lepiej dla nas wszystkich.
Do panów Kaczyńskich: nie jest to nawoływanie do popełnienia przestępstwa. To żart. Taka krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Rozumiecie? Nie? Trudno.
Z innej beczki...Gubię się już. Gubię się w tej całej polityczno-dziennikarsko-medialnej szopce. Mam dość. Billboardowej kampani też mam dość. Naiwności ludzi, którzy bedą głosować na PO czy LiD, w nadziei że się poprawi też. Mam dość wszystkiego, co dotyczy obecnej Polski. W sumie... nie ma mnie tam, więc czym ja się przejmuje? Ano tym do cholery, że mi jeszcze trochę zależy! Dlaczego nie możemy być normalnym narodem, żyjącym w kraju, gdzie pracując zarabiamy tyle, że nie musimy się zastanawiać czy kupić buty czy książkę? Dlaczego nie może być tak, że widząc sąsiada, który ma "lepiej", mówimy mu serdecznie "dzień dobry" i nie obchodzi nas, czy jest on gejem, murzynem czy ateista tylko zastanawiamy się, co możemy jeszcze zrobić by *nam* żyło się tak samo dobrze? Czemu zawiścią, podejrzliwością i ciągłym narzekaniem dajemy okazje politykom do formułowania populistycznych przemówień a następnie sami wybieramy "mniejsze zło" napędzając tę machinę beznadziejności? No dlaczego?...