Skip navigation.

Podróże i Nie Tylko

trochę próżności jeszcze żadnej kobiecie nie zaszkodziło ;)

Mówią, że blondynki wolniej się starzeją tak więc postanowiłam i ja zostać blond pięknością. Niestety manewr w zaciszu domowej toalety i brak oczu z tyłu głowy spowodował mizerny koniec moich pięknych marzeń :wink:efekt jak widać na załączonym obrazku :(na zdjęciu ja ze znajomym i jego córeczką)

Po nieudanej próbie odmłodzenia się przez rozjaśnienie i nie mogąc patrzeć już dłużej na efekt w lustrze , postanowiłam to zmienić czym prędzej ( krótko mówiąc po tygodniu) nie bacząc na przestrogi o wyłysieniu :wink:
Tak oto doszłam do koloru jak widać poniżej
Chyba następnym razem skorzystam z zaproszenia fryzjerki :wink:)

Wypociny tak zwane " twórcze" ;)

Ostatnio chyba znowu zaczęłam się nudzić , o czym może świadczyć tzw. "wena twórcza" :wink: Oczywiście prace porządkowe w ogródku leżą, prace domowe - leżą, a ja bawię się przy robieniu stron. Żenujące. Niestety nie mam siły żeby ze sobą walczyć :wink: jestem słabą kobietą.



Tak to oto pożytkuję bezcenny czas, który podobno tak szybko ucieka :wink:

jeszcze pod wpływem książki...

"Gdyby wszystko przepadło, a on jeden pozostał, to i ja istniałabym nadal.
Ale gdyby wszystko zostało, a on zniknął,
wszechświat byłby da mnie obcy i straszny, nie miałabym z nim nic wspólnego"

Grupa 365Photos

Ostatnio zapisałam się do grupy "Photos 365". Każdego dnia można dodać tylko jedno zdjęcie;) Super biorąc pod uwagę ile można zrobić dziennie fotek i jak dużą pojemność musiałby mieć serwer, więcej osób będzie mogło pochwalić się swoimi fotkami;) Niektórzy fotoamatorzy mnie zadziwiają swoimi fantastycznymi fotkami:)365 Photos Moja Galeria w Grupie

pare zaległości...

Jakiś czas temu byliśmy w odwiedzinach u Slayer-ka, jednego z braci Corto,Heli i Zuzy. Niestety Corto i Zuza nie znający jeszcze zasad grzecznego zachowania się na czyimś terenie, naskoczyli na biedaka biorąc go w dwa ognie. Tak więc musieli opuścić miejsce i z powrotem pojechać do domu;) Została najgrzeczniejsza Helcia i udało mi się nawet zrobić im parę zdjęć, choć to wcale nie takie łatwe. Odpoczynek trwał może z pięć minut :wink:

Aza,Nestor i ich potomstwo

tekst dnia....

- Maju zmyj gary.
- Mamo! Ale one są brudne!!!

Nowe obowiązki

Nasze kochane wspaniałe pieski postanowiły obarczyć nas swoimi pociechami. 10 grudnia przyszło na świat "tylko" 10 sztuk "kretów", które w przyszłości mają być owczarkami niemieckimi. Tak przynajmniej wskazywałaby rasa rodziców;) W tej chwili jednak wyglądają jak krety pełzające jak karaluchy;) Są słodkie i krzykliwe. 8 dni ich życia i 8 moich nieprzespanych nocy;) Ale czego się nie robi dla takich szkrabów.Wbrew wszelakim przypuszczeniom, bardzo trudno jest sfotografować nawet śpiącego szczeniaka;) Wyczuwają mnie chyba przez sen i zaczynają pełzać wszędzie.. Reszta zdjęć w albumie.

Reszel

"... Historia zamku reszelskiego sięga połowy XIII wieku i wiąże się z krzyżackim podbojem staropruskiej ziemi zwanej Bartą. W miejscu, gdzie stoi zamek, krzyżacy zbudowali grodek drewniano - ziemny, z którego dwukrotnie musieli uchodzić przed powstaniami podbitej ludności pruskiej.

Później Reszel przeszedł pod panowanie biskupów warmińskich (1281) łączących jednocześnie władzę duchowną i świecką nad Warmią. Około roku 1350 biskup Jan z Miśni rozpoczął budową obecnego zamku, który wykończono między 1371 a 1400 rokiem. Zamek pełnił funkcję fortecy nadgranicznej, zwróconej przeciwko Litwie; umacniał przy tym panowanie biskupie w tej części kraju oraz niezależność od władzy terytorialnej Zakonu.

Po przejściu w ręce polskie, w połowie XV wieku, budowla straciła znaczenie obronne i w drugiej połowie następnego stulecia została przekształcona przez kardynała Andrzeja Batorego w zameczek myśliwski. Na codzień mieściło się tu centrum administracyjne okręgu reszelskiego; mieszkał tu burgrabia biskupi oraz inni urzędnicy tak zwanej komory reszelskiej. Budowla podupadła w wieku XVIII i w takim stanie przejęli ją Prusacy po zaborze Warmii w roku 1772. Zorganizowali oni tutaj więzienie, w którym po trzecim rozbiorze Polski umieszczali osoby z tak zwanych Nowych Prus Wschodnich, to jest z terenu Mazowsza. W więzieniu panowała ogromna śmiertelność, a przyczyniały się do niej potworne warunki higieniczne i nieludzka praca więźniów. Liczba tych ostatnich wahała się od 200 do 300 osób, z czego czwartą część stanowili umysłowo chorzy. W roku 1807 więźniowie Polacy na wieść o zbliżaniu się wojsk napoleońskich w okolice Reszla podpalili zamek i przeszli do oddziałów Dąbrowskiego i Zajączka, rozlokowanych w pobliskich wsiach.

Odtąd zamek aż do lat dwudziestych XIX wieku stał w ruinie, po czym odbudowano go w obecnej postaci. Przed wojną mieścił kościół i parafię ewangelicką oraz małe muzeum regionalne.

Na dziedziniec zamkowy wchodzimy przez bramę wjazdową w skrzydle zachodnim. W skrzydle tym oraz w części północnej zamku zachowały się najlepiej pozostałości średniowiecznych obwarowań.

Po zewnętrznej stronie bramy przetrwały prowadnice do okutych bron, na które zamykano otwór wejściowy. W wyższych kondygnacjach istnieją do dziś machikuły, to jest otwory służące do rzucania kamieni oraz lania wrzątku i roztopionej smoły na oblegających. Jest to rzadkość w zachowanych do chwili obecnej budowlach obronnych.

W skrzydłach zachodnim i północnym znajdują się poza tym ganki obronne obiegające dawniej cały zamek. Dawny zamek otaczały mury obwodowe, zachowane doskonale w części północnej. Biegły one wzdłuż obecnej ulicy Podzamcze i były przebite w południowo-zachodnim narożniku bramą wjazdową wychodzącą na fosę. Z bramy przerzucano przez fosę most. Z baszt zewnętrznych zachowały się do dziś tylko dwie w części północnej: gdanisko z przewieszką do głównego korpusu budowli oraz narożna baszta Wincentego Pola, odnowiona w roku 1965. W. gdanisku znajdowało się miejsce ustępowe dla załogi zamkowej, co jest charakterystyczne dla zamków na Warmii i Mazurach.

Dziedziniec zamkowy obiegały pierwotnie krużganki, dołem murowane, na piętrze drewniane; służyły one do komunikacji między poszczególnymi skrzydłami zamku. Krużganki oraz pierwotną zabudowę dziedzińca zniszczyły na początku XIX wieku dwa pożary. 27 maja 1806 roku spłonęła wielka baszta narożna, -w której Prusacy urządzili wojskowy magazyn alkoholu; 21 czerwca 1807 roku ofiarą płomieni padł cały zamek, podpalony - jak wspomniano przez - więźniów.

Pierwotnie w miejscu obecnej kaplicy znajdowało się skrzydło reprezentacyjne, które było wyższe o kilka metrów. W przyziemiu mieściło ono kuchnię biskupa i burgrabiego, spiżarnię, piekarnię, browar i łaźnię. Komnaty na piętrze zajmował biskup w czasie wizyt w Reszlu. Bywali tu między innymi: wuj Kopernika - Łukasz Waczenrode, głośny historyk - Marcin Kromer, bratanek króla - kardynał Andrzej Batory, Szymon Rudnicki, Wacław Leszczyński, krewny Jana III Sobieskiego - Michał Radziejowski, Teodor Potocki i inni. W chwili zaboru pruskiego - w 1772 r. - nad bramą wjazdową wisiał herb Ignacego Krasickiego. Skrzydło wschodnie zajmował burgrabia zamkowy, zwykle szlachcic polski w służbie biskupa warmińskiego. Pozostałe służyły na mieszkania służby i urzędników oraz dla celów gospodarczych.

Nad zamkiem góruje potężna baszta usytuowana w północno-zachodnim narożniku murów. Pochodzi ona z XV wieku i spełniała rolę strażnicy górującej nad całą okolicą. W jej najniższej kondygnacji znajdowało się więzienie dla przestępców skazanych na karę wieży. Przed rokiem 1806 baszta posiadała kilka poziomów. W baszcie zbiegały się ganki obronne zamku; na najwyższej kondygnacji przebitej strzelnicami znajdował się ganek strażnicy, który dopiero w wieku XX przykryto dachem.

W swej długiej historii warownia reszelska przeszła kilka oblężeń nieprzyjacielskich. W roku 1462 podczas trzynastoletniej wojny z Polską atakowali ją bezskutecznie krzyżacy. W dziesięć lat później szlachcic warmiński w służbie polskiej. Paweł z Mgowa Legendorf, dał dzielny odpór zbuntowanemu przeciw Polsce biskupowi Warmii, Mikołajowi Tungenowi. Nie ugiął się nawet wówczas, gdy napastnicy porwali mu małego syna jako zakładnika i zagrozili śmiercią dziecka w przypadku dalszej obrony.

W latach 1520-1521, podczas wojny z wielkim mistrzem krzyżackim, Albrechtem Hohenzollernem, oddziały polskie pod wodzą wojewody sandomierskiego Mikołaja Firleja dokonywały z Reszla wypadów nękających na Prusy zakonne. Podczas wojen szwedzkich zamek wpadł dwukrotnie w ręce nieprzyjacielskie - w roku 1656 i 1704. ..."

na podstawie: "Zamek Reszelski", pod red. T. Ostojewskiego, Olsztyn 1966, Pojezierze

Kętrzyn

P ierwsza wzmianka o strażnicy krzyżackiej w Kętrzynie pochodzi z 1329 roku. Ze względu na tę datę w 1929 r. ówczesny Rastembork obchodził 600 – lecie miasta. Pierwsza strażnicę spaliły zagony litewskie – wojska Kiejstuta i Olgierda paliły strażnicę i osadę w latach 1345 i 1348, które były odbudowywane. Strażnica najprawdopodobniej zlokalizowana była w miejscu, gdzie obecnie znajduje się kościół św. Jerzego. W 1357 r. , gdy komtur Bałgi (obecnie wieś Wiesiołoje w obwodzie kaliningradzkim, nad Zalewem Wiślanym) Hening Schindenkopf nadał w 1357 roku osadzie Rast prawa miejskie zamek znajdował się już w obecnym miejscu . Na zamku rezydował prokurator (prokurator – w średniowiecznych zakonach rycerskich zarządca okręgu administracyjnego, dowódca wojskowy i jednocześnie sędzia) krzyżacki o nazwisku Marquardt.
czytaj dalej >>>