Skip navigation.

Różne różności....

czyli o co w tym życiu chodzi?

How to: Przenieść Operę pod windowsem

, , ,

Problem:
- Reinstalka Systemu (Windows)
- pad systemu
- chęć zachowania Opery bez zmian (wszystkie maile, ustawienia, wtyczki itd.)

Sytuacja:
(z życia wzięte) Padł dysk, system się nie uruchamia, możemy tylko wejść jakoś (inny system,liveCD, itp) na dysk. I kopiować katalogi, ale które?

Rozwiązanie:

1. Kopiujemy właściwe katalogi
załóżmy, że Opera była na dysk C (tak bywa najczęściej) :wink:
Kopiujemy całe katalogi:
C:\Program Files\Opera
C:\Documents and Settings\[nazwa użytkownika]\Dane aplikacji\Opera\Opera

Drugi katalog to wszystkie nasze ustawienia i maile, aby się do niego dostać trzeba włączyć w systemie pokazywanie ukrytych folderów (Narzędzia -> opcje folderów -> zakładka widok -> zaznaczamy Pokaż ukryte pliki i foldery ), ponieważ inaczej nie zobaczymy folderu Dane Aplikacje. (W Dosie chyba nie ma takiej potrzeby - wszystko widać p: )

Masz wybór...
Proszę przeczytać punkt 7. UWAGA!
Bo to w Tym momencie możesz zainstalować po prostu Operę, a potem podmieniać jej pliki. - Nie powinno mieć to wpływu na efekt końcowy, ale ja (chyba) tak właśnie zrobiłem.

2. Gdzie będzie potem Opera?.
Jeżeli naprawiacie system, instalujecie go jeszcze raz, ale dokładnie tak jak poprzednio - ten sam dysk i ta sama nazwa użytkownika. No to wystarczy skopiować foldery tam gdzie powinny być i nie ma problemu - przechodzimy od razu do punktu 4.
Jeżeli chcemy mieć Operę w Windowsie, który jest na innym dysku niż poprzednio, albo zmieniliśmy nazwę użytkownika, to czeka nas trochę zabawy. Zaczynamy od skopiowania folderów (kopia, bo jak coś przypadkiem popsujemy, to z oryginałów zawsze będzie można odzyskać) tam gdzie powinny być. Czyli do ..\Program Files\ i ..\Dane aplikacje\

3. Poprawa ustawień - Zalecam NIE URUCHAMIAĆ jeszcze PRZEGLĄDARKI
Już w tej chwili Opera uruchomi się bez problemu, ale najprawdopodobniej zobaczymy komunikat o błędzie - z jakimś dziwnym numerkiem. Chodzi o to, że nie można odnaleźć właściwych ścieżek. Pora więc je poprawić!
Teraz będziemy ręcznie zmieniali ścieżki w plikach konfiguracyjnych. Zasada zawsze jest taka sama.

a) Znajdujemy pliki z starą ścieżką:
Start -> Wyszukaj. Ustawiamy Szukaj w i tam przeglądaj i wskazujemy aktualny Folder Opery (np. D:\Program Files\Opera). Teraz szukamy Wyrazu, lub frazy w pliku stara ścieżka (np. C:\Program Files\Opera). Będą to pliki *.ini część z ustawieniami konfiguracji, a część z ustawieniami Opery.

b) Zmiana ścieżek
Korzystając z Notatnika (lub innego edytora) za pomocą opcji znajdź/zamień musimy teraz zamienić stare ścieżki dostępowe (przykładowo):
C:\Program Files\Opera
C:\Documents and Settings\[nazwa użytkownika]\Dane aplikacji\Opera\Opera
na nowe (przykładowo)
D:\Program Files\Opera
D:\Documents and Settings\[nowa nazwa użytkownika]\Dane aplikacji\Opera\Opera

Czyli Dwa razy korzystamy z opcji znajdź/zamień i dwa razy klikamy zamień wszystko.


c) drugi folder
Analogicznie jak w punkcie a) i b) postępujemy dla plików w
D:\Documents and Settings\[nowa nazwa użytkownika]\Dane aplikacji\Opera\Opera

Czyli w wyszukiwaniu, zmieniamy katalog szukaj w i potem edytujemy wszystkie pliki jak poprzednio.

4. Skróty
Praktycznie pozostało nam jedynie utworzyć skróty.
Najłatwiej to zrobić przeciągnąć plik opera.exe trzymając wciśnięty Ctrl + Shift np. na pulpit.
Jak ktoś chce może się bawić w utworzenie skrótów w menu start. Ja sobie odpuściłem. Przy pierwszej aktualizacji przeglądarki (po przez instalację nowej wersji) zrobi za nas to instalator.

5. Gdyby coś jednak dalej nie działało i pojawiają się błędy - oby nie :wink:
Prawdopodobnie będzie to oznaczało, że nie zmieniliśmy wszystkich ścieżek tak jak trzeba. Można wtedy wyszukać w folderze plików z starą literą dysku np. "C:\" lub starą nazwą użytkownika i ręcznie (znaczy wyszukiwarką, ale ograniczając złożoność zapytania - skracając je) prześledzić plik, w poszukiwaniu jakiegoś przeoczenia.

6. Standard zawsze najbezpieczniejszy
U mnie ten przepis zadziałał IDEALNIE, więc dlatego się dzielę. Ale nie ulega wątpliwościom, że najbezpieczniej jest eksportować wszystko co się da z starej wersji (przede wszystkim pocztę) a potem zaimportować do nowej - w końcu po to są te opcje.

7. UWAGA!
Cały powyższy proces to było przenoszenie - tym samym system sam w sobie nie wie, że mamy zainstalowaną Operę - nie dodawaliśmy żadnych wpisów do rejestru. I tym samym nie znajdziemy Przeglądarki, choćby w Dodaj/usuń Programy.
Można ten przepis stuningować zaczynając od instalacji Opery na nowym systemie, a potem podmianie jej folderów i plików tymi co uprzednio kopiowaliśmy. Pliki z ustawieniami dalej trzeba ręcznie edytować (więc reszta się nie zmienia).


To by było wszystko :smile:


p.s.
Nie ponoszę odpowiedzialności za ten przepis. Z biegiem czasu może on stracić ważność (np. zmiana sposobu przechowywania ustawień w Operze). Dlatego cały czas zalecam KOPIOWANIE w nowe miejsce. I zmiany zawartości plików konfiguracyjnych na KOPIACH. Jak wszystko już będzie działało, wtedy możemy pierwszą kopię (skopiowana stara instalacja) usunąć. Ale nie wcześniej!

How to: Kopiowanie pod DOSem

,

Problem:
- kopiowanie dużej liczby plików i katalogów
- zrobienie tego z poziomu DOS-a
- długie nazwy plików.

Sytuacja:
(z życia wzięte) Padł dysk i cały XP. Dla Visty na sąsiedniej partycji dysk XP jest widoczny jako nie sformatowany, więc nic nie skopiujemy;/
Dla Partition Magica dysk jest tak samo widoczny - więc go nie naprawimy, czyli dalej leżymy. Ale DOS z bliżej nieznanego powodu bez problemów wchodzi na dysk (oczywiście FAT32) i możemy tam działać.
Kopię 2-5 a nawet 10 plików zrobimy ręcznie, ale jak mamy kopiować cały katalog poczty z setkami plików i folderów, to potrzeba automatu

Rozwiązanie:

1. Dyskietka startowa z DOS-em. Ja używałem tych z bootdisk ( http://www.bootdisk.com/bootdisk.htm ), ale to wersje angielskie - zalecam - jakąś POLSKĄ - nie będzie wtedy problemu z Polskimi znakami. Miałem dobre wspomnienia z wersjami dos-a na Dyskietkach do win 98 SE - i tej używam.
UWAGA: można pokusić się o nagrywanie płyt z obrazem dyskietki i wszystkich narzędzi - ja się w to nie bawiłem, bo mam napęd FDD

2. Coś do obsługi długich nazw plików. Ja używałem DOSLFN 0.40e bezpośredni link.
Całość KOPIUJEMY na jakąś dyskietkę (najlepiej czystą).

Alternatyw można szukać wpisując LFN (Long File Names) DOS, itp.
UWAGA! - w internecie łatwo trafić na LFN TOOLs - nie mam pojęcia czy to zadziała potem - raczej nie

3. Jakiś Commander - ja skorzystałem z Volkov Commander bezpośredni link - podobno całkiem ładnie obsługuje LFN. Nagrywamy na tą samą dyskietkę co poprzednio.

Mamy teraz 2 dyskietki, jedna startowa z DOS-em, a druga z DOSLFN i volkov commander-em

4. Startujemy z pierwszej, zmieniamy dyskietkę na drugą. Ja zalecam skopiować jej zawartość na dysk wirtualny
a:\copy *.* f:\ gdzie f jest literą dysku wirtualnego. 

5. No to zaczynamy działać.
dysk - jest miejscem gdzie są oba programy, albo dyskietką, jeżeli nic nie kopiowaliśmy. 
dysk:\nlfn - aktywujemy obsługę długich nazw
dysk:\vc - odpalamy volkov Commandera


obsługa VC
ALT+F1 i wybieramy dysk - W ten sposób włączamy lewe okno
klikamy ALT, i z belki u góry wybieramy Options -> Copy and Move i tam wyłączamy:
Check target file and free space before copying - za oszczędzi to nam sporo czasu podczas kopiowania
Dla kolumny prawej i lewej zaznaczamy także opcję Long names Ctrl-N

6. Kopiujemy do woli - to co chcemy i tam gdzie chcemy. Zalecam jeszcze przełączenie na widok Full (z szczegółami)

Bardzo ważna część! - oby nikt nie musiał z niej korzystać :smile:
Jak się pojawi błąd podczas kopiowania. To należy je nie zwłocznie przerwać. Ponieważ najprawdopodobniej wywalił się także DOSLFN (u mnie to się zdarzało). Wtedy wyłączamy VC (klawisz F10)
dysk:\doslfn -s -- sprawdzamy, czy DOSLFN działa komendą
dysk:\doslfn -u -- dla bezpieczeństwa wywalamy z pamięci 
dysk:\doslfn  -- ponowne uruchomienie obsługi długich nazw
Gdyby ktoś szukał, to parametr -h jest od pomocy. I tam są opisane inne bardziej złożone parametry.

To by było wszystko :smile:

p.s.
Nie wiem jak to się dzieje, ale DOS nie potrzebuje sterowników do dysków SATA, a XP przy instalacji MUSI takie mieć? Wniosek: Nieźle kiedyś tego dos-a zrobili :smile:

czas zawsze goni nas (lub ucieka nam)

Już setki razy próbowałem się zmobilizować, aby pisać to co mi przyjdzie do głowy od razu, a nie odkładać na potem. No ale co począć, jak zawsze coś "ciekawszego" jest do roboty. No albo wszystko się rozchodzi o brak organizacji z mojej strony ? - sam już nie wiem P:

Ponieważ choinka się pali (ach ten Kawał o Jasiu ), dom ogarnięty, no może prawie (ostatni szlif będzie jutro). A do Wigilii jeszcze trochę godzin zostało, to postanowiłem wziąć się za pisanie i stworzyć kilka wpisów, których szkice mam w głowie od jakiegoś czasu :]

A przy okazji pojawi się na blogu nowy TAG, albo kategoria - zwał jak zwał :wink: - HOW TO. Postaram się w logiczny i przejrzysty sposób opisywać jak sobie poradzić z różnymi sprawami (myślę, że głównie komputerowymi) w różnych nietypowych sytuacjach.

Mam nadzieję, że takie wpisy przydadzą się tym co czasem odwiedzają mojego bloga, a jak nie im, to może mi - jak kiedyś znowu będę miał taki sam problem P: - pamięć ludzka w końcu jest zawodna.

Dyskietka ponad wszytsko!

, , , ...

Nikt mnie nie przekona, że napęd FDD i DOS to coś nieużytecznego i zbędnego! Jeżeli sami się trochę na komputerach znamy i sami walczymy z problemami, "padami" i innymi dolegliwościami systemu to stara podcziwa stacja dyskietek może być bardzo pomocna.

Przedwczoraj PADŁ mi kompletnie Windows XP. Wyświetlił się błąd nieodnalezienia pliku hal.dll. Ale prawdopodobnie posypała się tablica partycji.

Drugi system (na osobnej partycji) - Vista sugerowała tylko format partycji na której był XP(fat32). Podobnie Paragon Partion Magic - widział dysk jako niesformatowany, a więc także niedostępny.

Jedynie stary podcziwy DOS, z dyskietki startowej od WIN 98SE, bez najmniejszcyh problemów uzyskał dostęp do partycji z XP. Nie potrzebował także żadnych dodatkowych sterowników do dysku SATA (co potrzebuje instalator XP). No i spod niego udało się skopiować niezbędne pliki na inną działającą partycję.

Innymi słowy - gdybym miał "nowoczesny" komputer, czyli taki, bez FDD - to nie skopiował bym poczty i innych katalogów/programów, które miałem na dysku systemowym.
Tak więc nie wyobrażam sobie PC-ta bez FDD. Laptop - rozumiem, ale w stacjonarnym komputerze przez kilka lat jeszcze nie zrezygnuję z napędu dyskietek.

Wiem, że są inne - bezpieczniejsze formaty zapisu niż FAT32, choćby NTFS. No ale miałem FAT-a - bo spod dosa jest do niego bezproblemowy dostęp i spod Linuxa także. Nowa instalacja XP wylądowała na NTFS - licze na brak takich awarii.

W kwesti kopiowania dużej liczby danych pod DOS-em - to pojawi się kolejny wpis (wieczorem chyba)

TV w internecie

, ,

Jakoś tak nie było u mnie ostatnio pomysłów co pisać. Ale dziś zainspirował mnie Paweł Wimmer wpisem dotyczącym możliwości oglądania TV w przeglądarce, dzięki gadżetowi napisanemu przez Patryka Gutowskiego

Niby nie ma w tym nadzwyczajnego, ale po prostu nie wiedziałem, że UPC swoim abonentom daje możliwość oglądania filmów w przeglądarce. Do dyspozycji jest co prawda tylko kilka kanałów (opis na ww. blogu), ale... i tu się zaczyna ciekawie

Są one "na żywo" - opóźnienie w stosunku do TV wynosi zaledwie 8 sekund (u mnie)
Chciałem wam dać screena do porównania - na własne oczy jakości. Ale niestety nie idzie zrobić screena z Microsoftowego Playera. Pozostaje mi użyć własnych słów do opisu:

Jakość obrazu z internetu z wiadomych ograniczeń w dynamicznych scenach nie jest zachwycająca. Ale jak bufor się uzupełni to po chwili naszym oczom ukazuje się film który do internetu trafia w LEPSZEJ rozdzielczości niż do TV (moim zdaniem). Wyraźnie widać to zwłaszcza na elementach nieruchomych - np. znaczek NATIONAL GEOGRAFIC. W ogólności obraz jest zadziwiająco płynny, a "pikselozy" generalnie brak - można bez problemu oglądać na całym ekranie.

Moja ocena jest subiektywna (koledzy z sąsiedniej specjalności (IDIO) by się na pewno lepiej oraz z większą ilością szczegółów wypowiedzieli) ale mogę coś powiedzieć - bo mam możliwość oglądania na jednym monitorze obrazu z TV (karta TV w kompie) a na drugim z internetu.
Jak te 8 sek w różnicy obrazu jest przez chwilę do wytrzymania, to słuchanie w tym samym momencie tego co jest teraz i co było lub będzie z 8 sekund - na prawdę robi sieczkę P:

A ponieważ za przykład użyłem wcześniej National Geografic to jeszcze jedna sprawa odnośnie tej stacji - ostatnio zauważyłem, że coraz częściej zdarza się im puszczać reklamy, zapowiedzi itp, ale JEDNE widzimy, a INNYCH słuchamy. Nie wiem jakim cudem takie wpadki im się zdarzają. Ale powiem, że momentami całkiem zabawnie to wygląda.

Helion wpadka!

,

Jestem zapisany na listę mailingową wydawnictwa helion.pl

Dostałem dziś bardzo ciekawy mail od nich:
tytuł: Nowy numer magazynu w. NET ! [ Pobierz! ]
Niby wszystko OK... - otwieram a tam...
781 adresów e-mail !!! - (liczył excel)
z moim będzie 782...
Ktoś wstawił całą listę mailingową zamiast w pola "ukryte do", to w treść maila.

Innymi słowy, prawdopodobnie każda z tych 781 osób dostała w treści mój adres mailowy.

Pozostaje mieć nadzieję, że wszyscy są uczciwi, i lista ta nie trafi do jakichś robotów spamujacych, albo ogólnie internetu!

Po godzinie przyszedł poprawnie zredagowany mail. Ale bez słowa PRZPRASZAM.

Jestem bardzo ciekaw jak się to ma do ustawy o ochronie danych osobowych. Bo adres e-mail to moje dane! - a jak trafi w niepowołane ręce i zacznę dostawać spam - to się wkurzę!

EDIT:
Po kilku godzinach pojawił się mail zatytuowany "Przepraszamy naszych Klientów"

Szanowni Państwo,

Serdecznie przepraszam wszystkich naszych Klientów, których
adresy mailowe zostały ujawnione za pośrednictwem newslettera
Helion.pl. Przyczyną był niestety błąd czysto ludzki, polegający
na pomyłce przy wklejaniu listy emaili osób, do których kierowana
była konkretna wiadomość informująca o najnowszym numerze magazynu
w .NET. Omyłkowo wpisałam adresy w niewłaściwe pole, co spowodowało
ich wyświetlenie w treści maila. Pragnę Państwa najmocniej przeprosić
za sytuację, za którą jestem odpowiedzialna, a która nigdy nie
powinna i nie będzie mieć już miejsca.

Ufam, że dzięki naszej dalszej profesjonalnej obsłudze, uda nam
się zatrzeć niemiłe wrażenie dzisiejszego dnia.

Z góry dziękuję za Państwa wyrozumiałość.

Z wyrazami szacunku
Aneta Matlok



Czyli tak jak przypuszczałem :wink: - znowu trafnie ;>

BTS - czyli czyja to antena?

, ,

Dziś tematem przewodnim będzie BTS - czyli stacja sieci komórkowej

Jak ktoś się odrobinę telekomunikacją interesuje to może zwraca uwagę na anteny komórkowe - akurat ja tak robię. I wiele razy się zastanawiam skąd akurat mam w swoim telefonie zasięg, czy "widzi" on nadajnik, czy nie? A jak nie mam zasięgu to myślę dlaczego?

Natrafiłem w internecie na fajną mapkę: http://mapa.btsearch.pl/

Przedstawia ona rozmieszczenie zarejestrowanych anten BTS w całej Polsce. Dzięki opcji wskazywania wybranego typu nadajnika (GSM 900, 1800 lub UMTS) i operatora, można całkiem łatwo i szybko zidentyfikować nadajnik w naszym rejonie, albo zlokalizować najbliższy naszego operatora.

Dzięki temu już wiem czemu na działce u znajomego nie ma zasięgu, oraz jakiej sieci nadajniki są na molo w Sopocie P:

Opera 9.6 - czyli miałem rację.

Tak jak przewidziałem w poprzednim poście pełna wersja Opery 9.6 [pobierz] dziś się oficjalnie pojawiła.

Wiem, że była ona dostępna w oficjalnym źródle już wczoraj. No ale pod uwagę brałem tylko oficjalne udostępnienie przeglądarki.

Razem z pojawieniem się kolejnego numerku pojawił się filmik:

O zmianach pisali inni więc nie będe powtarzał.
Najbardziej rozpisał się chyba Adaś - http://adas.jogger.pl/2008/10/08/opera-9-60/

Opera 9.6 już w środę?

Krótka historia wersji Opery:

Opera 9.5 RC - 10 czerwca 2008
Opera 9.5 - 12 czerwca 2008 (po 2 dniach)

Opera 9.51 RC1 - 25 czerwca 2008 (po 13 dniach)
Opera 9.51 RC2 - 27 czerwca 2008 (po 2 dniach)
Opera 9.51 RC3 - 1 lipca 2008 (po 4 dniach)
Opera 9.51 - 3 lipca 2008 (po 2 dniach)

Opera 9.52 RC1 - 14 sierpnia (po 42 dniach)
Opera 9.52 RC2 - 15 sierpnia (po 1 dniu)
Opera 9.52 - 20 sierpień 2008 (po 5 dniach)

Opera 9.6 Snapshot - 22 sierpnia (po 2 dniach)
Opera 9.6 beta RC - 5 września 2008 (po 14 dniach)
Opera 9.6 beta - 10 września 2008 (po 5 dniach)
Opera 9.6 RC1 - 1 październik 2008 (po 21 dniach)
Opera 9.6 RC2 - 4 październik 2008 (po 3 dniach)
Opera 9.6 - około 8 października 2008?
przy założeniu, że po drodze nie pojawią się jeszcze wersje RC oraz, że historia lubi się powtarzać - przy ostatnich wersjach przeglądarki od ostatniej wersji RC do finalnej mijało 2-5 dni.

W najbliższym tygodniu się okaże czy moje szacunki były słuszne :smile:

Pierwszy dzień wakacji

, ,

Pierwszy dzień wakacji dobiegł końca. I mimo pobudki tuż przed południem był całkiem owocny :smile:

Po pierwsze dowiedziałem, się jak poszły mi egzaminy. No i standardowo PG mnie nie zawiodła - czyli zadbała abym był prawdziwym studentem i miał kampanię wrześniową. No ale to tylko jeden egzamin więc się nie przejmuję. Innymi słowy jeden z prowadzących strzelił dla PG gola honorowego - ale cały mecz to wygrałem ja :D Ale spróbuję jeszcze się odwołać od decyzji "sędziego" - czyli obejrzeć pracę - może coś wywalczę P:

Po drugie - zrobiłem kolejny krok w sprzątaniu w piwnicy. Warsztat pełen różnych mniej i bardziej potrzebnych rzeczy to ciężki cel jak chodzi o jego uprzątnięcie. No ale dziś robota poszła znowu do przodu. Jutro ciąg dalszy.
Przy okazji porządków naprawiłem grabie :smile:

No i ostatnie, najfajniejsze - Zarysował mi się plan wakacji, pewne cele i zarys czasowy wszystkiego.

Podsumowując dzień - nawet śpiąc prawie do południa i tak można coś dobrego zrobić :cool: Ale drugi dzień wakacji zacznę od wcześniejszej pobudki P:
November 2009
M T W T F S S
October 2009December 2009
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30