Friday, 24. August 2007, 23:07:15
Miałem nie pisać o polityce, ale jakoś nie mogę się powstrzymać i muszę skomentować to co się dzieje.
Obecna sytuacja skłania mnie do jednego bardzo przerażającego wniosku. PiS dzisiaj w moich oczach i pewnie w oczach wielu Polaków osiągnął poziom zera absolutnego. Bardziej ceniłem nawet rządy Leszka Millera, ciężko mi to przechodzi przez gardło ale taka jest prawda. Miller miał przynajmniej jakieś zasady, honor. Obecnie rządzący niestety nie mają ani jednego ani drugiego. Miller święty nie był, każdy o tym wie, jednak był na tyle honorowy że nie ukrywał na siłę tego co się działo, jakoś mogły działać komisje śledcze. SLD wiedziało że to ich zniszczy jednak gdyby tego nie zrobili byłoby jeszcze gorzej.
PiS(nie mogę tego pisać, brzydzę się tą nazwą) chce za wszelką cenę ukryć to co robił, sposoby swojego działania. Nie ma tutaj znaczenie czy to co mówi były minister MSWiA Janusz Kaczmarek jest prawdą czy nie. Jeśli to "stek bzdur" jak twierdzi Jarosław Kaczyński to dlaczego nie chciał aby posłowie poznali zeznania Kaczmarka? Z jakich przyczyn Jego partia tak bardzo boi się komisji śledczej, skoro te zeznania to "kłamstwa"?
Czy Premier ma coś do ukrycia? Jeśli nie to dlaczego się boi? Może jednak ma coś na sumieniu?
Po tym jak opozycji udało się przeforsować to żeby jednak przeczytać zeznania J. Kaczmarka w sejmie, Ludwik Dorn wyznaczył godzinę o której miał rozpocząć czytać na... 23:00, a całe zeznania Kaczmarka to gdzieć osiem godzin. Jaki jest powód wybrania takiej pory?
Może ktoś się boi tego że ludzie poznają prawdę?
Gdyby tego było mało to jeszcze zeznania Kaczmarka zostały ocenzurowane przez marszałka Dorna. Nasówa mi się jeszcze jedno pytanie, dlaczego cenzuruje się zeznania które premier określił jako "kłamstwa" i "stek bzdur"? Skoro to nie jest prawda to dlaczego
PiS się tego tak bardzo boi?
Zabawnie teraz brzmi hasło kampanii reklamowej
PiSu "Zasady zobowiązują", pytanie tylko jakie zasady?
Na koniec słowa premiera idealnie ukazujące oblicze jego partii:
nie przekonają nas że czarne jest czarne, a białe jest białe