Reaktywacja
Sunday, 18. May 2008, 08:51:40
Po dłuższej przerwie wznawiam bloga ;-)
Sporo się działo w ostatnim miesiącu, czasem pozytywnie, czasem mniej optymistycznie - jak to w życiu.
Wiele miejsc zwiedziłem, podziwiałem piękne widoki, poznałem fajnych ludzi - niczego nie żałuję, lecz wiem, że człowiek jest taką istotą, która zawsze czuje niedosyt, zawsze ma mało - ja też taki jestem.
Od pewnego dobrego człowieka, który stanął na mojej drodze nauczyłem się kilku spraw i tej jednej najważniejszej - trzeba umieć dokończyć każdą chwilę, bo ona odchodzi by już nigdy nie powrócić.
"Think of tomorrow as an irretrievable gift of twenty-four hours with no mistakes in it." [Nieznany autor]
Już sobie wyobrażam znów te maile z krytyką, czasem z pretensjami. Cokolwiek napiszecie, przyjmę do wiadomości, ale nie wezmę sobie do serca. Tego bloga piszę dla siebie... To taki mój pamiętnik, niezbyt osobisty, lecz wiem, że gdyby nie był opublikowany w sieci - wówczas szybko bym przerwał jego redagowanie.
Wiosna.., piękna to pora roku. Drzewa już wprawdzie przekwitły, a mi pozostały piękne zdjęcia i oczekiwanie, bo za rok znów będzie można doświadczyć tego, jak przyroda się budzi do życia. Poniżej krokusy w Beskidzie Żywieckim (28.04.2008):

Sporo się działo w ostatnim miesiącu, czasem pozytywnie, czasem mniej optymistycznie - jak to w życiu.
Wiele miejsc zwiedziłem, podziwiałem piękne widoki, poznałem fajnych ludzi - niczego nie żałuję, lecz wiem, że człowiek jest taką istotą, która zawsze czuje niedosyt, zawsze ma mało - ja też taki jestem.
Od pewnego dobrego człowieka, który stanął na mojej drodze nauczyłem się kilku spraw i tej jednej najważniejszej - trzeba umieć dokończyć każdą chwilę, bo ona odchodzi by już nigdy nie powrócić.
"Think of tomorrow as an irretrievable gift of twenty-four hours with no mistakes in it." [Nieznany autor]
Już sobie wyobrażam znów te maile z krytyką, czasem z pretensjami. Cokolwiek napiszecie, przyjmę do wiadomości, ale nie wezmę sobie do serca. Tego bloga piszę dla siebie... To taki mój pamiętnik, niezbyt osobisty, lecz wiem, że gdyby nie był opublikowany w sieci - wówczas szybko bym przerwał jego redagowanie.
Wiosna.., piękna to pora roku. Drzewa już wprawdzie przekwitły, a mi pozostały piękne zdjęcia i oczekiwanie, bo za rok znów będzie można doświadczyć tego, jak przyroda się budzi do życia. Poniżej krokusy w Beskidzie Żywieckim (28.04.2008):
