smak przygody
Tuesday, 15. July 2008, 19:45:12
Teraz powrót do rzeczywistości, nie bolesnej lecz nieco nudnej.
Czasami tak sobie myślę, że to nie okoliczności wprawiają nas w doła lub euforię, lecz my sami. Czasem potrzebujemy odczuwać smutek, innym znów razem szukamy radości. To nieraz przybiera postać takiego wewnętrznego znęcania się nad sobą samym. Może jest nawet tak, że czegoś nie osiągamy nie dlatego że nie zasługujemy lecz dlatego, że lubimy i potrzebujemy gdzieś tam w głębi odczuwać brak. Wokół tej potrzeby odczuwania braku budujemy własne teorie służące wytłumaczeniu się przed samym sobą dlaczego tak jest. Przyjemnie by było stanąć "z boku", zobaczyć samego siebie i zaśmiać się szczerze i serdecznie..
"Jeśli sam nie wniosę miłości, radości, ciepła i rozkoszy, to nie da mi ich drugi, a całym sercem pełnym szczęśliwości nie uszczęśliwię drugiego, który stoi przede mną zimny i bezsilny." [Goethe]
A to na pamiątkę:








