Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

Blog Criss'a

Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil [Dżem - do kołyski]

Posts tagged with "góry"

Bendoszka

,

Dziś bez refleksji..

Bendoszka Wielka w deszczowy mglisty dzień (09.06.2008):

Weekendowe przemyślenia

,

Dziś pomimo niepewnej pogody wybrałem się w góry - bardzo przyjemny i widokowy szlak w Beskidach, ta cisza, śpiewające ptaki i szum strumieni.. W ten sposób można naprawdę dobrze wypocząć. Już czekam na kolejny wyjazd, jeśli tylko czas i pogoda na to pozwolą :wink:
Teraz nadchodzi nowy tydzień, nowe wyzwania i problemy. Było fajnie, lecz czas już powrócić do rzeczywistości (podobno szarej).

"Rzeczywistość jest tylko iluzją, aczkolwiek bardzo trwałą." [Albert Einstein]

Dziś napiszę o czymś, co mnie ostatnio boli i denerwuje.. Miasto Pszczyna - zabytkowa perełka oraz jedna wielka dziura z racji remontu wodociągów i kanalizacji. To , co tutaj się dzieje, to już jest skandal. Zamiast przyciągać turystów do tej pięknej okolicy władze miasta odstraszają ich wszelkimi możliwymi niedogodnościami natury komunikacyjnej. Miasto jest dosłownie nieprzejezdne. Jeżeli wizytówką tego pięknego miasta mają być dziury, to niewielu ludzi będzie chciało odwiedzić to miejsce, tutaj naprawdę można urwać zawieszenie w samochodzie - i to na głównej ulicy... Wiem, wiem - remont, modernizacja - ok, ale róbmy to z głową! Ten powyższy akapit usunę, gdy sytuacja się poprawi. Narazie jednak uważam, że jest moim obowiązkiem aby napisać o zaistniałej sytuacji.

Poniżej ul. Dworcowa w Pszczynie:

plany

, , ,

Dziś nieco zwariowany dzionek, ale ogólne wrażenia bardzo pozytywne. Jutro może znów uda się gdzieś wybrać...
W niedzielę byłem na Chrobaczej Łące, było bardzo bardzo fajnie - wczesna wiosna to piękny czas. Wprawdzie jeszcze było trochę śniegu na szlaku, ale warto się wybrać o tej porze w góry.
W tym tygodniu podjąłem pewną decyzję, która dla mnie była bardzo trudna, myślę jednak że to właściwy wybór, że tak będzie lepiej.. Ostatnio zacząłem planować różne dziwne rzeczy. Niektórzy mówią że lepiej nie planować, aby później nie przeżywać rozczarowań - a jednak plany często mogą być przyjemne :wink: Myślę sporo o wakacjach, o odpoczynku, urlopie, wyjeździe gdzieś daleko... Czy się uda - zobaczymy :wink:

"Jeśli potrafisz iść przez życie bez zaznawania bólu, to prawdopodobnie jeszcze się nie urodziłeś." [Neil Simon]

I jeszcze jeden cytat, który mnie urzekł:
"Przeciętny człowiek, który nie wie, co uczynić ze swoim życiem, chce kolejnego, które będzie trwało wiecznie." [Anatol France]

Poniżej widok z Chrobaczej Łąki. Pięknie widać Babią, Pilsko i Tatry :wink:

sposób postrzegania

, ,

Powróciłem do bloga.. Była krótka przerwa, która wynikała z braku czasu, to był trudny tydzień..
Wczoraj było dziwnie, dziś jest bardziej optymistycznie, na dodatek jest piękna pogoda.

"Life will sometimes hand you a magical moment - savour it."

Nie będę dziś nudził.. "Zmiana paradygmatu", to mnie teraz męczy.
Podobno tylko dzieci mają czystą i niewypaczoną percepcję świata, a ja sobie myślę, że to bzdura. Weźmy np. dwie szkalnki: jedna duża, a jedna malutka, następnie pokażmy małemu dziecku jak przelewamy określoną ilość wody z jednej szklanki do drugiej.. Gdy zapytamy małego dzieciaka w której szklance jest więcej wody - on zawsze odpowie, że w tej większej, choć widzi, że przelewamy tą samą ilość.
Gdy kilka lat później zapytamy go ponownie o to samo, bez chwili namysłu odpowie, że przelewamy tą samą ilość, więc w obu szklankach jest jej tyle samo - już nie da się wprowadzić w błąd przemieszczaniem materii (zasada konkretnooperacyjna). A gdy pokażemy mu kasetę wideo z poprzedniego eksperymentu - zaprzeczy że to on, nie mógłby sobie wyobrazić wogóle, że ktoś może nie wiedzieć tak oczywistych rzeczy...

Niczego w życiu nie można być pewnym, postrzegamy tylko niewielką część świata, a na dodatek nie możemy być pewni czy postrzegamy ją właściwie. Wiele rzeczy interpretujemy automatycznie, nieświadomie, być może błędnie. "Nigdy nie mów nigdy".

zimowe krajobrazy

, ,

Wczoraj piękna wycieczka w Beskidy, dziś kolejny monotonny tydzień.. Proza życia ;-)
Zima w tym roku łagodna, chociaż w górach jest całkiem przyjemnie - krajobrazy piękne.
Dziś to był dziwny dzień, dziwne awarie, dziwne niekorzystne zbiegi okoliczności - może czasami tak musi być..
Z tego powodu dziś brak przemyśleń, głębszych refleksji.
Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej :wink:

Poniżej Beskidy zimą, wczoraj..

dźwięk

, , ,

Dodałem dziś długi wpis, zakończyłem go poniższym zdaniem, następnie usunąłem wszystko co napisałem powyżej.. To jest kwintesencja.

Jest takie fajne powiedzenie z kręgu zen: "Kiedy usłyszałem dźwięk dzwonu, nie było mnie ani dzwonu, tylko dźwięk"..
Jaki jest dźwięk jednej klaszczącej ręki?

Kto ma umysł, niechaj rozumie...

Z cyklu ładnych zdjęć - poniżej widok na Halę Miziową tuż po wschodzie słońca, był piękny wrzesień :wink:

brak czasu

, ,

Dziwny jest ten świat..
Brak czasu na wszystko dosłownie.. Na bloga też... Jednak będę się starał ;-)
Dochodzi 1 w nocy, za 4 godziny muszę wstać, to jedna z tych fajnych chwil.
Wczoraj poczyniłem różnego rodzaju zakupy i przygotowania do sezonu, z Przyjaciółmi planujemy kilka ciekawych wypraw niebawem - będzie fajnie..

Poniżej Chrobacza Łąka wiosną zeszłego roku - już niebawem się tam znów wybiorę...

zwyczajnie być..

, , ,

Dziś wieczorem wpadłem w lekką nostalgię, rozmyślam o tym co było, co jest.. I tak sobie myślę - pięknie jest żyć. Nawet, gdy są problemy, gdy nie jest łatwo. Gdy boli, to przynajmniej wiem, że jeszcze żyję, że jeszcze mogę czuć..
Czasem musi być źle, abym później mógł docenić te dobre chwile.
Często czuję niedosyt, gdy muszę poświęcać własny czas pracy i obowiązkom, podczas gdy mógłbym go spędzić w zupełnie inny sposób - przy kawie z dobrą książką, w górach, z przyjaciółmi, czy choćby siedząc na fotelu rozmyślając o różnych sprawach. No ale trzeba z czegoś żyć, tak więc codziennie muszę wypełnić swoje obowiązki, aby w weekend wypocząć. Moje życie jest w moich rękach i sam decydują o tym kiedy i jak długo pracuję, a jednak z różnych powodów praca wypełnia większość mojego czasu.

Problemy kiedyś przeminą, pozostaną wspomnienia. Chcę aby wspomnienia były dobre, abym mógł się kiedyś śmiać z tego, co teraz wygląda strasznie. Takie, czy inne problemy będą dopóki ja będę, lecz one nie muszą mieć wpływu na mnie. Chcę zwyczajnie być, cieszyć się każdą chwilą i przeżywać ją tak, jak gdyby była pierwszą lub ostatnią moją chwilą na tym świecie, wręcz celebrować życie, bo tylko tyle mam. Nie liczą się sprawy materialne, jedyne, co ma znaczenie - to nasze istnienie, świadomość i fenomen życia tu i teraz. Wiem wiem... łatwo powiedzieć...

Poniżej jedno z moich ulubionych miejsc. Punkt widokowy na trasie na Magórkę. Pamiętam wiele pięknych chwil związanych z tym miejscem. Czasami robiłem sobie przerwę w pracy na 2 - 3 godziny aby wyjść tam i posiedzieć sobie w ciszy delektując się widokiem. Nieraz o świcie tam sobie siedziałem patrząc jak budzi się Bielsko, kilka razy obserwowałem tam piękny zimowy zachód słońca, kilka razy nawet byłem tam w nocy idąc na wschód słońca na jedno z piękniejszych miejsc w okolicy - Czupel. I właśnie zadecydowałem, że jutro wczesnym rankiem znów tam pojadę.. Będzie pięknie :wink:

Góry zimą

, , , ...

Dziś byłem w górach.. jak pięknie było..
Delikatny mróz (ok. -5 stopni), 50-100 cm śniegu i bardzo silny wiatr halny, do tego bezchmurne niebo i pięknie świecące nisko zimowe słońce. Warunki trudne, ale ta pogoda, te zjawiska, te ulotne momenty były przepiękne. Najpiękniejsze, co można zobaczyć w górach zimą - to zamieć śnieżna w pełnym słońcu.. W kotlinach zalegały mgły, a na szczytach na poziomie 800-1000 m. roztaczał się przepiękny widok na wszystkie okoliczne pasma od Beskidu Żywieckiego, aż po Tatry... Zrobiłem kilkaset zdjęć (jak nigdy).. Z tego kilkanaście naprawdę dobrych. Przeszedłem prawie 15 km w śniegu po kolana - oj jutro będą zakwasy, czeka mnie chodzenie bokiem po schodach :wink:
Było troszkę ekstremalnie, ale to jedna z tych niezapomnianych wypraw. Oby takich było więcej.
Taka wyprawa to cios dla organizmu, teraz muszę na siebie uważać, ale będzie dobrze - zawsze jest :wink:

Poniżej zachód słońca dziś..

Oraz piękny widok na Bielsko

pozytywny dzień..

, , ,

Dziś sobie trochę odpocząłem. To był taki fajny, spokojny dzień. Rano byłem w pracy, po południu pojechałem sobie w góry, a wieczorem jeździliśmy z kumplem bez celu po Pszczynie, tak tylko, aby "zabić" czas. Bardzo pozytywny dzień :wink:
Ktoś mi dzisiaj zasugerował, że jestem zbyt wybredny, że zbyt poważnie siebie traktuję. Może jest w tym trochę racji, jeszcze za wczesnie aby się do tego ustosunkować, muszę to sobie przemyśleć.. Może właśnie szukam ludzi poważnych, a nie tych, którym zależy tylko na tym żeby się zabawić... A może bycie "wybrednym" to bycie indywidualistą? a ja nim jestem..

Poniżej zdjęcie zrobione dzisiaj nad zamarzniętą zaporą w Wapienicy. Jest to bardzo ładne miejsce, sztuczny zbiornik wodny między górami, pod Błatnią..