KRAKOW I kolejna przeprowadzka...
Thursday, December 23, 2010 12:49:56 AM
Serio.
Mimo, że miałam tym razem znacznie mniej do zabrania, jakoś tak było tego więcej. I materia stawiała czynny opór. Fakt, nie chciałam się wyprowadzać z Jamy
Tak bardzo nie chciałam się wyprowadzać, jak bardzo chciałam przeprowadzić się na Górkę. I o ile cieszę się, że mnie Zielony Potwór przygarnął, o tyle ciągle żałuję, że okres mieszkania na XXLecia się zakończył. Niemal rok czasu spędziłam zamieniając bezosobowe i obce miejsce w swój dom, wypełniając pustkę i ożywiając bezpłciowe ściany - niemych świadków porażek i sukcesów, smutku i radości, i tych wszystkich chwil, dobrych i złych, spędzonych samotnie i z ludźmi, którzy zostawili w tych ścianach trochę siebie.Na dokładkę Hana wróciła na Śląsk
JAMAjka jest pusta, aż się echo niesie... :/Mamy trochę mało miejsca w naszym terrarium. Fakt, zbiornik na jednego węża w większości przypadków jest dobry również dla dwóch - zawsze mogą leżeć na sobie
Z drugiej strony w nowym terrarium mamy 32 współlokatorów XDJakimś cudem poupychaliśmy nasze szpeje w jednej wielkiej szafie (jedynej dostępnej), chociaż przed całą operacją wyglądało to na mission impossible. Cały tydzień jeszcze zwoziłam jakieś pozostałości z roku mojego życia i próbowałam je w sposób bezkolizyjny wciskać w pozostałe resztki przestrzeni. Zrobiło się ciasno, ale przytulnie na swój sposób. Przemyciłam nieco JAMAjki na Górkę, może łatwiej się zaadaptuję. A przeprowadzkowy chaos trwał prawie dwa tygodnie... i oby to był już koniec.
W ramach noworocznych postanowień: w 2011 się nigdzie nie przeprowadzam, o!













Seji # Thursday, December 23, 2010 6:24:44 PM
Eneaenea # Monday, February 14, 2011 1:18:54 PM