Nielegalne oprogramowanie i... (prawie) poezja.
Sunday, 2. April 2006, 00:04:15
Poniżej zamieszczam utwór nieznanego (mi) autora. Dedykuję go wszystkim posiadającym jakieś nielegalne programy - ku przestrodze
Kiedy przyjdą przeszukać dom,
Ten, w którym mieszkasz chłopie,
Kiedy sprawdzą Twój CD-ROM,
I na płytach nagrane kopie,
Gdy pod drzwiami staną, i nocą
Z nakazem w dłoni w drzwi załomocą -
Wiesz o jaką im chodzi zbrodnię?
ŚCIĄGAŁEŚ PLIKI PRZEZ DWA TYGODNIE!
Już przed Twym domem setki są glin,
Dokąd uciekać? Chyba do Chin.
A wszystko przez to, że owe dane,
Wprost z Ameryki były pobrane,
Co czyni z Ciebie kogoś gorszego,
Niźli mordercę wielokrotnego...
Kiedyś, na pewno przyjdą pogrzebać Ci w kompie,
Może się zlitują, w co szczerze wątpię,
Jak GROM w nocy przez dach się wkują,
Płyty połamią, save'y skasują,
Pójdzie się j*b*ć w FIFIE kariera,
Znów w NSF'a startujesz od zera,
Choć w Call Of Duty wojnę wygrałeś,
Choć wiele nocy przez to zarwałeś,
Brak u nich skrupułów, litości nie mają,
A za dyskusje zarobisz pałą,
Na nic płacze, na nic lamęty,
Cały Twój hardware w foli zapięty,
Już biurko puste i wiatrak nie huczy,
Może mnie w końcu to coś nauczy,
Mijają godziny, mijają dni,
Oszaleć idzie, wciąż komp mi się śni!
Dzwonię na pały, może coś wskóram,
Słyszę odpowiedź: ktoś panu zrobił koło pióra,
Tutaj jest Polska, tu cuda się dzieją,
Kompa pan oddał przebranym złodziejom,
Jaki jest morał owej definicji?
PROFILAKTYCZNIE NIE WPUSZCZAJ PAŁ,
A BĘDZIESZ KOMPA MIAŁ
Kiedy przyjdą przeszukać dom,
Ten, w którym mieszkasz chłopie,
Kiedy sprawdzą Twój CD-ROM,
I na płytach nagrane kopie,
Gdy pod drzwiami staną, i nocą
Z nakazem w dłoni w drzwi załomocą -
Wiesz o jaką im chodzi zbrodnię?
ŚCIĄGAŁEŚ PLIKI PRZEZ DWA TYGODNIE!
Już przed Twym domem setki są glin,
Dokąd uciekać? Chyba do Chin.
A wszystko przez to, że owe dane,
Wprost z Ameryki były pobrane,
Co czyni z Ciebie kogoś gorszego,
Niźli mordercę wielokrotnego...
Kiedyś, na pewno przyjdą pogrzebać Ci w kompie,
Może się zlitują, w co szczerze wątpię,
Jak GROM w nocy przez dach się wkują,
Płyty połamią, save'y skasują,
Pójdzie się j*b*ć w FIFIE kariera,
Znów w NSF'a startujesz od zera,
Choć w Call Of Duty wojnę wygrałeś,
Choć wiele nocy przez to zarwałeś,
Brak u nich skrupułów, litości nie mają,
A za dyskusje zarobisz pałą,
Na nic płacze, na nic lamęty,
Cały Twój hardware w foli zapięty,
Już biurko puste i wiatrak nie huczy,
Może mnie w końcu to coś nauczy,
Mijają godziny, mijają dni,
Oszaleć idzie, wciąż komp mi się śni!
Dzwonię na pały, może coś wskóram,
Słyszę odpowiedź: ktoś panu zrobił koło pióra,
Tutaj jest Polska, tu cuda się dzieją,
Kompa pan oddał przebranym złodziejom,
Jaki jest morał owej definicji?
PROFILAKTYCZNIE NIE WPUSZCZAJ PAŁ,
A BĘDZIESZ KOMPA MIAŁ







