Projektowanie i inne takie...

by Piotr

Raz, dwa, trzy...

, , , , , ,

Raz. Rosyjskie siły pokojowe bronią ludności cywilnej w Oseti Południowej celując w Gruźiński gazociąg i bombardując lotnisko cywilne. Jednocześnie władze tego samego kraju oskarżają resztę świata o cynizm, bo "przeszkadza on w realizowaniu operacji mającej na celu przymuszenie do pokoju". Tak, przymuszenie-do-pokoju.

Dwa. Amerykanie, którzy uważają Gruzję za swojego najsilniejszego sojusznika nie chcą wchodzić między wódke a zakąske (głownie dlatego, żeby nie zaszkodzić wódce) i odmawiają jakiejkolwiek pomocy Gruzinom... Przynajmniej teraz wiemy jak amerykańska dyplomacja rozumie pojęcie sojuszu... Taka lekcja z historii, z której obyśmy nie musieli wyciągać wniosków.

Trzy. W tym wszystkim, jedynie nasz prezydent pokazał, że ma jaja (jakkolwiek to brzmi) i udostępnił Gruzinom swój homepage.

Jak przeczytałem jeszcze raz to, co przed chwilą skończyłem pisać, pomyślałem - co za bzdura, tak być nie może! Jak widać może albo ja zgłupiałem.


Jak oszukać przeglądarkę 2: IE i resetowanie styli...Z życia...

Comments

Unregistered user Sunday, August 10, 2008 8:29:18 PM

Shot writes: No dobrze, może tu mi ktoś wytłumaczy (zostawiając na chwilę z boku subiektywną wiarygodność stron konfliktu, że tak się eufemistycznie wyrażę) – czym się różni sytuacja w Kosowie w 1999 od sytuacji w Osetii Południowej i Abchazji w 2008? Czemu w powszechnym mniemaniu (i polskiej polityce zagranicznej tudzież racji stanu) Kosowo ma prawo do niepodległości, a Osetii Południowej i Abchazji się tego prawa odbiera?

Piotrarti040 Monday, August 11, 2008 5:00:38 AM

@Shot
znajac swoj stosunek do historii i nie chcac sie po raz kolejny wyglupic, ja nie odpowiem ci na to pytanie choc moj maly rozumek podpowiada mi, ze ta, dosc istotna, roznica jest Rosja wink

Unregistered user Monday, August 11, 2008 7:26:41 AM

Shot writes: Nie no – jasna sprawa (stąd mój disclaimer na początku wpisu), zresztą rosyjskie ataki na cele wewnątrz Gruzji „właściwej” to potwierdzają. Bardziej mi chodzi o to, że (a) wiara w bezstronność Gruzinów (i „czystość” ich doniesień) jest dla mnie całkowicie niezrozumiała, (b) atakowanie Osetii Południowej świtem w dniu otwarcia igrzysk to zagrywka dość, hm, specyficzna, i (c) NATO w 1999 „w celu przywrócenia pokoju w Kosowie” bombardowało cele wewnątrz Serbii „właściwej” – w tym Belgrad – i wtedy jakoś była to strategia uznawana za słuszną. Nie jestem apologetą działań Rosji (jak najdalej mi do tego), a i politolog ze mnie żaden, więc merytorycznie wartościowej opinii na temat wojny w Kosowie (i udziału NATO) też nie mam – chodzi mi tylko o niesamowitą dwulicowość w obliczu dwóch wielkich wydarzeń, które dla mnie mają więcej podobieństw niż różnic.

Piotrarti040 Monday, August 11, 2008 3:40:39 PM

@Shot
Ty zauwazasz podobienstwo, ja zauwazam, "on i paru innych tez" a 99% ludnosci juz nawet nie pamieta o co chodzilo w Kosovie.

Unregistered user Tuesday, August 12, 2008 11:53:42 AM

Shot writes: …i jeszcze Spieprzaj Dziadu też: http://spieprzajdziadu.com/2008/08/12/kilka-slow-o-gruzji/

Write a comment

New comments have been disabled for this post.