Praca.
Friday, January 22, 2010 8:24:29 PM
Cholera. Piątek po robocie , człowiek zrelaksowany a tu szef dzwoni. Jutro zaprasza mnie do pracy a po pracy na party. Ja mu na to, że może od rana party? Ale on jak to szef nie słucha. Żegnaj wolno soboto, żegnajcie zdjęcia w zamglonym porannym Cork. Może w niedzielę. 
Jutro w pracy taki będę miał nastrój a na party niech idą lizusy. Pierdolę szefa.

Jutro w pracy taki będę miał nastrój a na party niech idą lizusy. Pierdolę szefa.











