Bezsenność w Krakowie. Noc 2.
Tuesday, January 5, 2010 1:37:14 AM
Dla odmiany znów nie śpię. Słucham szumu wiatraczków w kompie i swojego pulsu.
Nie śpię od niedzieli, od ok 10. Wkrótce wybije 48 godzina bez snu. Ciekawe, kiedy zaczną się halucynacje
Przynajmniej zatoki nie bolą, pokonałam zarazę pseudoefedryną. Z ciekawym skutkiem zresztą
Chce mi się na rolki. Szkoda, że -8 na polu >_<
---
Nie zmruzyłam oka, zwlekłam się o 4:30.
Pochłonęlam 3L wody mineralnej, wysmarkałam stupak husteczek.
Zaliczyłam kolejną bezsenną nockę...
...ale jestem zdrowa!
Zniknęły wszystkie dolegliwości - ból głowy, ból zatok, bol gardła, katar, osłabienie. Jestem w doskonalej kondycji fizycznej, poranny trening to największy hardkor od miesiąca.
Jestem w świetnym nastroju, jak na kogoś, kto w ciągu ostatnich trzech dób spał 3 godziny i trzykrotnie przedawkował dobową dawkę Sudafedu XD Wskakuję na rower.
Ciekawe, kiedy uda mi się zasnąć
Nie śpię od niedzieli, od ok 10. Wkrótce wybije 48 godzina bez snu. Ciekawe, kiedy zaczną się halucynacje

Przynajmniej zatoki nie bolą, pokonałam zarazę pseudoefedryną. Z ciekawym skutkiem zresztą

Chce mi się na rolki. Szkoda, że -8 na polu >_<
---
Nie zmruzyłam oka, zwlekłam się o 4:30.
Pochłonęlam 3L wody mineralnej, wysmarkałam stupak husteczek.
Zaliczyłam kolejną bezsenną nockę...
...ale jestem zdrowa!
Zniknęły wszystkie dolegliwości - ból głowy, ból zatok, bol gardła, katar, osłabienie. Jestem w doskonalej kondycji fizycznej, poranny trening to największy hardkor od miesiąca.Jestem w świetnym nastroju, jak na kogoś, kto w ciągu ostatnich trzech dób spał 3 godziny i trzykrotnie przedawkował dobową dawkę Sudafedu XD Wskakuję na rower.
Ciekawe, kiedy uda mi się zasnąć












