Skip navigation.

Projektowanie i inne takie...

by Piotr Potera

Posts tagged with "konkurs"

title = null

, , ,


Tomek Karwatka, uznany spec od eCommerce, użyteczności i pewnie paru innych rzeczy, kończy właśnie swoją książkę. Problem w tym, że nie ma pomysłu na tytuł. Autor obiecał, że osoba, której tytuł wybierze albo najbardziej mu się spodoba, otrzyma egzemplarz książki za free. Mam nadzieję, że z autografem :cool: Pomóżcie facetowi!
( moja propozycja )

Yes, we can!

, , , ...

Spryciarz(e)

, , ,

UPDATE 6.01.09: Dziś organizatorzy konkursu usunęli podejrzanie oddane głosy i zredukowali ilość odsłon dot. wspomnianej pracy.

Wyskoczył w wigilię, jak Filip z konopii i w ciągu 3 dni dobił do konkursowej czołówki. Kilka dni temu wszyscy wreszcie zauważyli to, co widać było od samego początku:

shot by Daro

Gdyby ktoś nie zauważył - liczba oddanych głosów prawie pięciokrotnie przewyższa liczbę odsłon owej pracy. Zrobiło się głośno. Niektórzy ponarzekali na blogach, inni powrzucali sobie na forach i podobno nawet poszedł mejl do organizatorów. A co oni, z kolei, zrobili? Usunęli podejrzane głosy i zrobili porządek? Ależ skąd! W ciągu jednej nocy pozwolili Pablo naprawić niewygodny stosunek głosów do odsłon, tak by miał czyste konto. Voila!


Czy jest jeszcze ktoś oprócz mnie, kto sądzi, że całe to zamieszanie, zarówno z pracą Pablo jak i z przekręconymi licznikami, to celowe działanie Commercial Union a właściwie agencji Harderandharder, jak się wydaje, odpowiedzialnej za konkurs, które miało na celu podkręcenie temperatury przed jego finałem? Szkoda tylko, że odbywa się to kosztem uczestników.

Miało nic nie być o konkursie...

, , , ...

...ale nie mogę, no po prostu nie mogę :lol: Im bardziej ignoruję całą sprawę tym bardziej groteskową staje się ta cała sytuacja. Kibice Korony-Kielce doszli do wniosku na przykład, że najlepiej dyskutuję się z kimś, kogo konto zostało zablokowane. Ale nie to jest w tym wszystkim najlepsze.

Pojawiło się wiele teorii dot. wiewióra, konkursu i tego, co robię. Między innymi:
- autorskie zdjęcie mojej żony to byle fotografia znaleziona na Google Images
- teraz trzymajcie się - vote4wiewiór.pl i całe to zamieszanie wokół konkursu Commercial Union są wynikiem mojej pracy magisterskiej z socjologii, którą zamierzam obronić (?!)

Dobra, napiszcie mi tylko jeszcze, gdzie studiuję i do jakiego promotora mam się zgłosić. Oj ludzie...

Digartowcy zaś cały czas zachodzą w głowę skąd wiewiór dostaje tyle głosów. Chcecie wiedzieć? Nie ma sprawy - wyjaśnie wszystko po konkursie. A przy okazji kolejnego posta, już niedługo, przekornie napiszę - "Jak wygrać laptopa w trzy dni mając kilka tysięcy głosów... straty".


Mimo wszystko czuć już to wyczekiwanie na finał. Przy okazji - tak, Pablo też się zakręcił :whistle:

Święta świętami a konkurs trwa...

, , ,

Tak, Katolicy obchodzą dziś Wigilię Bożego Narodzenia ale życzeń nie będzie. Nie tu. Możecie je sobie poczytać na innych blogach. W ten wigilijny wieczór natomiast chciałbym napisać, po raz kolejny zresztą, o konkursie fotograficznym, organizowanym przez Commercial Union.


Rywalizacja wreszcie nabrała trochę rumieńców i zrobiło się ciekawie. Wiewiór mojej żony co rusz skacze z pierwszego na drugie rywalizując z kibicami Korony Kielce (Pozdrawiam!) i w końcu zaczęło to mieć sens. Abstrahując od form głosowania i licznych "sposobów", CU wreszcie osiągnęło to, co planowało, przygotowując zawody. Linki prowadzące do konkretnych prac, nie tylko tych, będących w czołówce, pojawiły się na niezliczonych forach, blogach a nawet na wykopie i naszej klasie, nie mówiać już o komunikatorowych statusach.

Konkurenci reagują dość żywiołowo, więc myśle, że należy im się małe wyjaśninie :wink:
Otóż tak, moja żona jest z pochodzenia *Ukrainką* nie Rosjanką, ja sądzą niektórzy a to duża różnica - mniej więcej taka jak między Polakami a Czechami - alfabet niby ten sam, język podobny ale zupełnie inny. Nie mniej jednak, mieszka w Polsce i ma pełną zdolność do czynności prawnych, wymaganą przez organizatora konkursu. Dwa. Konkurs prowadzony jest na terytorium RP i znaczy to ni mniej ni więcej tyle, że... organizator organizuje konkurs w Polsce. Nigdzie w regulaminie nie ma zastrzeżenia, że brać udział i/lub głosować mogą tylko Polacy i tylko z terytorium kraju. Byłoby śmiesznie, gdyby matula przebywająca akurat na wakacjach w USA, nie mogła oddać głosu na swoją córkę z uwagi na aktualne położenie geograficzne, nie?

Druga sprawa, głosy oddawane na wiewióra są również zgodne z regulaminem i nikogo nie namawiamy do głosowania "NA". Patrzysz, podoba się - oddajesz głos. Promować pracę mojej żony czy sam konkurs nikt nam nie może zabronić. Każdy natomiast może głosować z jednego IP co trzy godziny i (przynajmniej my) się tego trzymamy.

Trzecia rzecz - owe ruskie fora, "durny wiewiór" i inne, bardziej dosadne epitety pod adresem wiewióra czy mojej żony. Pozwólcie, że zacytuje tu mojego kolegę, opiego - "Och, polactwo, polactwo. Zawsze się Wam patriotyzm z kretynizmem myli.". Tylko tak mogę to podsumować, zwłaszcza, że Ukraińcy na tamtejszych forach nie powiedzieli *nawet jednego złego słowa* na temat którejkolwiek z prac.

Na zakończenie - życzę wszystkim uczestnikom konkursu wielu oddanych głosów i jednocześnie apeluje - rywalizujmy ale zdrowo i bez rasistowskich chwytów i niezdrowej fobii.

I jak zwykle - oddać głos na wiewióra można korzystając ze specjalnie przygotowanej przeze mnie strony:
Link: vote4wiewior.pl


UPDATE:
Tak sobie śledze dyskusję między moją żoną a kolegą vithren'em na digarcie i nie powiem, gość mnie niezmiesko irytuje. Nakręca w dwa dni tyle głosów co inni prawie w tydzień (przy okazji przekręcając licznik odwiedzin, o czym pisałem wcześniej) i jednocześnie zarzeka się, że nigdzie nie promował swoich renderowanych jajek w kolorze słowika. Baa... jest kompletnie zaskoczony tym, że można promować swoją pracę na blogach, forach w innych miejscach w celu zdobycia głosów. No normalnie Neostradę na święta chyba dostał (albo mówiąc kolokwialnie, rżnie głupa), jeśli nie wie, jak się wygrywa takie konkursy.

Inny zaś delikwent o ksywie patryk84 sam strzela samobója pisząc:


hmm chyba też coś dodam do tego konkursu - w końcu mam neostradę...
tylko muszę dobrać się fizycznie do modemu i wymienić soft na stabilniejszy... :>


Czyli my TAK ale NAS NIE? Świetnie.


a ta prace promowana na ruskim forum mozna ladnie 'zmieść' za łamanie regulaminu
(zablokowac ciasteczka, i kombinerki na przycisk glosuj zeby bylo widac ze ktos fałszuje głosy...
nastepnie tylko to zgłosić...)



Po pierwsze nikt (z nas) nie fałszuje głosów, po drugie, nikt nie łamie zasad. Jeśli uważasz, że jest inaczej - udowodnij i wskaż zapis w regulaminie, który wg. Ciebie łamie moja żona.

I na zakończenie tego uaktualnienia notki - Panie vithren, świetnie wyciągasz wnioski tylko za bardzo grzebiesz przy tym między wierszami, wybierając, co ci pasuje. Jeśli uważasz moją żonę za mała, biedną dziewczynkę, która jest atakowana przez tych brzydali, gałganów i łapserdaków z Polski co to nie lubią wiewióra, jak sam określiłeś, to użyj głowy, przeglądarki i Google - sam sie przekonasz jak bardzo "patriotyczni" są nasi rodacy... szkoda tylko, że nie wtedy, gdy rzeczywiście trzeba.

Ech, na dziś koniec. Ide smażyć karpia p:

Konkurs z jajami... ktoś tu kręci?

, , ,

Niech mi ktoś mądry wytłumaczy... czemu główny konkurent mojej żony w konkursie fotograficznym nabija głosy z predkością pozwalającą na restart Neostrady (tego się akurat nie czepiam :wink: ...i tak się rozpędził, że aktualnie ma więcej głosów niż odsłon :confused:

Oczywiście jest to możliwe - moża siedzieć cały dzień, bez przerwy nad otwartą stroną i co 3 godziny (bądź co 30 sekund, bo tyle trwa przeładowanie neo) klikać na odpowiedni przycisk ale... no właśnie. Resztę zachowam póki co, dla siebie. Tu wszystkie chwyty dozwolone :wink: