Skip navigation.

Wynaturzenia

My, myself and I...

Posts tagged with "Ogolne"

Nadmiar miejsca

Na dobrą sprawę posiadam dwa blogi + stronę domową. Jest to zdecydowanie za dużo. Strona domowa w żaden sposób mi nie wadzi, ponieważ wrzucam tam archiwalne wybrane materiały + jest to mała prezentacja mojej osoby. Pozostaje więc problem dwóch blogów: obecnego oraz tego w serwisie Poltergeist. Albo jede z nich zostanie usunięty, albo nastąpi wyraźny podział tematyczny. Na Polterze tylko RPG, Fandom i Asylus, a tutaj cała reszta. Jeszcze nie wiem.

Planszówki

Wczoraj z Narzeczoną zakupiliśmy sobie Cytadelę. Na zlocie Poltera tak świetnie się w nią grało, że nie mogliśmy sobie odmówić. Niestety przez ten zakup DDR musi poczekać na lepsze dni. Teraz zastanawiamy się nad "Zaginionymi miastami", "Jaskinią trola" lub "Drakonem".

Cytadelę zaś polecam każdemu. Nieważne, czy grają 2, 3 czy 7 osób - zawsze jest genialnie. Dużo kombinowania, myślenia, unikania i blefowania. Świetna gra. Dzisiaj pograliśmy w nią parę godzinek z Shenem i tylko utwierdziłem się w tym przekonaniu. Każdy fan gier planszowych musi mieć Cytadelę. Od godziny 15 do chyba 17 graliśmy bez przerwy. To nic, że udało mi się wygrać tylko dwa razy. I tak zabawa była świetna. W poniedziałek pogram znowu z Narzeczoną, to może wtedy wygram więcej razy :wink:

Za ten wpis nie zapłacił mi ani wydawca ani producent gry. A szkoda.

...

Odeszła w nocy... było tak cicho...

Protest

,

Protest przeciwko niszczeniu BIS Polskiego Radia, Bardzo Innej Stacji.

Tydzień temu ze stanowiska szefa programowego BIS Polskiego Radia został nagle zwolniony Kamil Dąbrowa, człowiek dzięki któremu BISka już stała się stacją kultową wśród młodzieży, szanującą i promującą różnorodność w każdej postacji, promującą to wszystko czego darmo szukać na antenach innych stacji radiowych. Stacją, której również zmierzona słuchalność kilkukrotnie wzrosła (źródło - ogólnodostępne badania Radio Track wykonywane przez SMG/KRC). Na jego stanowisko został powołany Jacek Sobala, dziennikarz Tv Puls, wcześniej pracujący Radiu Solidarność, Esce, Agorze i warszawskim Radiu PIN. Jak sam napisał na stronie radia "Teraz BIS Polskie Radio - sorry i wybaczcie Ziomale, ale chcę zrobić z BIS najlepsze radio w Polsce - inteligentne, oddychające, uśmiechnięte i rozkołysane. Jak to zrobić wiem. Jeśli mi nie pozwolą odejdę." Sam zwrot "Ziomale" potwierdza, że traktuje nas, słuchaczy jak gówniarzy.

Na rezygnację Sobali właśnie liczymy bardzo my, wierni słuchacze jedynego naprawdę dobrego radia o takim zasięgu. Jednak nie uda się to bez poparcia ze strony artystów. Nie chcemy kolejnej pop-papki! Akcja protestacyjna trwa od 2 dni, na ten moment jest już ponad 700 podpisów na stronie (http://212.244.52.78/). Na głownej stronie akcji
(http://mlodzi-ratuja-biske.blog.onet.pl/) można znaleźć między innymi wszelkie dotychczasowe doniesienia prasowe i inne informacje na ten temat.

Od 1 sierpnia wchodzi nowa ramówka. Nie będzie w niej miejsca na żadne audycje autorskie. Stacja zostanie sformatowana. Czas antenowy zostanie podzielony na pasma prowadzone przez kolejnych DJ-ów. Tak jak jest w Zet, RMF lub Esce. Pasmo poranne, pasmo popołudniowe, pasmo wieczorne, pasmo nocne. Program weekendowy także zostanie sformatowany. Nie będzie ani Ligi Punkrocka, ani Ctrl Alt, ani Radiobistej audycji Radikala Irie, audycji Lexusa. Czystki zaczęły się od audycji "Masala" Maxa Cegielskiego, następnie poleciały "Mocne strony rocka" (dark independent, gothic rock itp.) Grzegorza Połatyńskiego. Obie osoby dostały wymówienia. Zaraz potem zniknęła z anteny wszelka cięższa muzyka. Kultową audycję "Mocne nocne" zastąpił przez "Nocny oddech muzyki". Kolejno znikają audycje autorskie. A wszystko w przeciągu tygodnia. Zapewne zniknęłyby wszystkie od razu, gdyby tylko Sobala miał co wstawić w ich miejsce.

Spotykacie się ze swoimi fanami na koncertach i nie tylko. Wielu z nich to właśnie słuchacze BISki. Posiadacie też własne strony internetowe. Niestety sami nie dotrzemy do nich, na pomoc TVP też liczyć nie możemy z oczywistych względów. Prosimy Was o pomoc w rozpropagowaniu naszej akcji. Zarówno na koncertach, jak w Internecie. Nie chodzi o to, żeby ich namawiać do składania podpisów pod protestem, ale żeby wiedzieli co się dzieje w ich ukochanej stacji i że mogą wesprzeć protest.

Niestety prezenterzy mają kategoryczny zakaz cytowania SMSów komentujących zmiany, także nawiązywania do wrzawy trwającej od kilku dni na forach dyskusyjnych BISki ( Forum Radio BIS ) i na innych forach w Internecie pod groźbą otrzymania wymówienia. Posty na forach BISki były nawet cenzurowane. Dlatego ogromna większość słuchaczy ma przekonanie, że wprowadzane zmiany są jedynie wakacyjną ramówką. Muszą się dowiedzieć, że BISka ma kompletnie zmienić kurs, ma stać się kolejną stacją w jedynie słusznej formule radia towarzyszącego. Zupełnie jak z Trójką kilka lat temu. Jaka jest dziś każdy wie...

Dlatego bardzo na Was liczymy, inni artyści stopniowo przyłączają się do naszej akcji. Przyłączcie się do nas!!!

Słuchacze BIS Polskiego Radia, Bardzo Innej Stacji (jeszcze tydzień temu).

Zalatanie

,

Jestem zalatany. Co drugi dzień Szczecin, weekendy pod Stargard na próby. Zostają dwa dni na prace. Wieczory spędzam na mailowaniu i kształceniu się. Wydawanie podręcznika to kupa pracy, z przewagą kupy. Dzięki Drozdalowi za poświecenie czasu na tłumaczenie mi paru rzeczy.

Strona Anomalii cały czas w powijakach. Tzn. technicznie zostało już niewiele do zrobienia, ale graficznie i materiałowo nie ma nic. Niestety, raczej w pierszej wersji nie będzie parsowania adresów url tak jak chciałem. Powód prosty - brak czasu żeby to napisać. Ale kto wie, może kiedyś. Kuszą mnie krótkie i łatwe adresy do zapamiętania. Coś pomyślimy z tym.

Shendu wybywa na tydzień, więc wszystkie sprawy spadną na moją głowę. Wróci, parę dni i jedziemy na zlot Poltera. Zalatanie jak nic. Swoją drogą, ciekawe czy jest sens podpinać tego bloga jako coś publicznego, związanego z grupą Asylus.

Jak jest? Jest średnio, tydzień mógłby trwać dłużej, a doba mieć 48 godzin. 24 na pracę, a 24 na sen. Seji, witamy w klubie, weź dwa sznury.

Zapomniane hobby

Jakiś czas temu sprzątając swoje półki znalazłem ciekawy eksponat. Była to część kadłubu samolotu klejonego z papieru. Wtedy to przypomniałem sobie o tym, czym zajmowałem się dawno temu. Modelarstwo papierowe. Zacząłem się tym interesować w 1998 roku, więc w tym samym co RPG. O ile jednak tym drugim zajmuje się w miarę regularnie aż do dziś, o tyle kleić modele przestałem gdzieś w 2002 roku.

Wracając do znaleziska, odnalazłem jego resztę części, zakupiłem klej i do ataku. Dziś skończyłem go sklejać. Jak sobie policzyłem, był to najdłużej przezemnie klejony model. Bo coś koło 6 lat mi zajął. I myśląc o tym, nie wiem czemu przerwałem wtedy. Brak czasu? Nowe zajęcia? Nie pamiętam. Ale dpobrze się czuje ze świadomością, że ukończyłem go. Nie lubię zostawiać jakiś zaległych spraw. A ze starych zbiorów zostało mi jeszcze trochę modeli. Może przez wakacje uda mi się conieco posklejać.

W międzyczasie wróciła też moja dawno nie widziana wena. Szkoda tylko, że z jednym felietonem się chyba nieco spóźniłem i bardzo podobny już powstał. Cóż, następnym razem nie będę odkładał tekstu żeby 'odleżał'.

Siła natury

,

Zabawne jest, jaki człowiek jest mały w obliczu natury. Wystarczy jedna większa burza, by skutecznie sparaliżować niewielkie miasto. Ot, jeden piorun w elektrownie, kilka w domy, jeden w mojego dostawcę internetu. I już dzięki temu mamy spaloną kartę sieciową i modem.

Cała rzecz miała miejsce w nocy z piątku na sobotę, dlatego oczywiście kochana osługa techniczna raczyła zareagować dopiero w poniedziałek. Żeby nie było za szybjko, technik miał przyjść we wtorek. Grzecznie więc zakupiłem nową sieciówkę i zrobiłem diagnoze systemu. Technik pojawił się. Chyba nawet miał liceum jakieś skończone, bo umiał pisać i czytać. Niestety widząc PLD na monitorze zwątpił. Wystąpiła długa dyskusja na temat sprawności mojego systemu, zakończona kapitulacją rozmówcy. Jak sie człowiek na czymś nie zna, to nie powinien zabierać głosu. O 13 się pojawił, po 16 miałem nowy modem.

Efekt tego wszystkiego jest taki, że wypadłem z rytmu pracy. Mam straszne zaległości, nie wiem gdzie co sie dzieje. Nie jest dobrze.

Blog?! Po co?

,

Tak zazwyczaj ludzie reaguja na wieść o tym, że ktoś prowadzi bloga. No bo jak tak można? Tak uzewnętrzniać się ludziom, pisać jakieś głupoty. Bo kogo interesuje, co ktoś zjadł na obiad? A już o blogach różowych nastolatek lub mrocznych i cierpniętniczych niewiast nie ma co wspominać.

Jak to jest z tymi blogami? Na początku swego istnienia rzucili się na nie ludzie młodzi. Często nie mieli oni dość rozeznania sieciowego, by stworzyć sobie samodzielnie stronę i umieścić na jakimś serwerze. Łatwość i przystępność były skutecznym wabikiem. Przez to wykształcił się pogląd, że blogi są dziecinne, mało treściwe. I w tym poglądzie jest sporo racji. Są takie blogi. Są też takie strony - bezużyteczne, mówiące o niczym, odrzucające wyglądem. Czy to oznacza, że każdy kto ma swoją stronę jest taki? Jak upowszechniały się fora internetowe, ludzie z usernetowych grup dyskusyjnych też na nie pluli. Przewidywali, że szybko upadną, bo tam pisują tylko "dzieci". Jak pokazał czas, stało się coś zupełnie innego. Fora funkcjonują obok grup. Są lepsze i gorsze, ale są. Więc czemu stosuje się takie uogólnienienia w stosunku do blogów?

Powiem czemu - stereotypy. Ludzie, którzy na początku szału na blogowanie zetknęli się z nimi nabrali uprzedzeń. I zostali już tacy skostnieni. Nie widzą tego, że na świecie nastąpiła naturalna ewolucja. Blogi stały się integralną częścią sieci. Poruszają tematy ważne, polityczne, sprawy życiowe, omawiają kulture. Służą osobom, które nie maja czasu lub umiejętności na prowadzenie swojej strony.

Całkowicie inna kategorią są blogi "firmowe". Są one prowadzone przez ludzi na wysokich stanowiskach w różnych przedsiębiorstwach. Czy takie osoby, które często "nieoficjalnie" informują o jakiś wydarzeniach na rynku też są mało poważne?

Czas... jest względny?

Może i jest, ale ja źle go ustawiłem w opcjach. I wynikało z tego, że na próbie byłem w czwartek, a notke pisałem w piątek. Ale teraz jest już wszystko odbrze. Przynajmniej taką mam nadzieję. Ot taka mała errata.

Well

Popsułem bloga. Tak zwyczajnie, po prostu. Włączyłem go, żeby sprawdzić jakie ma możliwości. Byłem święcie przekonany, że znajde później przycisk "Wyłącz". Nie znalazłem.
I teraz nie wiem co z tym fantem zrobić. Czy zostawić go tak jak jest, czyli obecnie z jednym wpisem, czy też co jakiś czas wrzucać coś tutaj.
A jeśli już pisać dalej, to co?
January 2010
M T W T F S S
December 2009February 2010
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31