KRAKOW Nowy mezczyzna w moim zyciu
Tuesday, October 6, 2009 8:34:58 AM
Zmiany, zmiany, zmiany!
A wszystko zaczęło się od pierwszego dnia pracy w hodowli Maela... i całe życie na głowie
Jakby mi ktoś miesiąc temu powiedział, że wsiądę na rower, to bym go wyśmiała. A jeszcze jakby mi powiedział, że mi się to spodoba - oj, chyba długo bym się turlała... XD
A potem była pamiętna nocna wycieczka do Kuby, na stawianie systemu. I, żeby się od niego w nocy wydostać miałam dwie opcje - z Dawidem z buta, albo z Dawidem na rowerach
Kuba wytargał z piwnicy jeden z licznych rowerków i mi pożyczył. I mnie wsysło @_@ Szok!
Na początku myślałam, że ze strachu umrę. A potem zaczęłam doceniać tą szybką formę komunikacji. W sumie, szybszy sprzęt niż rolki. A po ostatnim Tygodniu Wypadków [TM], kiedy zaliczyłam rekreacyjny zjazd twarzą po asfalcie, uświadomiłam sobie, że aura zdecydowanie nie sprzyja rolkom. Toteż postanowiłam zanabyć własnego rowerka! ^___^
Ja prosta jestem, więc jak postanowiłam, tak zrobilam!
Zaciągnęłam bogu ducha winnego Dawida do sklepu rowerowego, żeby wiedziec, czy mi wcikaja kity czy nie, i w końcu zostałam szczęśliwą posiadaczką... TADAAA!
Cross Hexagon V4 - nowy mężczyzna w moim życiu - oczywiście nie na pierwszym miejscu - jakoś preferuje tych żywych (mach mach Kubusiu i Dawidzie)
A wszystko zaczęło się od pierwszego dnia pracy w hodowli Maela... i całe życie na głowie
Jakby mi ktoś miesiąc temu powiedział, że wsiądę na rower, to bym go wyśmiała. A jeszcze jakby mi powiedział, że mi się to spodoba - oj, chyba długo bym się turlała... XD
A potem była pamiętna nocna wycieczka do Kuby, na stawianie systemu. I, żeby się od niego w nocy wydostać miałam dwie opcje - z Dawidem z buta, albo z Dawidem na rowerach
Kuba wytargał z piwnicy jeden z licznych rowerków i mi pożyczył. I mnie wsysło @_@ Szok!
Na początku myślałam, że ze strachu umrę. A potem zaczęłam doceniać tą szybką formę komunikacji. W sumie, szybszy sprzęt niż rolki. A po ostatnim Tygodniu Wypadków [TM], kiedy zaliczyłam rekreacyjny zjazd twarzą po asfalcie, uświadomiłam sobie, że aura zdecydowanie nie sprzyja rolkom. Toteż postanowiłam zanabyć własnego rowerka! ^___^
Ja prosta jestem, więc jak postanowiłam, tak zrobilam!
Zaciągnęłam bogu ducha winnego Dawida do sklepu rowerowego, żeby wiedziec, czy mi wcikaja kity czy nie, i w końcu zostałam szczęśliwą posiadaczką... TADAAA!Cross Hexagon V4 - nowy mężczyzna w moim życiu - oczywiście nie na pierwszym miejscu - jakoś preferuje tych żywych (mach mach Kubusiu i Dawidzie)














Seji # Tuesday, October 6, 2009 9:15:42 AM
Mowisz, ze jestes w Krakowie?
Eneaenea # Tuesday, October 6, 2009 9:52:11 AM