Dropkick Murphys - koncert.
Saturday, April 24, 2010 9:08:16 AM
Było fajnie. Zaczęło się wspólnym wyjściem do baru. Kilka paint w jednym kilka w kolejnym. O godzinie 20 udaliśmy się na miejsce koncertu. Kolejne piwa. Komentarze dotyczące prawdopodobnego setu jaki może być na koncercie. Coraz więcej znajomych. Atmosfera super. Nadszedł czas na rozgrzewaczy. Face to Face. To tyle . Chwila oczekiwania i Murphys na scenie. Zaczęli a jakże od For Boston i to by było na tyle jeżeli chodzi o fajny materiał. Nie wiem co się stało. Ale koncert był kiepski. Nie było słychać irlandzkich instrumentów czyli człowiek nie poskakał w rytm irlandzkich melodii. Zespół poza jednym wymienionym kawałkiem całkowicie odciął się od starego legendarnego materiału. Szanuję ich wybór ale szkoda. Nowy materiał to tak troszkę zalatuje komercją z MTV. Może oni tego chcą . Dostać się na top. Zobaczymy co z nimi będzie dalej. Na otarcie łez stałem się posiadaczem super koszulki Dropkick Murphys.
nara
nara











