Raz, dwa, trzy...
Sunday, August 10, 2008 7:43:31 PM
Dwa. Amerykanie, którzy uważają Gruzję za swojego najsilniejszego sojusznika nie chcą wchodzić między wódke a zakąske (głownie dlatego, żeby nie zaszkodzić wódce) i odmawiają jakiejkolwiek pomocy Gruzinom... Przynajmniej teraz wiemy jak amerykańska dyplomacja rozumie pojęcie sojuszu... Taka lekcja z historii, z której obyśmy nie musieli wyciągać wniosków.
Trzy. W tym wszystkim, jedynie nasz prezydent pokazał, że ma jaja (jakkolwiek to brzmi) i udostępnił Gruzinom swój homepage.
Jak przeczytałem jeszcze raz to, co przed chwilą skończyłem pisać, pomyślałem - co za bzdura, tak być nie może! Jak widać może albo ja zgłupiałem.







Unregistered user # Sunday, August 10, 2008 8:29:18 PM
Piotrarti040 # Monday, August 11, 2008 5:00:38 AM
znajac swoj stosunek do historii i nie chcac sie po raz kolejny wyglupic, ja nie odpowiem ci na to pytanie choc moj maly rozumek podpowiada mi, ze ta, dosc istotna, roznica jest Rosja
Unregistered user # Monday, August 11, 2008 7:26:41 AM
Piotrarti040 # Monday, August 11, 2008 3:40:39 PM
Ty zauwazasz podobienstwo, ja zauwazam, "on i paru innych tez" a 99% ludnosci juz nawet nie pamieta o co chodzilo w Kosovie.
Unregistered user # Tuesday, August 12, 2008 11:53:42 AM