Arti i jego blog :-)

zapraszam

Zerwane ściegno achillesa... (uuupsss, jaki ból!)

, ,

Dawno nic nie napisałem, ale nie miałem ani sposobności ani ochoty. Zerwałem ścięgno Achillesa... No cóż, zdarza się. Nie życzę tego nikomu - ból straszny bigeyes ; jakby ktoś z całej siły rzucił w tylną część Twojej łydki płytką chodnikową (a właściwie jej krawędzią). Oczywiście szpital, operacja, gips aż po udo... 6 tygodni noga w gipsie, 6 tygodni rehabilitacja - ale to tylko teoria. Krótko mówiąc - lekarz po operacji powiedział mi, że biegać będę mógł dopiero za ok. 9 miesięcy.
Jeżeli czyta to ktoś, kto akurat miał takiego pecha i szuka jakichś materiałów, to podam kilka linków, ponieważ znaleźć konkrety w necie nie jest łatwo. Ja już to zrobiłem, więc innym zaoszczędzę trochę czasu smile

Ścięgno Achillesa fachowo operacyjnych - dużo zdjęć operacyjnych; strona dr n. med. Roberta Świerczyńskiego (konsultacje w zakresie ortopedii i traumatologii sportowej oraz medycyny sportowej).
Analiza leczenia chirurgicznego 32 pacjentów z powodu podskórnego zerwania ścięgna Achillesa, w Oddziale Urazowo-Ortopedycznym Centrum Rehabilitacji, w latach 1994-1998 (Oddział Urazowo-Ortopedycznym Centrum Rehabilitacji w Konstancinie).
Pamiętnik człowieka (b.aktywnego smile ), który CIEKAWIE opisuje wszystkie etapy rehabilitacji po operacyjnym leczeniu ścięgna Achillesa..
Bezgipsowe leczenie zerwaniego ścięgna Achillesa - ciekwe zdjęcia, wnioski; do pobrania (plik .pdf, rozmiar - ok. 330 kb)

Największy Na Świecie Niedźwiedź Grizzly Pożeracz Ludzi Zastrzelony.No, to wróciłem...

Comments

mariusz48 Saturday, May 31, 2008 10:20:01 AM

Bardzo fajny tekst.
Mam tylko jedną uwagę. Dwukrotnie zerwałem sciegna achillesa raz w lewej a teraz w prawej nodze. Właśnie "liżę rany". Jestem tydzień po zdjęciu gipsu.

To co się toie przytrafiło to było chyba naderwanie scięgna. Przy pełnym zerwaniu nic nie boli. Czujesz i słyszysz dźwięk zrywanego rzemienia.
Za pierwszym razem (grałem w siatkówkę. Byłem w stanie dojechać samochodem do domu, a za drugim razem samodzielnie wróciłem z boiska piłkarskiego. Oczywiście idzie się na pęcie, a kłopot jest tylko z chodzeniem po schodach.
Najgorszy jest pierwszy tydzień po zdjęciu gipsu. Za pierwszym razem a było to 8 lat temu nie skrócono mi gipsu po trzech tygodniach i miałem do tyłu zarówno staw skokowy jak i kolanowy.
Trzeba jednak powiedzieć że przez te 8 lat wiele zmieniło się w polskiej opiece zdrowotnej na gorsze. Mając doswiadczenia poprzedniego wypadku wiele rzeczy musiałem wyprosić. Inaczej byłbym pozostawiony na łasce losu.

Potwierdzam że jest to cholernie długa i kłopotliwa rehabilitacja. Poprzednio byłem wyłączony z zycia zawodowego przez 3.5 miesiąca. Pomimo że ostatni miesiąc czułem, ze jestem już w pełni sprawny lekarze nie pozwalali mi pójść do pracy.
Co do powrotu do pełnej sprawnosci - juz nigdy nie będzie jest to traktowane jako utrata 8% zdrowia. Sport ? Na własne ryzyko. Trochę biegałem, jeździłem na nartach. Z operowanym ściegnem nie miałem problemów. Poszło drugie gdy grałem z moimi dziecmi w piłkę.

Pozdrawiam wszystkich zerwanych.

Artiartiko Wednesday, July 30, 2008 4:51:38 PM

Zapewniam, że miałem całkowite zerwanie ścięgna... (przy pierwszym badaniu diagnoza lekarza była taka - przerwa w ścięgnie na szerokość palca smile ). Po operacji lekarz też potwierdził całkowite zerwanie... Faktycznie - po ok 10 minutach już wszystko było OK, tylko noga robiła się coraz większa (puchła) smile

tomwarek Tuesday, September 16, 2008 4:40:01 PM

Też miałem całkowite zerwanie ściegna.Mija właśnie 6ty miesiąc.Jest nieźle.Czy zerwanie bolało to nie pamietam bo sama kontuzja bardziej mnie zdenerwowała.Oczywiście stało się to podczas gry w piłke.Ścięgno samo poszło ale kilka dni wczesniej zostałem mocno kopnięty w spód pięty i podejrzewam,że to miało główny wpływ na tą kontuzje.Chodź musze powiedzieć,że samo ścięgno wcześniej też mnie pobolewało,więc może z czasem też by się zerwało.
Niestety musze zgodzić się z powyższym komentarzem,że słuzba zdrowia jest do bani.Nie miałem zielonego pojęcia jak mam się zachować i co robić.Na szczęście pomiętnik zamieszczony tutaj wiele mi pomógł.Samej rehabilitacji nie miałem.9 dni zabiegów w szpitalu i to wszystko na co mi pozwolono.Scięgna mi nikt nie naciągał.Zrobiłem to sam paskiem do spodni.Było to meczące i bolesne,ale powoli naciągając ściegno do pierwszego bólu i ciut mocniej,dość łatwo poszło.Po około 2.5 miesiąca zacząłem jeździć na rowerze i to bardzo dużo i jezdze do dzisiaj.To była moja główna rehabilitacja i musze powiedziec,ze jest bardzo skuteczna.Naturalnie rehabilitacji jeszcze nie skonczyłem.Powoli próbuje biegać.Zobaczymy co z tego wyjdzie.Pozdrawiam wszystkich zerwanych smile

Szmytek Monday, October 19, 2009 11:51:06 AM

Hej. Witam wszystkich którzy cierpią lub cierpieli tak samo jak ja teraz. Jestem 2 tygodnie po operacji zszycia zerwanwgo Scięgna, masakra,ale mam nadzieję,że jakoś to wszystko będzie dobrze. Pozdrawiam.

Ewa Grochowiczgrochowicz Saturday, January 2, 2010 11:15:13 AM

Pozdrowienia noworoczne dla wszystkich doświadczonych zerwaniem ścięgna achillesa. 11 grudnia miałam zabieg zszycia ścięgna lewej nogi. Jakoś radzę sobie z nogą w gipsie, chociaż boję się, jak dalej mi pójdzie. Zdania uczonych, co do sposobu i metody leczenia są podzielone. W szpitalu mówili o skróceniu gipsu, lekarz ortopeda po wyjęciu szwów mówił o trzymaniu cięzkiego gispu do końca, czyli 6 tygodni. Spróbuję skonsultować z innym lekarzem. Schodzenie po schodach nie jest takie trudne, ale wejście, a raczej wskoczenie o jednej nodze z dodatkowym obciążeniem na dugiej, na trzecie piętro w zimowym stroju nie należy do łatwych ćwiczeń gimnastycznych. Dochodzi ciężar wieku. Życzę wszystkim optymizmu i wytrwałości oraz pomyślności w rehabilitacji.

Krzysiekkrzysiek2626 Tuesday, November 16, 2010 12:52:26 PM

witam! pamiętnik Achillesa chyba nie działa:(

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

June 2012
S M T W T F S
May 2012July 2012
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30