KRAKOW Antywalentynki
Sunday, February 14, 2010 10:16:18 PM
Małpi weekend: D2&3Ale się działo...




Kiedy skończyłam pichcic postanowiłam z nadwyżkowym czasem zrobić coś konstruktywnego... toteż chwilę później z miną maniaka i szalonym rechotem poczęłam produkować chore ilości kiczowatych ozdób z czerwonego papieru. Łańcuchy z serduszek i czerwone lampiony wprowadziły nieco burdelowego klimatu do mojej jamy, a czerwona konwencja ubraniowa imprezy dopełniła obrazu...

...równie doskonale, co ciasto w kształcie penisa autorstwa Kathleen oraz dobrany pod kolor mojej bardotki krawat Kuby

Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy zaszczycili Jamę swoją obecnością w całym ciągu Maratonu Imprezowego: Hani <3 i Kubie <3, Asi, Beh, Eru, Kathleen, Mai, Oldze, Jarkowi, Mordaczowi i Piterowi
Kocham Was 
To był naprawdę odjechany weekend. W domu jest teraz tak podejrzanie pusto, cicho i spokojnie. Małpi weekend minął jak błyskawica i pozostawił niesamowity niedosyt. Nic to. Za tydzień też wymyślimy jakiś pretekst do picia... XD
































Więcej zdjęć一期一会













Unregistered user # Sunday, February 21, 2010 5:34:46 PM
Eneaenea # Saturday, February 27, 2010 8:35:59 AM
Originally posted by anonymous:
A dzięki, w sumie najwięcej robiła Eru (na początku), a potem aparat poszedł w obieg
Ekipa jest świetna, tylko chyba jeszcze nie wszyscy się przyzwyczaili, że ja jestem prosta i ze mną trzeba prosto - i że nie potrzeba wymówki, żeby nie przyjść, że nic nie jest na siłę. Ludzie chyba sami sobie utrudniają.
Tym niemniej impreza antywalentynkowa, cały zresztą weekend, był genialny. Żałuję, że nie udało nam się zintegrować ekipy - tj. naszych wspólnych znajomych i grupy Hany ze studiów. No, ale wszystko przed nami