Zamkniete
Monday, July 4, 2011 6:31:39 PM
Ale pozdrawiam wszystkich czytelnikow serdecznie.
... z zycia mlodej pani manager
Monday, July 4, 2011 6:31:39 PM
Tuesday, May 17, 2011 1:37:35 PM
Saturday, May 7, 2011 7:18:20 PM
W efekcie wypilam tylko jeden kieliszek alkoholu i prawie nic nie zjadlam. Za to wytanczylam sie za wszystkie czasy. Oczywiscie na ile mi sukienka pozwolila. ALe byla tak piekna, ze za nic nie chcialam jej zdjac, wiec nie narzekam. Warto bylo cierpiec. 


Saturday, April 9, 2011 2:53:03 PM
Saturday, April 2, 2011 4:24:12 PM
. Czy aby nie zapomnielismy o czyms strasznie waznym? Czy nie zalatwilismy czegos istotnego, o czym sie dowiemy tuz przed slubem? I czy to oczym zapomnielismy, jest wlasnie takie stresujace? Bo tak szczerze, ja nie widze powodu do strachu! Bede w towarzystwie mojej rodziny i przyjaciol, bede pieknie wygladac przygotowana i wymodelowana przez specjaliski, bede slubowac kochanemu czlowiekowi.... Czym tu sie stresowac? A jak walne jakas gafe, to sie bede smiac do rozpuku!
I robic nam zdjecia

Tuesday, March 29, 2011 8:10:55 PM
. 
Friday, March 11, 2011 6:45:09 PM
Ale prosze, jesli macie jakies watpliwosci, cos jest niejasne, jestescie niepewni, czy naprawde mam to na mysli, co wy zrozumieliscie, to spytajcie. Ale spytajcie ZANIM sie zdenerwujecie, osadzicie, zaszufladkujecie. Bo mozecie sie mylic.
, ale namowilam bo i lampe juz wieszalismy razem. Ale radocha!!!! Jest taka piekna!!! I SWIECI!!!!! I w koncu widze, co kroje!
Sunday, January 30, 2011 8:09:26 PM
Ale niech chodzi, co by potem nie bylo, ze nie wiedzial. Wprawdzie troche marudzi, szczegolnie kiedy w niedzielny poranek trzeba sie zwlec z lozka i przy temp. -15 jechac na drugi koniec miasta. Ale marudzi naprawde tylko troche. I tylko troche sie krzywi, na temat tego co slyszy. Dzis sie po raz pierwszy wypowiedzial troche zdenerwowanym glosem na temat zaslyszany na spotkaniu z pania o planowaniu rodziny. Ale w sumie mial racje, Bo pani powiedziala, ze prezerwatywy nie dzialaja, bo jesli by dzialaly, to by nie bylo AIDS na swiecie. No troche przegiela. Ale pozatym dalo sie przezyc. Choc w sumie nic nowego sie nie dowiedzialam 

Tuesday, January 11, 2011 9:20:58 PM

Thursday, January 6, 2011 11:01:09 AM
- kupilismy garnitur, musznik i koszule. Mamy fotografa - mam to szczescie, ze moj szfagier i szfagierka, oboje sa fotografami i to naplawde swietnymi. Tu troche ich fotek. I zgodzili sie zrobic nam zdjecia, choc my nie chcielismy naszych gosci zatrudniac. Ale skoro nalegali, to nie bedziemy oponowac.
A do tego uwaga - szfagier ma biuro poligraficzne i zatrudniona graficzke i zrobia nam zaproszenia. Projekt i drukowanie. jak rowniez winietki i co tam bedzie potrzeba. Czy ja nie jestem szczesciara?