Sobotnio.
Saturday, March 6, 2010 10:29:59 AM
Za oknem słonko. W domku ciepło. Bo jestem ciepło ubrany
. Nieszczelne okna zmuszają mnie do tego. W ogrodach stoi rusztowanie. Fachowcy będą okna wymieniać. Już zapapowali przeciekający dach nad łazienką. Nie wiemy czy skutecznie bo mamy ładną pogodę w Irlandii i nie pada deszcz. Znając tempo robót irlandzkich fachowców za około dwa tygodnie przyjdą wezmą rusztowanie z ogrodów i sobie pójdą zostawiając nas z przeciągami bo o oknach zapomną. Zobaczymy co będzie. Ale ja nie o tym. Uwielbiam sobotę rano. Po śniadanku z kubkiem kawy w ręce. Za oknem słońce. Lenistwo, relaks odpoczynek.
Doczytałem wczoraj że mieliśmy w tym roku w Irlandii najzimniejszy styczeń od 1986 roku a zima jest najzimniejszą od ponad 50 lat. Mimo że miejscowi mówią już o wiośnie to raczej nie mają racji gdy w nocy i nad ranem temperatura jest poniżej zero i to nie jakieś -1 czy -2 stopnie ale nawet -5 lub chłodniej. Toż to naprawdę tutaj prawdziwa tragedia. Biorąc pod uwagę moje nieszczelne okno w pokoju mogę powiedzieć że zimę miałem chłodną. W porównaniu z Polską to taki chilloucik mam. Każdego ranka jak wyskakuje z pidżamy i wskakuje w ubranie przy zimnych kaloryferach to sobie myślę o trzydziestostopniowych mrozach w kraju i o obecnych opadach śniegu.
Trzymajmy się ciepło. Wiosna przyjdzie na pewno.
. Nieszczelne okna zmuszają mnie do tego. W ogrodach stoi rusztowanie. Fachowcy będą okna wymieniać. Już zapapowali przeciekający dach nad łazienką. Nie wiemy czy skutecznie bo mamy ładną pogodę w Irlandii i nie pada deszcz. Znając tempo robót irlandzkich fachowców za około dwa tygodnie przyjdą wezmą rusztowanie z ogrodów i sobie pójdą zostawiając nas z przeciągami bo o oknach zapomną. Zobaczymy co będzie. Ale ja nie o tym. Uwielbiam sobotę rano. Po śniadanku z kubkiem kawy w ręce. Za oknem słońce. Lenistwo, relaks odpoczynek. Doczytałem wczoraj że mieliśmy w tym roku w Irlandii najzimniejszy styczeń od 1986 roku a zima jest najzimniejszą od ponad 50 lat. Mimo że miejscowi mówią już o wiośnie to raczej nie mają racji gdy w nocy i nad ranem temperatura jest poniżej zero i to nie jakieś -1 czy -2 stopnie ale nawet -5 lub chłodniej. Toż to naprawdę tutaj prawdziwa tragedia. Biorąc pod uwagę moje nieszczelne okno w pokoju mogę powiedzieć że zimę miałem chłodną. W porównaniu z Polską to taki chilloucik mam. Każdego ranka jak wyskakuje z pidżamy i wskakuje w ubranie przy zimnych kaloryferach to sobie myślę o trzydziestostopniowych mrozach w kraju i o obecnych opadach śniegu.

Trzymajmy się ciepło. Wiosna przyjdzie na pewno.











