Skip navigation.

Różne różności....

czyli o co w tym życiu chodzi?

Posts tagged with "internet"

TV w internecie

, ,

Jakoś tak nie było u mnie ostatnio pomysłów co pisać. Ale dziś zainspirował mnie Paweł Wimmer wpisem dotyczącym możliwości oglądania TV w przeglądarce, dzięki gadżetowi napisanemu przez Patryka Gutowskiego

Niby nie ma w tym nadzwyczajnego, ale po prostu nie wiedziałem, że UPC swoim abonentom daje możliwość oglądania filmów w przeglądarce. Do dyspozycji jest co prawda tylko kilka kanałów (opis na ww. blogu), ale... i tu się zaczyna ciekawie

Są one "na żywo" - opóźnienie w stosunku do TV wynosi zaledwie 8 sekund (u mnie)
Chciałem wam dać screena do porównania - na własne oczy jakości. Ale niestety nie idzie zrobić screena z Microsoftowego Playera. Pozostaje mi użyć własnych słów do opisu:

Jakość obrazu z internetu z wiadomych ograniczeń w dynamicznych scenach nie jest zachwycająca. Ale jak bufor się uzupełni to po chwili naszym oczom ukazuje się film który do internetu trafia w LEPSZEJ rozdzielczości niż do TV (moim zdaniem). Wyraźnie widać to zwłaszcza na elementach nieruchomych - np. znaczek NATIONAL GEOGRAFIC. W ogólności obraz jest zadziwiająco płynny, a "pikselozy" generalnie brak - można bez problemu oglądać na całym ekranie.

Moja ocena jest subiektywna (koledzy z sąsiedniej specjalności (IDIO) by się na pewno lepiej oraz z większą ilością szczegółów wypowiedzieli) ale mogę coś powiedzieć - bo mam możliwość oglądania na jednym monitorze obrazu z TV (karta TV w kompie) a na drugim z internetu.
Jak te 8 sek w różnicy obrazu jest przez chwilę do wytrzymania, to słuchanie w tym samym momencie tego co jest teraz i co było lub będzie z 8 sekund - na prawdę robi sieczkę P:

A ponieważ za przykład użyłem wcześniej National Geografic to jeszcze jedna sprawa odnośnie tej stacji - ostatnio zauważyłem, że coraz częściej zdarza się im puszczać reklamy, zapowiedzi itp, ale JEDNE widzimy, a INNYCH słuchamy. Nie wiem jakim cudem takie wpadki im się zdarzają. Ale powiem, że momentami całkiem zabawnie to wygląda.

Zainspirowany przez vmario - klaps a globalizacja

,

Post kolegi jaki dziś przeczytałem po prostu przelał już jakąś szalę goryczy, która we mnie gdzieś była. No i pora wylać nią i się podzielić na łamach bloga.

Wszystko to "wina" postu http://jogger.vmario.org/2008/05/31/skrajnosci-nie-sa-dobre/ w którym vmario opisuje 2 aktualne problemy - RIAA i ZAiKS oraz problem "bicia" dzieci i znęcania się nad nimi.

Co do ZAiKS to się nie wypowiadam - bo to kolejna głupia instytucja, co zaczyna czepiać się wszystkiego a nawet śpiewających staruszek. Ale sprawa "Bicia" dzieci mnie bulwersuje - ogólnie

Od kilku dni jest głośno u nas w kraju o tym, że rząd chce zakazać dawania klapsów dzieciom - aby powstrzymać falę przemocy o jakiej słyszymy codziennie, a jakiej przyczyną są rodzice znęcający się and swoimi dziećmi. Dziś była o tym nawet bardzo burzliwa dyskusja w radio.

Nie śledzę pilnie wiadomości i programów informacyjnych - ale temat jak dla mnie pojawił się znikąd. A dlaczego? - Bo jest kontrowersyjny! Od dawna nie mówiło się o politykach tyle co teraz? Dlaczego?! - bo nie robili nic głupiego, no albo bo po prostu nic nie robili? - szczegół techniczny.

Rozumiem postawę polityków - chcą aby było lepiej, chcą aby dzieci nie cierpiały, chcą dobrze. Ja też zawsze tego chcę, ale mam świadomość, że do celu zawsze prowadzi wiele dróg - część jest dobra, a część zła. Oni proponują CAŁKOWITY zakaz kar cielesnych, bo nie potrafią zdefiniować a wiec i odróżnić klapsa jako kary, od znęcania się nad dzieckiem. Problem definicji - więc lepiej zakazać więcej - będzie to "bezpieczniejsze". Problem definicji jest oczywisty - bo nigdy nie będzie 3 pary oczu która by obiektywnie oceniła - jest to nierealne.

Ale czy to jest sposób?
Moim zdaniem NIE - Zacznijmy od przeszłości...
Czy kiedykolwiek ktokolwiek z (pełnoletnich) czytelników tego bloga, kto dostał w dzieciństwie klapsa potraktował go jako znęcanie się rodziców nad nim? Jestem przekonany, że w 99% wypadków odpowiedź będzie NIE. Dlaczego?! - bo jest to normalna metoda wychowawcza, prosta i skuteczna, ale jak każda metoda typu "kara" nie może być nadużywana. Ja "w tyłek" oberwałem może z kilkanaście razy w całym życiu. I za każdym razem na to zasłużyłem. Oczywiście wielokrotnie zasługiwałem też na nagrody p: typu słodycze, późniejsze pójście spać, zaufanie itp.
Jak "klaps" zostanie zakazany to zaraz dzieci staną się nieposłuszne, albo jak będą ZŁE (tak tylko złe - bo czegoś nie dostały, bo coś im zabroniono, bo cokolwiek... - dziecku wiele więcej nie trzeba) to zaczną pozywać swoich rodziców - bo ich "uderzyli". A "BICIE" jest zakazane - mimo, że to tylko klaps w tyłek.

Oczywiście jest druga strona monety - jak dziecko będzie na prawdę BITE - to będzie miało się jak bronić przed rodzicem/-ami sadystą/-ami. Ale wymóg jest taki, że musi być tego świadome.

Prawdopodobnie więcej będzie zgłoszeń od dzieci "bitych", niż od tych na prawdę BITYCH bo te pierwsze są złe i się nie boją, a drugimi zawładnie STRACH - co się stanie jak tata/mama się dowie? Auuuuu?! - lepiej więc nic nie mówić.

Jakie jest rozwiązanie?
EDUKACJA rodziców i dzieci. Ale przede wszystkim tych pierwszych, a w wątpliwych przypadkach nawet badania psychologiczne. Klaps jest narzędziem jakim dysponują rodzice, jednym z wielu rodzajów kary, bo są też: Zakazy, Stawianie do Kąta, Ograniczenia, brak zaufania(jak dziecko wie już co to jest), itp. Ale rodzice muszę umieć DAWKOWAĆ te kary, i WIEDZIEĆ, że poza karami są też NAGRODY - od uśmiechu przez cukierki, po "pieniążek" spełniający marzenia dziecka (np. rower).

Wszystko i to dosłownie wszystko podlega zasadzie "Co za dużo to niezdrowo". Dziecko co dostaje klapsa raz w tygodniu, albo wręcz co dziennie to za dużo. NIEZALEŻNIE od argumentacji... Bo to oznacza problem, a jak sami rodzice nie potrafią sobie z nim poradzić to powinni być wystarczająco odpowiedzialni, aby poprosić o pomoc specjalistę. I dowiedzieć się co źle robią, albo czy może jest coś z ich dzieckiem np. ADHD.

Jeszcze jedno dlaczego?!
Dlaczego politycy wolą zakaz? - bo jest milion razy łatwiejszy i NATYCHMIASTOWY, a edukacja jest droga, czasochłonna i efektów nie będzie od jutra.


Gdzie ta GLOBALIZACJA?
Gdzie?! - Wszędzie - w naszym codziennym życiu. Od wiadomości w radio, TV po cały internet.
Globalizacja poza pięknym łączeniem świata i dawaniem NIESAMOWITYCH możliwości ludziom ma też wady.
Zastanawiasz się jakie wady?!
Kiedyś byśmy nie wiedzieli, że ktoś nad kimś się znęca, że można być pedofilem, że można być sadystą itp. Naszym dziadkom, pradziadkom, itd... Nie przyszło za pewne NIGDY do głowy, że jakikolwiek klaps który kiedyś dostali był "BICIEM i znęcaniem się", to była kara i tyle generalnie słuszna, czasem nie (bo rodzice czegoś nie wiedzieli), ale tylko kara.

Weźmy przykład wszystkich ****fili
Bez współczesnej techniki chłop z wioski/miasta nigdy by się nie domyślił, że może być coś takiego jak zoofilia, pedofilia itp... Nie przyszło by mu do głowy aby się przebierać w skórę, albo być bitym - byłby zwykłym normalnym mężczyzna. A teraz "poznaje resztę świata" i nagle odkrywa, że woli dzieci, albo kręci go ból. Każda filia jest swego rodzaju zaburzeniem i chorobą.
Przykłady znęcania się nad dziećmi pewnie były od zawsze, kiedyś w mniejszym stopniu. Ale nie wiemy o tym bo nie było tak dostępnych mediów.
Przejaskrawiony przykład: na świecie jest 0,0001% sadystów a wie o nich (złapanych) 0,20% ludzkości. Kiedyś wiedziało by nie więcej niż 0,0002% ludzi. Co to oznacza, że ludzie z jakiegoś powodu podatni, którzy zobaczyli takiego sadystę, mogą sami się nim stać. W pierwszym wypadku będzie to kilkaset osób, a w drugim (przeszłość) max 1-2.

Przykład pomysłów rządu (tym razem nie naszego) - wiem o tym dzięki globalizacji
W Wielkiej Brytanii prawa dziecka poszły tak daleko, że nastolatki (15-17) specjalnie zachodzą w ciążę, aby dostać od rządu mieszkanie i być na „swoim”. Ja się pytam jak taka samotna młoda matka (lub młoda para) ma wychować dobrze dziecko? Niemając samemu doświadczenia życiowego, a jak potem to dziecko utrzymać? Co z nim zrobić gdy chce się iść na dyskotekę ("w końcu mam 19 lat"). Rząd chciał dobrze - dać dzieciom możliwości, opcje, poprawę życia. Ale czy tak wyszło oceńcie sami.
Poza tym rząd starał się tam obniżyć współczynnik urodzeń wśród najmłodszych (nastolatków) przez kampanie zachęcające do seksu oralnego i analnego. Efektów to nie dało za bardzo. Co jakiś czas pojawiają im się nowe pomysły.

Polska ma zwyczaj papugowania po innych krajach, skoda tylko, że papugujemy wszystko od A do Z, zamiast brać od krajów co są przed nami (w rozwoju gospodarczym, społecznym i kulturalnym) tylko to co najlepsze. Aby ustrzec się przed konsekwencjami złych decyzji. A takowe mogą czasem pojawić się dopiero w kolejnym pokoleniu.

Chciałbym aby wpis ten dał do myślenia, bo niezależnie jak dobrą (naszym zdaniem) decyzję podejmiemy będzie ona zawsze miała konsekwencje zarówno DOBRE jak i ZŁE. i mam na myśli wszystkie decyzje, od najprostszych, po te na samym "szczycie" podejmowane przez rządzących.

Pangea Day

,

Dnia 10 maja 2008 odbyła się Pangea Day

Z tego co wiem to impreza trwała 4 godziny - na całym świecie w tym samym czasie. Całość imprezy była prowadzona z różnych miejsc na świecie. W trakcie jej trwania była prezentowana seria krótkometrażowych filmów o różnorodnej tematyce, ale o tym za chwilę. Głównym celem było pokazanie tego, że wszyscy jesteśmy tacy sami, żyjemy na jednej małej planecie, i nie powinno nas dzielić aż tyle rzeczy.

Mimo próby, to nie opiszę tego swoimi słowami - przeczytajcie sami (po angielsku) Niestety o samej imprezie dowiedziałem się dopiero 11 maja (czyli po fakcie) :P

Do czego zmierzam i po co ten wpis?
Zachęcam do obejrzenia filmów, które były tam prezentowane - są one na prawdę DOBRE. Nie jakieś takie nie wiadomo co jak Hollywoodzkie kino, albo bzdety na MTV itp...

Filmy są wymienione na tej stronce niestety tylko niektóre można tam obejrzeć :(
Jeżeli jakiegoś filmu tam nie da rady obejrzeć to polecam http://pl.youtube.com/user/pangeaday - jak go tam nie znajdziecie to wpiszcie w wyszukiwarce na http://pl.youtube.com/ i coś powinno się znaleźć.

Swoją drogą YouTube w polecanych (na swojej głównej stronie) ma filmy z Pangea Day. Co prawda na szczycie jest/był Gracjan R. (na ten temat się nie wypowiadam) ale filmy z Pangea Day są w przeważającej liczbie :)

OSTRZEGAM!!! - filmy wciągają - nie są długie, ale są interesujące. Więc można oglądać jeden, drugi, trzeci itd... Czyli dla bezpieczeństwa lepiej mieć trochę czasu, albo samodyscyplinę :)

Parę ciekawszych pozycji:
Polish - Can Your Film Change the World - film promujący Pangea Day
Tank Driver - popatrz innymi oczami
Elevator Music - moje ulubione po prostu mnie rozwala :) (ale taka prawda, prędzej będziemy życie innym utrudniać, niż z nimi rozmawiać - smutne )
The Ball - u nas chcesz piłkę to idziesz po nią do sklepu, a tam chcesz piłkę, to idziesz do sklepu po .... prezerwatywę.
Dancing Queen - daje do myślenia.
Sili (The Slap) - aby było śmieszniej :D
Moving Windmills - a jednak można...

Pangea Day: The First 20 Minutes - coś dłuższego z samego wydarzenia.

Aktualizacja:
Większość filmów można już oglądać na: http://www.pangeaday.org/pangeadayFilms.php wczoraj jeszcze tylu tam nie było. Więc jak kto woli :) Na ich stronie jest lepsza jakośc niż na YouTube.

Dzisiejszy post 'sponsoruje' literka "g"

,

g jak... Google :]

Od kilku dni mamy nową Polską wersję Google Reader-a (więcj tutaj) No ale wspominam o tym tylko przy okazji.

Jakiś czas temu (jakieś kilka tygodni) - zauważyłem w wynikach wyszukiwania na google coś nowego. Mianowicie opcję Zanotuj - znajduje się obok Kopia i Podobne strony. Działa jedynie jak jest się zalogowanym. Ale to nie wszystko - jest jeszcze jeden wymóg....
porównajcie adresy:
1. http://www.google.pl/search?hl=pl&q=opera&btnG=Szukaj+w+Google&lr=
2. http://www.google.com/search?q=opera&sourceid=opera&num=100&ie=utf-8&oe=utf-8
Pierwszy to przy zwykłym wyszukiwaniu, a drugi przy wyszukiwaniu z Opery (w pasku adresu: "g szukane słowo").

Jaki jest ten drugi wymóg?
Musi być wyszukiwane z adresu http://www.google.com
W wyżej wspomnianym przykładzie numer 1. wystarczy zmienić pl, na com i już pojawi się opcja zanotuj.

Czyli jakby to powiedzieć google ma nas (Polaków) gdzieś. Ale nie tylko, bo użytkowników Opery też. Opcja zanotuj powoduje zapisane danego wyniku wyszukiwania w notatniku, a tam widzimy komunikat do którego google nas (użytkowników Opery) przyzwyczaja - że strona jest niekompatybilna z przeglądarką której używam.

Mam nadzieję, że doczekam czasu aż wszystko będzie działało w 100% i będzie kompatybilne z Operą i innymi alternatywami.

(Przycisk) ENTER jest zły?

, ,

Wczoraj się przekonałem, że klawisz ENTER to NIE TO SAMO co zatwierdzenie formularza przyciskiem DALEJ.

Historia jest krótka:
Chciałem doładować konto za pomocą stronki.
- Wypełniłem formularz, przyciskiem Enter - bo niewygodnie po myszkę sięgać.
- Przechodzę do kolejnego okna i robię przelew.
- O dziwo doładowanie nie doszło w kilkanaście sekund. Następnego dnia rano (czyli dziś) też nic na koncie nie było.
- Wiec sprawdzam, przelew - był dobry - upewniłem się że doładowałem swój telefon (w tytule jest nr. tel.). (No ale doładowania dalej nie ma)
- To znowu wracam na tą stronkę wypełniam formularz i tym razem myszką klikam przycisk DALEJ - i w efekcie - komunikat "Błąd Systemu, Proszę wpisać inny numer telefonu" - Komunikat mi niewiele mówi, to próbuję jeszcze raz - z ENTEREM przeszło dalej.

Wniosek:
Wypełniając formularz PAMIĘTAJMY, że Enter to jednak nie to samo co naduszenie przycisku myszką.
Więc trzeba po prostu uważać.

Technicznie:
Pewnie to zasługa JavaScript onmouseclick - lub czegoś podobnego.
No ale na mój gust - to ktoś dał ciała - bo Enter powinien dawać ten sam wynik co przycisk myszki.

Koniec historii:
Na szczęście zaraz jak serwis powrócił do pełni działania doładowanie doszło na konto - nie wiem czy miał w tym zasługę fakt, że zgłosiłem reklamację :smile: No ale wszystko zakończyło się miło i DOBRZE :smile:

Zmiana koncepcji - już OFICJALNIE

,

W przedostatnim poście nie bez powodu użyłem w temacie stwierdzenia: Ostatnie podrygi... - i zmiana koncepcji.
Dopiero teraz znalazłem czas - aby to wyjaśnić :smile:
Otóż - od pewnego czasu rozrosła się u mnie liczba postów z tagiem "NEWSY". Gdzie zamieszczałem informacje (moim zdaniem najciekawsze) z serwisów jakie czytam. Dochodziły do tego często różnego typu komentarze i uwagi. No ale to było - jak przepisywanie programu TV.

Więc od dziś nie będę zamieszczał takich postów. Komentarze do naprawdę rewolucyjnych i/lub rewelacyjnych informacji się pojawią - ale nie będzie to wyglądało tak jak do tej pory.
Ogólnie mam spory kłopot z znalezieniem czasu aby coś pisać. No ale trzeba jakoś walczyć z brakiem czasu P:

O to źródła informacji z których korzystam (mam je w RSS):
DobreProgramy - kanał RSS
Dziennik Internautów - RSS
PCLab - RSS
Webinside - RSS

No i w końcu pora jakoś tego bloga ukierunkować... - no ale co z tego będzie to jeszcze nie wiem P:

Muzyka w internecie - i jest sukces

,

Zaledwie kilka dni temu pisałem o pomyśle Radiohead na dystrybucje muzyki.

No i dziś czytam w Dzienniku Internautów, że:

W ciągu pierwszej doby 1,2 miliona fanów z całego świata pobrało płytę z oficjalnej strony albumu, chociaż od godzin porannych materiał krążył już po sieciach p2p. Wiele osób miało problemy z odwiedzeniem witryny.

a dalej:

Każdy, któremu się jednak to udało, mógł dowolnie ustalić cenę nabywanego albumu. Dane z grupy losowo wybranych 5 tysięcy internautów pokazują, iż ponad połowa z nich zapłaciła do 10 funtów, natomiast prawie 1,500 nie zapłaciło nic, bądź symbolicznego pensa. 673 osoby zamówiły specjalne wydanie za 40 funtów (z dwoma płytami i książką).


Podobno były osoby które płaciły maksymalną dopuszczalna kwotę - czyli 99,99 funtów.

No i pięknie :smile:
Zastanawia mnie czy ta liczba 673 osób (co kupiły wersję z CD i książeczką) jest brana z tych losowych 5 tys. czy z całości. Nie mam pojęcia skąd są te wyniki (nie mogę ich znaleźć), więc ciężko mi je weryfikować.

W każdym razie Osobiście liczę, że akcja się będzie powtarzać. A co najważniejsze i najpiękniejsze w tym - to to, że Ci muzycy dostają tą kasę dla siebie i nie odpalają części wytwórni muzycznej (czy dystrybutorom).
Innymi słowy - płacimy za ich pracę a nie za pośredników pomiędzy artystą a nami.

A liczba 1,2mln pobrań w ciągu 24h - to raczej dobry wynik :smile:

Oby dalej nie było gorzej :smile: - POWODZENIA :D

Czy ja po studiach mam też robić takie betonowe "FALLUSY"?

,

Zwyczajowo przeglądałem różne informacje i newsy, no i widzę:
:star: Wydajniejsze i... ładniejsze nadajniki telekomunikacyjne a myślę: No fajnie - to jest praktycznie to co ja będę mógł robić po skończeniu (odpukać w niemalowane) moich studiów - jakby ktoś nie wiedział: Elektronika i Telekomunikacja (teraz już tylko telekomunikacja) na Politechnice Gdańskiej. A po wejściu i zobaczeniu tego zdjęcia... to już nie widziałem co myśleć. Jakieś to tam uzasadnienie ale czy to bardziej ekologiczne? - słyszałem, że w procesie produkcji betonu powstają olbrzymie ilości CO2. Ale oni prawdopodobnie mają lepsze dane. Co do:

Zastosowanie betonu zamiast stali, dzięki możliwości jego pomalowania, pozwoli wkomponować obiekt w naturalne otoczenie i zmniejszyć dzięki temu szkody wyrządzane krajobrazowi.

to po prostu to przemilczę - bo raczej nie chciał bym mieć takiego SŁUPA gdzieś do podziwiania. Nawet pomalowany będzie się w oczy rzucał. A jak go za dobrze pomalują, to coś (ptaszek, lub jakiś RC samolot) w niego przywali.

Ale zmieńmy temat, na coś milszego... może
:star: Darmowe rozmowy komórkowe? (DI), a TerraNet - darmowe rozmowy komórkowe (PClab) - w skrócie biega o to aby telefony mogły łączyć się między sobą bez po pośrednictwa operatora (każdy telefon ma około 1km zasięgu) I znacznie taniej będzie w odludnych rejonach utrzymać kilkanaście telefonów niż budować stację bazową (BTS) która potrzebuje dużo prądu i jest droga.

W sumie to zawsze mnie FRUSTRUJE i denerwuje fakt, że komórki nie działają po części jak CB (w swoim ograniczonym zasięgu) - już dawno wpadłem na to, że telefon powinien najpierw sprawdzać czy numer na jaki dzwoni nie jest w zasięgu. A dopiero potem dzwonić przez operatora. Przecież nie może to być takie trudne w zrealizowaniu - ale na pewno będzie/było by nieopłacalne dla operatorów.
Ale pomyślcie sobie - jesteś umówiony z kimś w jakimś centrum handlowym, osoby nie ma - więc dzwonisz, on odbiera i mówi, że właśnie wchodzi przez drzwi - a TY nic za to nie płacisz bo dana osoba była już w zasięgu Twojego telefonu. Czyż to nie było by piękne rozwiązanie?


:star: Student milioner z Naszej Klasy - co powiedzieć? Chyba tyle, że WPADŁ na pomysł, zrealizował go i osiągnął sukces. - Po prostu GRATULUJĘ.

były rozmowy za free, to może i filmy?
:star: Seriale za darmo - do pobrania z internetu - jak dla mnie to tytuł nazbyt przesadzony. Znając życie - jak robi to telewizja abc.com - to będą obwarowania np TYLKO do mieszkańców USA, albo coś w tym stylu. A fragment o czasowym ograniczeniu śmierdzi mi technologią DRM. I powiem że nie zachęca mnie to. A jak dodać, że znajdziemy tam jeszcze reklamy - to na prawdę przestaję widzieć tutaj cokolwiek specjalnego.
W USA poza abc.com chyba jeszcze jakaś tv (fox jak się nie mylę) przyjmuje takie podejście. Seriale takie jak LOST, albo Prison Break nie są zgrywane żywcem z TV. One są kopiowane z formy elektronicznej w jakości HD i potem umieszczane w internecie (kilka minut po zakończeniu emisji) idącej równolegle w TV i w internecie (a czasem chyba w sieci troszkę wcześniej).
Jak chcecie spróbować (główny problem jest w tym, że dostęp ograniczony jest do terytorium USA - ale na pewno są sposoby by sobie z tym poradzić:smile: ) obejrzeć najnowsze odcinki to proszę: LOST, Prison Break

jak jesteśmy przy darmowych rzeczach to jeszcze pozostał tylko lektor
:star: Darmowy lektor na stronę - mowa o lektorze Expressivo
Bardzo fajny lektor - bez problemu odczytuje teksty po polsku, angielsku i rumuńsku (zależy od ustawionego syntezatora) choć rumuńska synteza polskich tekstów brzmi ciekawie, to nie nadaje się do zrozumienia P: Jednym wielkim mankamentem jest to, że syntezowany tekst jest ograniczony do 200 znaków. Ale spokojnie - jak ktoś lubi kombinować to bez najmniejszych problemów to zmieni - Mi się udało przeprowadzić syntezę całej XIII księgi Pana Tadeusza :smile:
Powodzenia ;]

Parę informacji

,

:star: HTTP popularniejszy od P2P
w skrócie: z badań (na ok 1mln amerykanów) wynikło, że HTTP generuje 46% ruchu, P2P - 37%, grupy dyskusyjne 10%, a reszta (7%) to głównie VoIP i gry.
No i jest sobie statystyka... - spoko wszystko ok. Ale co za GENIUSZ zachwyca się tym, że HTTP jest popularniejszy od P2P ? - bo taki wydźwięk mają wnioski i tytuł artykułu. Na serio nic w tym dziwnego, skoro internet został stworzony głównie dla tego protokołu, i od lat był tylko głównie on wykorzystywany, reszta to pochodne które pojawiły się później.
Z tych badań ja bym wyciągnął wniosek inny. Wiadomo do czego się używa P2P głównie filmy i muzyka. I ten nielegalny (bądź co bądź) ruch w internecie ma zaskakująco wielki procent P:

:star: Wykryto luki w czołowych przeglądarkach
no PATRZ.. - a Opery Tu nie wymienili... - aż dziwne. A w końcu jest jedną z CZOŁOWYCH przeglądarek.
Mam nadzieję tylko, że brak luk w mojej ulubionej przeglądarce nie jest spowodowany mniejszą liczbą użytkowników, i tym że po prostu na luki takowe nie trafili. A faktem, że tych luk nie ma :smile:
Jeżeli za sprawą onetu Opera zwiększy swoje udziały na Polskim rynku czego serdecznie życzę... - to się wszystko okaże i mam nadzieję, że luk jak nie było(wiem, że były i będą (ale w odniesieniu do innych równie złożonych programów ta liczba jest znikoma), więc ją zaokrąglam do zera), tak nie będzie ich dalej :smile:

:star: Zielone Google
Google od jakiegoś czasu promuje ekologie i stara się być samemu jak najbardziej ekologiczne - montowanie baterii słonecznych na własnych centrach. Aby więcej firm tak postępowało :smile: Gratuluję

:star: Jeden standard ładowarek telefonicznych Chiny mówią, Chiny mają!!! i firmy się podporządkowują. Czy jest to demokracja czy nie - nie wnikam. Ale pomysł aby ładowarki były w jednym standardzie moim zdaniem fajny :smile: - 1 ładowarka do kilku telefonów. Ale wiadomo, że akcesoria są cenne dla firm, więc zależy im by różne marki miały różne akcesoria - większy biznes. No i pewnie w Europie taki pomysł nie przejdzie P:

:star: Bezprzewodowy prąd w zasięgu ręki
WiTricity - bezprzewodowa elektryczność
Tylko czekać aż będziemy mieli naprawdę bezprzewodowe głośniki do kina domowego :smile:(Prąd i sygnał powietrzem), klawiatury, myszki, może monitory (potrzebują większej mocy). No ale zastanawia mnie jedna rzecz... - to wszystko to promieniowanie elektromagnetyczne. Ciekawe czy człowiek nie będzie reagował przypadkiem podobnie jak kieliszek w drugim artykule.

Coś niesamowitego (z logicznego punktu widzenia)
:star: Xubuntu to prawdziwy Windows?
Maszynka Microsoftu do sprawdzania autentyczności systemu zaklasyfikowała Xubuntu jak Windows i to legalny, a przez to umożliwiła ściągniecie jakiegoś tam programu P:
Na serio - niektóre zabezpieczenia nie są po to by chronić, a jedynie po to by utrudniać ludziom życie, zwłaszcza tym co chcą coś zgodnie z prawem zrobić... P:

Czy to Opera czy jednak nie?

,

Sprawa wygląda tak, że testowałem działanie pewnej stronki (z kursu) i zobaczyłem ciekawy efekt w Operze:

W kodzie tej stronki (dostępy w tutorialu) nigdzie nie ma tej czerwonej ramki. Osobiście sam ją pierwszy raz spotkałem w Operze.
Z moich obserwacji wynika, że jest ona ściśle związana z polem file
<input type="file" name="plik">
I że przeglądarka sama dodatkowo sprawdza poprawność danych wprowadzanych w to pole. "Kwiatki" językowe są z pewnością winą niedoskonałości tłumaczenia. W FF i IE nie udało mi się podobnego komunikatu wywołać.

Stronka jest umieszczona tymczasowo pod adresem: http://bmisiekb.ovh.org/jpwp/index.php?do=dodaj - nie wiem jak długo jeszcze będę ją tam trzymał.

Przepis na pojawienie się komunikatu:
  1. wprowadzić w pole Lokalizacja: błędną ścieżkę...
  2. przejść do pola nazwa pliku (Shift+Tab)... i albo coś wpisać, albo nie..
  3. ENTER.
  4. i mamy komunikat
Ciekawostka:
Prawy przycisk myszy na tym komunikacie - wyświetla zupełnie inne menu niż standardowe.

Gdyby ktoś mógł coś więcej powiedzieć o tym komunikacie (np. dlaczego da radę go wywołać z innego pola formularza tylko). To zachęcam do komentowania.
January 2010
M T W T F S S
December 2009February 2010
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31