BALDWINY 2010 - NAJLEPSZA ANIMACJA KRÓTKOMETRAŻOWA + dwie nagrody specjalne!
Saturday, February 12, 2011 8:41:02 PM
NAJLEPSZA ANIMACJA KRÓTKOMETRAŻOWA
Konkurencja była w tym roku porównywalna do ubiegłorocznej, jeśli chodzi o liczbę zgłoszonych tytułów: w zeszłym roku startowało 21 krótkometrażowych animacji, w tym 19, niestety poziom filmów był znacznie niższy niż w roku ubiegłym, choć nominowana piątka prezentuje się całkiem solidnie. Braliśmy pod uwagę animacje nie przekraczające 30 minut - w minionym roku próg ten był o 10 minut mniejszy. A zdobywcą BALDWINA w kategorii NAJLEPSZA ANIMACJA KRÓTKOMETRAŻOWA jest:
ANIMOWANA HISTORIA POLSKI
Jak pokazać ponad tysiącletnią historię Polski w osiem minut i to tak, żeby była dla widza tyleż zrozumiała, co atrakcyjna? Animowana historia Polski autorstwa Tomasza Bagińskiego (tak, tak, to ten od Katedry i Sztuki spadania) jest najlepszą odpowiedzią na to pytanie.
Perfekcyjna realizacja - dynamizm przedstawianych zdarzeń, potęgowany jest świetnie dopasowaną muzyką i rewelacyjnym montażem - przejścia pomiędzy kolejnymi ujęciami są prawdziwym majstersztykiem.
Filmowi wróżymy sukces w szkole - aż prosi się, żeby wykorzystać go jako niezwykle ciekawy i nietypowy środek dydaktyczny na lekcji (nie tylko!) historii, a zabawa w odnajdywanie tropów i rozpoznawanie kolejnych przedstawianych wydarzeń (pomocny okazuje się towarzyszący wydarzeniom licznik, ukazujący upływ czasu) może być świetnym sprawdzianem naszej wiedzy na temat historii naszego kraju.
Bardziej posępnej i tragicznej, niż chwalebnej...
NOMINACJE
THE GRUFFALLO
(całość do zobaczenia tutaj)
MILLHAVEN
SINTEL
COYOTE FALLS
NAJLEPSZY SERIAL AKTORSKI
ZAGUBIENI - LOST (sezon 6)
To nagroda bardziej dla całego serialu, niż tylko szóstego sezonu, który niestety nie był tak dobry jak choćby pierwsze dwa.
Nie będziemy się tu szczegółowo rozwodzić nad uzasadnieniem - że super, że Desmond, że "no jak to się skończy?" Żaden inny serial tak nas nie wciągnął i z żadnym tak bardzo się nie zżyliśmy: sześć sezonów w sześć tygodni - to mówi samo za siebie.
Wybaczamy więc wszelkie nieścisłości, absurdy fabularne i liczne słabsze momenty, włącznie z nieco chyba rozczarowującym finałem - stawiamy na bohaterów, rozmach fabularny, pomysł i oryginalność, świetną "oglądalność" (coś jak "grywalność" gier:) i coś nieuchwytnego, co sprawiło, że całą tę baję kupiliśmy.
No i jakoś trochę smutno było po ostatnim odcinku, że to już koniec...
Konkurencja w tej kategorii nie była zbyt liczna, bo też i zbyt wielu seriali nie oglądaliśmy, ale gdybyśmy przyznawali nominacje, znalazłoby się zapewne miejsce i dla Dextera i dla Breaking Bad.
NAJLEPSZY SERIAL ANIMOWANY
FINEASZ I FERB
Bezapelacyjny zwycięzca - chyba najlepszy serial animowany ostatnich lat, w którym zakochaliśmy się bez reszty i który uwielbialibyśmy chyba jeszcze bardziej, gdybyśmy mieli po dziesięć lat.
Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie poniżej:
No i najlepsi antagoniści dekady:
Tyle dzisiaj - a już niebawem ogłosimy pierwszych laureatów i nominowanych do SEAGALI 2010 - nagród dla najgorszych filmów minionego roku. Konkurencja jest niesamowicie zacięta!










