Zerwane ściegno achillesa... (uuupsss, jaki ból!)
Wednesday, May 31, 2006 9:09:13 PM
; jakby ktoś z całej siły rzucił w tylną część Twojej łydki płytką chodnikową (a właściwie jej krawędzią). Oczywiście szpital, operacja, gips aż po udo... 6 tygodni noga w gipsie, 6 tygodni rehabilitacja - ale to tylko teoria. Krótko mówiąc - lekarz po operacji powiedział mi, że biegać będę mógł dopiero za ok. 9 miesięcy.Jeżeli czyta to ktoś, kto akurat miał takiego pecha i szuka jakichś materiałów, to podam kilka linków, ponieważ znaleźć konkrety w necie nie jest łatwo. Ja już to zrobiłem, więc innym zaoszczędzę trochę czasu

Ścięgno Achillesa fachowo operacyjnych - dużo zdjęć operacyjnych; strona dr n. med. Roberta Świerczyńskiego (konsultacje w zakresie ortopedii i traumatologii sportowej oraz medycyny sportowej).
Analiza leczenia chirurgicznego 32 pacjentów z powodu podskórnego zerwania ścięgna Achillesa, w Oddziale Urazowo-Ortopedycznym Centrum Rehabilitacji, w latach 1994-1998 (Oddział Urazowo-Ortopedycznym Centrum Rehabilitacji w Konstancinie).
Pamiętnik człowieka (b.aktywnego
), który CIEKAWIE opisuje wszystkie etapy rehabilitacji po operacyjnym leczeniu ścięgna Achillesa..Bezgipsowe leczenie zerwaniego ścięgna Achillesa - ciekwe zdjęcia, wnioski; do pobrania (plik .pdf, rozmiar - ok. 330 kb)








mariusz48 # Saturday, May 31, 2008 10:20:01 AM
Mam tylko jedną uwagę. Dwukrotnie zerwałem sciegna achillesa raz w lewej a teraz w prawej nodze. Właśnie "liżę rany". Jestem tydzień po zdjęciu gipsu.
To co się toie przytrafiło to było chyba naderwanie scięgna. Przy pełnym zerwaniu nic nie boli. Czujesz i słyszysz dźwięk zrywanego rzemienia.
Za pierwszym razem (grałem w siatkówkę. Byłem w stanie dojechać samochodem do domu, a za drugim razem samodzielnie wróciłem z boiska piłkarskiego. Oczywiście idzie się na pęcie, a kłopot jest tylko z chodzeniem po schodach.
Najgorszy jest pierwszy tydzień po zdjęciu gipsu. Za pierwszym razem a było to 8 lat temu nie skrócono mi gipsu po trzech tygodniach i miałem do tyłu zarówno staw skokowy jak i kolanowy.
Trzeba jednak powiedzieć że przez te 8 lat wiele zmieniło się w polskiej opiece zdrowotnej na gorsze. Mając doswiadczenia poprzedniego wypadku wiele rzeczy musiałem wyprosić. Inaczej byłbym pozostawiony na łasce losu.
Potwierdzam że jest to cholernie długa i kłopotliwa rehabilitacja. Poprzednio byłem wyłączony z zycia zawodowego przez 3.5 miesiąca. Pomimo że ostatni miesiąc czułem, ze jestem już w pełni sprawny lekarze nie pozwalali mi pójść do pracy.
Co do powrotu do pełnej sprawnosci - juz nigdy nie będzie jest to traktowane jako utrata 8% zdrowia. Sport ? Na własne ryzyko. Trochę biegałem, jeździłem na nartach. Z operowanym ściegnem nie miałem problemów. Poszło drugie gdy grałem z moimi dziecmi w piłkę.
Pozdrawiam wszystkich zerwanych.
Artiartiko # Wednesday, July 30, 2008 4:51:38 PM
tomwarek # Tuesday, September 16, 2008 4:40:01 PM
Niestety musze zgodzić się z powyższym komentarzem,że słuzba zdrowia jest do bani.Nie miałem zielonego pojęcia jak mam się zachować i co robić.Na szczęście pomiętnik zamieszczony tutaj wiele mi pomógł.Samej rehabilitacji nie miałem.9 dni zabiegów w szpitalu i to wszystko na co mi pozwolono.Scięgna mi nikt nie naciągał.Zrobiłem to sam paskiem do spodni.Było to meczące i bolesne,ale powoli naciągając ściegno do pierwszego bólu i ciut mocniej,dość łatwo poszło.Po około 2.5 miesiąca zacząłem jeździć na rowerze i to bardzo dużo i jezdze do dzisiaj.To była moja główna rehabilitacja i musze powiedziec,ze jest bardzo skuteczna.Naturalnie rehabilitacji jeszcze nie skonczyłem.Powoli próbuje biegać.Zobaczymy co z tego wyjdzie.Pozdrawiam wszystkich zerwanych
Szmytek # Monday, October 19, 2009 11:51:06 AM
Ewa Grochowiczgrochowicz # Saturday, January 2, 2010 11:15:13 AM
Krzysiekkrzysiek2626 # Tuesday, November 16, 2010 12:52:26 PM