KRAKOW Monkey Friday
Saturday, February 20, 2010 10:51:19 AM


Piątek
Iiiii impreza pod pretekstem końca karnawału. Bardzo kameralna się okazała, tym niemniej FUN jak zwykle
Wszystkim uczestnikom dziękuję serdecznie, a wszystkich nieobecnych jak zwykle zapraszam na zaś 
Piątek był długim dniem. Wstałam o 4, standard: trening, kąpiel. I polazlam na basen Comarchu. Powypluwałam trochę płucka w godzinkę pływania... ale było super ^___^ Chyba zacznę chodzić tam codziennie
Do pracy dotarłam o 9tej. Zapowiadało się, że wyjdę o 20, ale sieć padła... więc zabrałam się z fabryki o 18. Do Jamy dotarłam po 20tej (musiałam rozchodzić deprechę i nieco się przysposobić do wieczornych ekscesów) i wpadłam po drodze na Kubę i Kubę Brasia
Okazało się, ze Sati i Sew już czekali na nas i Hana uwijała się jak w ukropie, coby wszystko na czas postawić
Toteż momentalnie rzuciłam się do kuchni, pomagać
Później dołączyła również Kate i Maciek, brat Kuby. I było wiele radości 

Kuba Braś okazał się zacnym alchemikiem toteż chłopcy obalili nieco jego intrygujących wyrobów. A potem piekliśmy zielone banany w szybkowarze zrobionym z butelki po browarze
Trick Kuby tym razem się powiódł i przedpokój nie został obsypany szkłem 
Najtwardsi zawodnicy (ja, Hana-chan i oba Kuby) dotrwali do ok 3 w nocy, a potem słusznie padli na naprędce rozścielone barłogi.
Nie zmrużyłam oka. Zastanawiam się, czy 720 mg pseudoefedryny miało z tym coś wspólnego... :3
Karnawał uważam oficjalnie za zamknięty
W ramach zakończenia tego martwego sezonu ogłaszam CPI (Centrum Powiadamiania Imprezowego) za aktywne
Teraz zrobimy postną imprezę. Będzie koszernie i wegetariańsko - same banany :] Padły trzy propozycje konwencji: host club, rasta party i hawaje
Oj, będzie grubo... na polu coraz cieplej, dziś już +10 stopni! Będzie można wyjść w hawajskich koszulach z bałałajką i szybkowarem na balkon XDZacny alchemik z Haninym wygniotkiem, który generował wiele nowych zastosowań technicznych ->
<- szybkowar
<- w związku z niedawnym zagubieniem kolczyka (poprzedni małpi weekend) weszłam w posiadanie przepociesznych oksydowanych cannabisów *_*[/ALIGN]












Unregistered user # Sunday, February 21, 2010 5:40:10 PM
Eneaenea # Saturday, February 27, 2010 8:30:00 AM
Originally posted by anonymous:
Yaruś: mowisz o pobudkach o 4? Ano, niekiedy 5, czasem jestem leniwa. Ale o 4 wstaje co najmniej 3 razy w tygodniu, kiedy chodze na basen - wtedy mam trening od 4 do 5