Akceptacja
Sunday, 6. January 2008, 09:04:38
Wczoraj byłem w pubie ze znajomymi - lubię w takich miejscach stanąć z boku i spojrzeć na zachowania ludzi z perspektywy obserwatora, nie biorąc w tym udziału.. i tak sobie dziś myślę.. Gdy idziemy "między ludzi" większość z nas zakłada maskę, staje się aktorami. Ludzie grają kogoś, kim nie są licząc, że w ten sposób przyciągną do siebie partnera/partnerkę czy choćby okażą się bardziej interesujący. Wynika to chyba z braku akceptacji, z niskiej samooceny. Uważny obserwator natychmiast zdemaskuje aktora - sposób zachowania, ton głosu, śmiech, gesty... Kobiety często gestami dają znać, że są zainteresowane, a czasami robią to bezwiednie. Ja też bywam aktorem, choć staram się nie grać przesadnie kogoś, kim nie jestem. Niestety aktorstwo leży w naszej naturze. W niektórych sytuacjach chcemy pokazać się z najlepszej strony naginając nieco prawdę.
Takie miejsca i zachowania ludzi, którzy już sobie troszkę wypili zawsze przypominały mi ptasie gody
Śmieszne to jest, ale może ludzie grają dlatego, aby zostać wybranymi. Niestety rozczarowanie jest nieuniknione. Czy są jeszcze na tym świecie ludzie, którzy potrafią zaakceptować drugiego człowieka takim jakim on jest? Bezwarunkowo?...
"Porządnymi ludźmi nazywa się zazwyczaj tych ludzi, którzy postępują tak, jak wszyscy inni." [Anatol France]
Poniżej widok na Błatnią (917 m n.p.m.) ze zboczy Klimczoka (1034 m n.p.m.):

Blog zgłoszony do konkursu na blog roku: http://www.blogroku.pl/criss,gvn7f,blog.html



