Subscribe to RSS feed

Chrome, z czym do ludzi?

,

Ostatnio mój Firefox zaczął sprawiać problemy, po aktualizacji do wersji 7.0 zaczął się zawieszać na około minute co mniej więcej 10 minut. Jako że w takich warunkach nie można pracować, wyłączenie wszystkich wtyczek, ani powrót do poprzedniej wersji nic nie dały, zdecydowałem, że to dobra okazja żeby zmienić przeglądarkę.

Postanowiłem spróbować zachwalanego wszędzie Chrome. Na początku wszystko poszło gładko, bo funkcję importu danych z innej przeglądarki Chrome ma bardzo dobrą, kilkoma kliknięciami zaimportowałem z Firefoksa zakładki, hasła i wyszukiwarki (historię sobie podarowałem). Niestety po paru tygodniach używania okazało się, że przeglądarka nie spełnia moich wymagań.

Co jest z Chrome nie tak? Po pierwsze bardzo słaby system podpowiedzi w pasku adresu. Nie dość że wyświetla bardzo mało sugestii (z tego co pamiętam maksymalnie 5 i nie można tego ustawić) to jeszcze podpowiada jakieś dziwne strony zamiast stron z mojej historii i zakładek. Zastanawiam się czy nie stoi za tym jakiś spisek Google, bo okazało się, że częściej zmuszony jestem użyć opcji szukania, żeby znaleźć stronę którą już znam (tzn. mam w historii lub w zakładkach).

No nic, szukać w zakładkach i historii można w osobnych kartach do zarządzania zakładkami i przeglądania historii, to już nie jest tak wygodne jak pasek adresu, szczególnie że nie można tych paneli otworzyć na sidebarze (tak w Operze lub w Firefoksie). Niestety zarządzanie zakładkami i historią, też jest spartolone. O ile zakładki można przeszukać, to już po przeszukaniu nie można ustawić kolejności sortowania, ba, nie można ustawić jej w ogóle.

Przeszukiwanie historii to już w ogóle koszmar, powiedzmy że chwilę temu widziałem coś na imgur czy youtube, wpisuje imgur czy youtube do szukania historii i znajduje mi jakieś zupełnie losowe strony które mają gdzieś w treści linka czy osadzoną zawartość do imgur/youtube, a strony którą odwiedziłem niedawno i chcę do niej wrócić nie ma nigdzie, koszmar.

Co jeszcze? Opcje konfiguracji czegokolwiek w porównaniu z innymi przeglądarkami są mizerne, nie za bardzo wiem jak ten temat podsumować. Dobrym pomysłem na początku wydawała mi się funkcja automatycznego dodawania wyszukiwarek na odwiedzianych stronach, ale w praktyce okazało się to mniej wygodne niż ręczne dodawanie wyszukiwarek i ustawianie im słów kluczowych w Operze czy Firefoksie. Jedyna funkcja która mi się spodobała to tłumaczenie stron, ale to nie wiele biorąc pod uwagę wszystkie wady.

Ogólnie Chrome nie polecam, chyba że oglądasz w kółko 5 stron i nie korzystasz zbytnio z zakładek ani historii, albo zależy ci na wydajności, bo pod względem szybkości działania ta przeglądarka wypada dobrze. Chrome oferuje sprawne wyświetlanie stron i schludny interface, ale niestety niewiele poza tym.

Póki co wróciłem do Opery, importowanie danych niestety nadal tu kuleje. Nadal nie można łatwo zmienić kolejności wyszukiwarek, co mnie trochę irytuje. Adblock dla Opery jest niestety trochę słabszy niż ten w Chrome (i dużo słabszy niż ten w Firefoksie), ale póki co jakoś sobie daję radę. Z nowych funkcji Opery najbardziej spodobała mi się możliwość grupowanie kart, z czego dużo korzystam. Po za tym miło, że w końcu odnośnik w nowej karcie w tle otwiera się trzymając Ctrl.

Tetris Online Poland

Gra Tetris Online Japan, o której pisałem na tym blogu niestety została zamknięta na początku lipca. Dobra wiadomość jest taka, że jakiś czas temu napisałem własny serwer tej gry, i teraz z racji tego, że oficjalny serwer już nie istnieje, sporo ludzi gra na moim serwerze.

Zapraszam na stronę projektu, gdzie można się dowiedzieć co i jak, zarejestrować się i pobrać potrzebne pliki: Tetris Online Poland.

Ktoś zrobił także stronę z instrukcjami po japońsku: テトリスオンライン(ポーランド鯖)

Sonic Fan Remix

Nie tylko w przypadku tetrisa fanowskie gry są 100 razy lepsze od oficjalnych. Każdemu kogo rozczarował Sonic 4, polecam zapoznać się z tym klonem.



http://sonicfanremix.com/

NullpoMino

,

Parę miesięcy temu pisałem, że najlepszą grą Tetris multiplayer jest Tetris Online Japan. Niestety ta gra strasznie zeszła na psy i większość osób z poza Japonii sobie darowała już tę grę.

Ale pojawiła się zupełnie nowa gra - NullpoMino, która przyćmiła wszystko co było dostępne do tej pory. Właściwie to nie jest nowa gra, bo rozwijana jest już od kilku lat, ale wcześniej był to "zaledwie" klon TGM, wszystko zmieniło się z wydaniem wersji 6.5, w której pojawił się Netplay. Gra bardzo szybko się rozwija i w tej chwili jest praktycznie bezkonkurencyjna jeśli chodzi o rozgrywkę przez Sieć.



Poniżej parę linków, gdzie można pograć NullpoMino a także dowiedzieć się więcej na temat tej gry:
Nullpomino - oficjalna strona
Nullpomino na Google Code
Wątek o Nullpomino na HardDrop
Nullpomino Guide
Nullpomino na HardDrop Wiki

W ogóle jak ktoś się interesuje Tetrisem to polecam tą strone:
tetrisconcept

Tetris Online Japan - teraz po angielsku

,

Grupa fanów przetłumaczyła ostatnio Tetris Online Japan na angielski. Moim udziałem jest m.in. rozpracowanie formatów używanych przez grę. Dominik zrobił sporą cześć tłumaczeń, dzięki. Tetris Online Japan to do tej pory najlepsza multiplayerowa gra tetris (przynajmniej na PC).

Angielską wersje można pobrać tutaj: TOJ English Patch.

Tak wygląda Tetris Online Japan w akcji: [Tetris Online Japan] Blink Vs hebo-mai.

Zbiór moich różnych narzędzi związanych z TOJ: Wojtek's TOJ Stuff.

UAC w Windows 7 to kompletne nieporozumienie

Problem pojawił się już w Windows Vista. Jak zauważyło kilku ekspertów od bezpieczeństwa (mi. Joanna Rutkowska), istniały sztuczki, które pozwalały "obejść" UAC. Microsoft oczywiście stwierdził, że to nie jest dziura i UAC z założnie nie ma gwarantować czegokolwiek. Potem nawet, ktoś z MS otwarcie przyznał, że UAC nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem i istnieje tylko po to, żeby denerwować użytkownika.

Denerwowanie użytkownika, wydaję się dość dziwnym celem jakiejkolwiek funkcji oprogramowania, więc trzeba jeszcze wyjaśnić, że Microsoft denerwuje użytkownika po to, żeby dostawcy oprogramowania zmienili swoje produkty tak, żeby elewacja nie była wcale potrzebna, znaczy żeby programy działały tak jak powinny w kontekście uprawnień użytkownika (czyli tak jak działają w systemach uniksowych). No i w sumie, nawet trzymało się to kupy. Do czasu aż pojawiły się wersje testowe Windows 7.

Okazało się, że jednak Microsoft chce mniej denerwować użytkowników i teraz przy domyślnych ustawieniach programy będące częścią systemu Windows nie potrzebują okienka UAC, aby podnieść sobie uprawnienia. Na początku brzmiało to dość sensownie, szybko jednak się okazało, że teraz całe UAC można bardzo łatwo obejść (polecam obejrzeć zwłaszcza tę prezentacje ). Żeby nie było nieporozumień, to nie jest ten sam problem, który pozwalał wyłączyć UAC wysyłając klawisze (tamtem problem Microsoft rozwiązał). Prawdopodobnie Microsoft nie jest w ogóle zainteresowany naprawianiem tej usterki, chociaż przez nią całe UAC traci sens (przynajmniej jako bariera chroniąca system i użytkownika).

No tak, ale jeśli wg. Microsoftu UAC nie ma wcale (wbrew temu co jest wmawiane użytkownikowi w reklamach) gwarantować bezpieczeństwa a jedynie go denerwować, to dlaczego w takim razie uważam UAC w Windows 7 za nieporozumienie? No bo z jednej strony Microsoft próbuje wymusić na dostawcach oprogramowanie dostosowanie ich produktów tak by poprawnie działały w kontekście uprawnień użytkownika (tak, żeby elewacja nie była potrzebna), a z drugiej, zamiast zrobić to samo ze swoimi programami, dodaje je do białej listy, która pozwala obejść cały mechanizm UAC. Tutaj, można by dodać, że takie zagranie jest nadużyciem i dzięki temu programy Microsoftu mogą działać lepiej niż inne (bo będą mniej denerwować użytkownika), ale ta kwestia jak i inne została dobrze skomentowana w podlinkowanym wyżej artykule na temat tej usterki.