czipsy dwa w magicznym świecie

czyli tnąc popkulturę ostrzem tępym jak brzytwa harcerza

Subscribe to RSS feed

BALDWINY 2010 - NAJLEPSZA ANIMACJA KRÓTKOMETRAŻOWA + dwie nagrody specjalne!

, , , ...

Już niebawem rozpoczniemy najbardziej oczekiwany przez nas cykl, czyli ogłoszenie nagród filmowych Akademii Filmowej Czipsów Dwóch dla najgorszych (SEAGALE) i najlepszych (BALDWINY) filmów 2010 roku. Zanim jednak ogłosimy nominacje w pierwszych kategoriach seagalowych, od których to nagród tradycyjnie (tegoroczne rozdanie będzie już trzecim z kolei!) rozpoczynamy, postanowiliśmy przyznać BALDWINY w pierwszych trzech kategoriach specjalnych - już po raz drugi dla Najlepszych Animacji Krótkometrażowych oraz po raz pierwszy dla Najlepszego Serialu Aktorskiego i Najlepszego Serialu Animowanego. W tych dwóch ostatnich kategoriach postanowiliśmy zrezygnować z nominacji, ze względu na zbyt małą obejrzanych seriali i uhonorować samych tylko zwycięzców. Oto pierwsi baldwinowi laureaci! BALDWINY 2009 - LAUREACI I NOMINOWANI
NAJLEPSZA ANIMACJA KRÓTKOMETRAŻOWA
Konkurencja była w tym roku porównywalna do ubiegłorocznej, jeśli chodzi o liczbę zgłoszonych tytułów: w zeszłym roku startowało 21 krótkometrażowych animacji, w tym 19, niestety poziom filmów był znacznie niższy niż w roku ubiegłym, choć nominowana piątka prezentuje się całkiem solidnie. Braliśmy pod uwagę animacje nie przekraczające 30 minut - w minionym roku próg ten był o 10 minut mniejszy. A zdobywcą BALDWINA w kategorii NAJLEPSZA ANIMACJA KRÓTKOMETRAŻOWA jest:
ANIMOWANA HISTORIA POLSKI Jak pokazać ponad tysiącletnią historię Polski w osiem minut i to tak, żeby była dla widza tyleż zrozumiała, co atrakcyjna? Animowana historia Polski autorstwa Tomasza Bagińskiego (tak, tak, to ten od Katedry i Sztuki spadania) jest najlepszą odpowiedzią na to pytanie. Perfekcyjna realizacja - dynamizm przedstawianych zdarzeń, potęgowany jest świetnie dopasowaną muzyką i rewelacyjnym montażem - przejścia pomiędzy kolejnymi ujęciami są prawdziwym majstersztykiem. Filmowi wróżymy sukces w szkole - aż prosi się, żeby wykorzystać go jako niezwykle ciekawy i nietypowy środek dydaktyczny na lekcji (nie tylko!) historii, a zabawa w odnajdywanie tropów i rozpoznawanie kolejnych przedstawianych wydarzeń (pomocny okazuje się towarzyszący wydarzeniom licznik, ukazujący upływ czasu) może być świetnym sprawdzianem naszej wiedzy na temat historii naszego kraju. Bardziej posępnej i tragicznej, niż chwalebnej...
NOMINACJE
THE GRUFFALLO (całość do zobaczenia tutaj)
MILLHAVEN SINTEL COYOTE FALLS
NAJLEPSZY SERIAL AKTORSKI
ZAGUBIENI - LOST (sezon 6) To nagroda bardziej dla całego serialu, niż tylko szóstego sezonu, który niestety nie był tak dobry jak choćby pierwsze dwa. Nie będziemy się tu szczegółowo rozwodzić nad uzasadnieniem - że super, że Desmond, że "no jak to się skończy?" Żaden inny serial tak nas nie wciągnął i z żadnym tak bardzo się nie zżyliśmy: sześć sezonów w sześć tygodni - to mówi samo za siebie. Wybaczamy więc wszelkie nieścisłości, absurdy fabularne i liczne słabsze momenty, włącznie z nieco chyba rozczarowującym finałem - stawiamy na bohaterów, rozmach fabularny, pomysł i oryginalność, świetną "oglądalność" (coś jak "grywalność" gier:) i coś nieuchwytnego, co sprawiło, że całą tę baję kupiliśmy. No i jakoś trochę smutno było po ostatnim odcinku, że to już koniec... Konkurencja w tej kategorii nie była zbyt liczna, bo też i zbyt wielu seriali nie oglądaliśmy, ale gdybyśmy przyznawali nominacje, znalazłoby się zapewne miejsce i dla Dextera i dla Breaking Bad.

NAJLEPSZY SERIAL ANIMOWANY
FINEASZ I FERB Bezapelacyjny zwycięzca - chyba najlepszy serial animowany ostatnich lat, w którym zakochaliśmy się bez reszty i który uwielbialibyśmy chyba jeszcze bardziej, gdybyśmy mieli po dziesięć lat. Dlaczego? Odpowiedź znajdziecie poniżej: No i najlepsi antagoniści dekady:

Tyle dzisiaj - a już niebawem ogłosimy pierwszych laureatów i nominowanych do SEAGALI 2010 - nagród dla najgorszych filmów minionego roku. Konkurencja jest niesamowicie zacięta!

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 26. Fontanna tancerki w Ogrodzie Botanicznym

Poznański Ogród Botaniczny to jedno z naszych ulubionych miejsc w mieście - fantastyczna oaza przyrody, zaledwie kilka minut jazdy tramwajem od centrum. Oprócz fantastycznej roślinności, uwagę przykuwa także kilka rzeźb plenerowych, znajdujących się w różnych zakątkach ogrodu.
Jedną z naszych ulubionych jest fontanna z tancerką, znajdująca się w centrum ogrodu.

Rzeźba jest niezwykle zgrabna - świetnie oddano ruch tancerki, uchwyconej w zatrzymanej pozie z "Jeziora łabędziego". Ciekawostką jest też fakt, że rzeźbę zaprojektowano w ten sposób, aby sukienkę tancerki tworzyła spływająca woda.

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 25. Kościół św. Jana Vianney

Jeden z najładniejszych poznańskich kościołów, znajdujący się na Sołaczu, położony w pięknej, parkowej okolicy.

Kościół zbudowano w l. 1928-1930, w stylu neoklasycystycznym.
Szczególnie efektownie kościół prezentuje się od strony ul. Małopolskiej - świątynia położona jest na niewielkim wzniesieniu, a teren przed nią to otwarta przestrzeń, dzięki czemu możemy ją zobaczyć z wyjątkowej perspektywy:

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 24. Pomnik Stanisława Mikołajczyka

Pomnik ten znajduje się przed budynkiem Urzędu Wojewódzkiego, przy Al. Niepodległości. Postawiono go tu w 1995 roku, w atmosferze małego skandalu - kontrowersję wzbudzała bowiem forma, jaką miał otrzymać pomnik. Niestety, przeforsowano opcję, której efekt widać poniżej:

Poza, monumentalizm i ciężkość sylwetki przywołuje na myśl pomniki doby komunizmu, jakich na szczęście coraz mniej straszy już w Poznaniu. Tym bardziej zatem zdumiewające, że taki straszak jest wytworem ostatniego dwudziestolecia...
Przynajmniej gołębie go lubią smile

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 23. Stara chatka na Os. Piastowskim

Kolejna perełka rodem z Osiedla Piastowskiego - za tzw. trzecim światem (czyli trzecią deską od Ronda Rataje), przy ścieżce nad parkiem nadwarciańskim, znajduje się taka oto urocza stara chatynka:

Chatka ma zamurowane okna i widać, że jest już od jakiegoś czasu opuszczona, niemniej taki właśnie stan nadaje jej specyficznego klimatu.

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 22. Wesołe miastezko przy Rondzie Śródka

A właściwie pozostałości prężnie swego czasu działającego wesołego miasteczka o nazwie "Dzidkoland", które od lat już nie działa i dogorywa za budynkami dworca autobusowego przy Rondzie Śródka.
Widok jak z postapokaliptycznego filmu:

Żeby nie było - gdzieś już widzieliśmy coś podobnego:
http://www.youtube.com/watch?v=BR_midwZ2f0

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 21. Elipsa

18-kondygnacyjny wieżowiec mieszkalny, położony na ratajskim Osiedlu Rusa, to budynek wzbudzający bardzo ambiwalentne odczucia - z jednej strony uważany za kolejną architektoniczną maszkarę, z drugiej - i do tej opinii my bardziej się przychylamy - jeden z najciekawszych nowych budynków mieszkalnych w mieście i prawdziwy symbol Rataj.
Poza tym wszystkim - budynek, który choć stoi zaledwie od kilku lat, już stał się prawdziwą miejską legendą.
Wszystko dlatego, że jest... trochę przekrzywiony.

Odchylenie, widoczne gołym okiem, jest spowodowane postawieniem budynku na podmokłym, grząskim gruncie, co w pewnym momencie zagroziło w ogóle powstaniu budynku. Ostatecznie Elipsę, mimo wielu sprzeciwów i obaw, ukończono i znaleźli się chętni na wykupienie w nim mieszkań. Jak stopień odchylenia odbija się na np. wiszących na ścianach obrazach czy szklankach na stole nie wiemy, bo nigdy nie udało nam się wejść do środka (ochrona pilnuje, aby nikt obcy nie wszedł do budynku).Szkoda sad
Jakkolwiek jest to jeden z naszych ulubionych nowych budynków w mieście, choćby przez specyficzne skojarzenia - a to z kucharska czapką, a to z kominem transatlantyku...

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 20. Pływaczka koło basenu na os. Piastowskim

Czyli kolejna (po głazach narzutowych, pasażu i betonowym czołgu) perełka wprost z Osiedla Piastowskiego - niedaleko biedronki, na tzw. "pierwszym świecie", znajduje się piastowski basen, a tuż obok wejścia doń - taka oto cudnej urody rzeźba pływaczki:

Przedniej urody jest też i sam basen, niestety jego zdjęcie gdzieś nam się zapodziało, a zrobić nowego już za bardzo nie możemy...
No, może kiedyś smile.

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 19. Mural przy ul. Krysiewicza

Czyli pozostajemy w kręgu "fresków", zwanych fachowo muralami. Tym razem wracamy do centrum miasta, gdzie przy ul. Krysiewicza, na narożniku placu Wiosny Ludów znajduje się takie oto cudeńko:

Na pierwszy rzut oka malowidło na ścianie przypomina szkło powiększające, choć jak się dobrze przyjrzeć, może to być też...semafor! Albo jeszcze coś innego...
Nas jednak zastanawia coś jeszcze - jaki napis znajduje się w środku lupy/semafora: "histeryzacja" czy może "historyzacja".
I pytanie - co było pierwsze?

Perły Poznania - wojtkowo-natkowe Top100. 18. Budynek z żyrafą przy ul. Głogowskiej

Na pierwszy rzut oka - budynek jakich w Poznaniu wiele: ni to blok, ni to kamienica, jakkolwiek architektoniczny straszak, który wyróżnia się jednak z wielu podobnych oryginalnym "freskiem" na bocznej ścianie, widocznej od strony przystanku tramwajowego Park Wilsona:

Co my tam mamy? Przede wszystkim kilkumetrowej wysokości żyrafa, widoczna już z kilkudziesięciu metrów, niestety coraz bardziej wyblakła i rozmazana. Ale tez lis, jeleń, liście palmowe...
Szkoda, że coraz mniej już jest takich miejsc w Poznaniu...