Muzyka, którą zabrałabym ze sobą na koniec świata
Tuesday, March 10, 2009 7:27:27 PM
Zostałam zaproszona do zabawy blogowej przez Daniela
http://my.opera.com/edaniela/blog/show.dml/2979238
Oto zasady naszej zabawy:
1. Zastanów się, w rytm jakiej piosenki poszedłbyś/poszłabyś na koniec świata, tam gdzie nogi poniosą, lub zabrał(a)byś na bezludną wyspę.
2. Umieść link do tej piosenki na blogu (np. za pomocą YouTube, Wrzuta, Google.video itp. etc.)
3. Napisz, jakie wspomnienia i skojarzenia wywołuje u Ciebie ten utwór.
4. Zaproś 2-5 osób, znajomych bloggerów do tej zabawy i powiadom ich w komentarzu, na ich blogu...
A oto moja melodia
Ten utwór zachwycił mnie bezgranicznie. Jest dla mnie przynajmniej na ten moment nie do zanucenia z pamięci – może ktoś spróbuje.
Dodaje mi energii, intryguje, zaskakuje, wyprowadza w pole, bawi, porusza, wieje patosem a może nawet grozą.
Jest jak gra w klasy, bieganie po wodzie, skakanie na skakance, potrącanie dzwonków, kapanie jesiennego deszczu, strząsanie rosy z wiosennych kwiatów.
Cztery żywioły, cztery strony świata, cztery temperamenty, cztery pory roku, cztery fazy życia, czterej jeźdźcy apokalipsy.
Ma w sobie pozorny nieład, ale jest w nim harmonia. Wydaje się być prosty, jak wprawka dla początkujących, ale jest niezwykle złożony, polifoniczny. Jest jak my wszyscy, jak całe nasze życie i cały świat.
I kończy się nagle…
http://my.opera.com/edaniela/blog/show.dml/2979238
Oto zasady naszej zabawy:
1. Zastanów się, w rytm jakiej piosenki poszedłbyś/poszłabyś na koniec świata, tam gdzie nogi poniosą, lub zabrał(a)byś na bezludną wyspę.
2. Umieść link do tej piosenki na blogu (np. za pomocą YouTube, Wrzuta, Google.video itp. etc.)
3. Napisz, jakie wspomnienia i skojarzenia wywołuje u Ciebie ten utwór.
4. Zaproś 2-5 osób, znajomych bloggerów do tej zabawy i powiadom ich w komentarzu, na ich blogu...
A oto moja melodia
Ten utwór zachwycił mnie bezgranicznie. Jest dla mnie przynajmniej na ten moment nie do zanucenia z pamięci – może ktoś spróbuje.
Dodaje mi energii, intryguje, zaskakuje, wyprowadza w pole, bawi, porusza, wieje patosem a może nawet grozą.
Jest jak gra w klasy, bieganie po wodzie, skakanie na skakance, potrącanie dzwonków, kapanie jesiennego deszczu, strząsanie rosy z wiosennych kwiatów.
Cztery żywioły, cztery strony świata, cztery temperamenty, cztery pory roku, cztery fazy życia, czterej jeźdźcy apokalipsy.
Ma w sobie pozorny nieład, ale jest w nim harmonia. Wydaje się być prosty, jak wprawka dla początkujących, ale jest niezwykle złożony, polifoniczny. Jest jak my wszyscy, jak całe nasze życie i cały świat.
I kończy się nagle…












Tomasz Michalskitomaszmichalski # Tuesday, March 10, 2009 10:22:02 PM
Nagle się skończyło, ale w uszach ciągle jeszcze mi to gdzieś tam brzmi ...
eGrazia # Wednesday, March 11, 2009 8:59:55 AM
edaniela # Friday, March 13, 2009 8:15:20 PM
edaniela # Friday, March 13, 2009 9:24:23 PM
Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi # Sunday, April 19, 2009 9:10:56 PM