Skip navigation

Lost password? | Help

Flak's Homepage

My little world.

Powrót bloga online.

No i stało się nie uniknione, aspiradora padła, drugi dysk w macierzy RAID, ja w między czasie zdążylem kupić laptopa zainstalować gentoo, ale to może w innym poście. Jak widać przeniosłem bloga na my opera, Kamil vel Mentor używa i chwali więc jest. Przeniosłem stare wpisy tutaj, kopiuj wklej metodą oldschoolową. Obrazków narazie nie ma, literówki mogą sie zdarzyć (nie mam słownika aspell zainstalowanego). Strona z informacją jak można wesprzeć projekt znajduje się pod adresem aspiradora.org. Jeżeli ktoś chciałby maila w adresie aspiradora.org/raszowka.pl, to niech napisze do mnie (usługa oparta o google apps). Teraz krótko bo późno jest, a mnie czeka jutro ciężki dzień. W najbliższych dniach postaram się dodać jakieś zdjęcia i opisać moje przeżycia z Gentoo 64bitowym, no i pokażę jakie mam nowe dziecko mobilne. Tymaczasem pozdrawiam.

Mariusz M.

Jak ja nie lubie windowsa ...

Od czasu kiedy straciłem moje mobilne dziecko (mowa o moim HP), miałem sporo czasu na przemyślenia, odkurzenie starych sprzętów odpalenie strasznie badziewnego Pentium 4 Ha Te technolodży 2,8GHz, DDR2 2x512MB Goodram + 256MB Kingmax'a xD, 80GB dysk maxtora, 60GB dysk Seagate'a, oraz Cheetah 39GB która bedzie leciała do tasiora na aspiradore. Po za tym zintegrowany układ graficzny intela 915 i kilka innych niedogodnień. Standardowo leży sobie na 80tce WinXP no i z niego sobie aktualnie korzystam, oczywiście żeby nie było legalny w 100% ;p jako, że jestem studentem i działa takie coś jak MSDNAA, to mam licencje za darmo, ale do rzeczy. Postanowiłem wgrać sobie klienta jabbera oraz gg, to tak sobie pomyślałem że pidgin będzie odpowiedni (psi przestałem lubieć za qca i restarty podczas rozmowy). Pidgin ma jedną tą zaletę, że można mu wrzucić jabbera i gg, jak sie później okazało gg nie chodzi, ponieważ ma starą listę serwerów, cóż życie. Szukałem dalej, klient gg autorstwa 'gie gie kompany' oczywiście odpadał. Na linuxie używałem kadu, pomyślałem sobie, fakt można po googlać (albo Kamil mi może pogooglać) no i znalazłem (Kamil mi znalazł) kadu na windowsa. Działa, aż o dziwo zadowalająco, szkoda tylko, że nie moge wyłączyć mu emotek, oraz oczywiście nie ma wtyczek, encryption by mnie najbardziej interesowało, ale trzeba sobie jakoś radzić. Link do wersji beta pod windowsa tutaj, dyskusja na forum kadu tutaj. Jak się uprałem z tym problemem przyszedł czas na kolejne, no i tak openoffice, thunderbird, firefox, też wypróbowałem chroma. No i wszystko ładnie chodziło, aż do czasu kiedy Kamil mi wysłał link do winkde.org, postanowiłem sobie aplikacje z kde4 wgrać na windows, tęskniłem za kasią (kate). Link oczywiście mi nie działał, no stwierdziłem, że złe ustawienia dns, pozmieniałem adresy na opendns, lecz niestety windows nie przyjął ich. Powiedziałem sobie trudno, jakoś sobie poradze bez winkde.org. Ściągnałem sobie na aspiradorkę i jakoś poszła instalacja i działa, nie testowałem wszystkich aplikacji, fakt faktem tylko kate, ale narazie mi nie segfaultowała, ja się tam ciesze. Dzień później tj. dzisiaj, jaja się zaczęły ponownie, do winkde.org dołączył serwis allegro.pl, linux.pl i pare innych, mówie sobie wtf?! wściekałem sie na te głupie dns'y iplusowe, ze złości szukałem ls'em resolv.conf w cmd windowsowym, nieznalazłem. Chciałem hostnąć allegro.pl, ale okazło się, że "Nazwa 'host' nie jest rozpoznawana jako polecenie wewnętrzne lub zewnętrzne, program wykonywalny lub plik wsadowy", przeklnąłem sobie pod nosem i wpisałem "ping", no jest wkońcu jakieś polecenie które działa. Okazało się, że wymienia nazwe allegro.pl winkde.org na adresy IP, zgupiałem przez chwilę, przekazałem Kamilowi, on się też spotkał z takimi praktykami Windowsowego Firewalla (specjalnie z dużych). Wyłączyłem dziada i wszystko chodzi jak narazie. Praktyki antyopensourcowe to mnie najmniej dziwią, ale co oni chcieli od allegro.pl?! Kończąc chciałem jeszcze napisać, że windowsa nie lubie za brak wsparcia dla ext3 i reiserfs (nie mówicie mi nic o extFS.exe oraz wtyczkach do total commandera).

Z serii nie można mieć wszystkiego...

... ale stracić można wiele. No i tak dwa dni temu po felernym restarcie laptop HP Pavilion dv2058ea przestał się mną interesować. Sądzącpo wydawanych piskach padł mu układ graficzny. Trochę się zawiodłem na tym porządnym niby sprzęcie, lecz patrząc z perspektywy czasu trochę zmieniam zdanie. Rok temu miał wodowanie (ostre), wylądował cały w wodzie, wręcz nurkował, po wymianie matrycy i układu odpowiedzialnego zawyświetlanie, dalej chodził (mimo ze po zalaniu zrozpaczony człowiek go uruchamiał 7razy xD). Chodził przeciętnie po 9 - 10 godzin dziennie, mimo że nie wsadziłem mu gentoo (tutaj pokłon dla acera Mentora xD), lecz przeciętne zużycie rdzenia to 40%. A zaczęło się wszystko kiedy to zapragnąłem mieć PDA, Kamil vel Mentor kupił sobie ostatnio Asusa p750 i strasznie mu zazdrościłem i już myślałem jak tu skombinować kasężeby kupić HTC Wizarda o którym dłuuugo marzyłem, niestety nie można mieć wszystkiego no i karą okazało się strata jedynego urządzenia mobilnego jakie miałem (pomijając Jornadę), o telefonie tez nie będę wspominał, jest mobilny, ale to Nokia 6151, służy tylko i wyłącznie do odbierania i wysyłania sms oraz do dzwonienia. Teraz się zastanawiam co zrobić, Paweł dobry kolega powiedział, że może da się naprawić, choć istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że nie. W sumie dzięki tej awarii odkopałem blaszaka z PIV na pokładzie i teraz mogę pisać tego posta. Co będzie dalej to pokaże życie, trzeba się cieszyć z tego co się ma! :smile:

Wrażenia po KDE4.

Jakiś czas temu w repo current Archa (systemu którego używam) pojawiło się kde4.1, po zrobieniu pacman -Suy, odrazu się ładnie zainstalowało i chodzi. Moim zdaniem trochę głupio, że w ogóle developerzy Archa nie dali użytkownikowi wyboru jakiego KDE chce używać, narzucili nowszą wersję niekoniecznie lepszą. Ja się szybko przestawiłem, spodobały mi się efekty, plasmoidy (szczególnie Photo Frame, gdzie trzymam zdjęcie mojego skarbku :*).

kde4

Ogólnie środowisko wywarło na mnie dość pozytywne wrażenie, po upgrejdzie nie zawiesiło mi sie ani razu, większość chodzi stablinie, a co najważniejsze ładnie :wink:. Co najbardziej mnie pozytywnie zaskoczyło to kasia (kate), po prostu kupa dobrej roboty. Choć nie obyło się bez takich rzeczy jak VLC player, czy kopete, albo administracja systemu (poprzesz klik klik). Playera w ogole odradzam używać, nie da rady przewijać filmu zawiesza się, kopete to jakaś pomyłka, albo ja nie umiem tego używać zgodnie z celem, a nad administracją systemem powinni trochę popracować, miedzy innymi brak trybu super user. Po za tymi malymi uwagami środowisko jest używalne i jak najbardziej polecam, zastrzegam również, że nie wszystkim może się spodobać, np kolega z kanału #nnd specjalnie z powodu wrzucenia KDE4 do current przeszedł na xfce ;p. Krótko podsumowując, ładnie, efektywnie, z błędami, prawie stabilnie, wygodnie. :smile:

A dla tych którzy używają Archa i nie chcą KDE4, kdemod (nie konfliktuje z systemem): [kdemod-legacy] Server = http://kdemod.ath.cx/repo/legacy/i686

Oczywiście użytkowników Arch Linuxa zapraszam na kanał #arch.pl w sieci IRCnet.

Pozdrawiam.

Zabawa z HP Jornada 728.

Jakiś rok temu kupiłem sobie palma który zwie się HP Jornada, procesor StrongARM - w tym przypadku 206 MHz, system operacyjny Windows CE 3.0 H/PC 2000, slot PCMCIA, modem 56 kb/s, czytnik kart CF oraz SmartCard, (sugerowałem się tym że można na niego wgrać linuxa), zapomniałem oczywiście o nim i przeleżał w kącie rok. Ostatnio robiąc porządki (!) natknąłem się na niego. Postanowiłem kupić pamięć Compact Flash 1GB kingstona i zacząć się bawić :wink:.
Jornada

Poszperałem na necie i znalazłem dystrybucje na Jornadę Jlime :wink:. Problemy zaczęły się już na początku, podczas zgrywania drzewa katalogów i szukania kernela. Okazało się, że żaden kernel nie chce chodzić. Dowiedziałem się, że kupiłem za nową kartę CF i że trzeba rekompilować kernel ze stringami karty CF, oczywiście Kristoffer się tym zajął. W międzyczasie ja zastanawiałem się jak tu wgrac jajo 2.4.x, próbowałem zgodnie z instrukcją na stronie: http://freeshells.ch/~wicked74/j720/icewm720/ lecz nie wychodziło. Wyskakiwały segfaulty i nikt nie wiedział jak mi pomóc. Zgodnie z instrukcją w pliku params.txt dla jornad 728 wpisuje się mem=64m (chodzi o pamięć RAM), sprawdziłem ilość ramu w mojej jornadzie w systemie WinCE, otóż okazało się że jest tylko 32MB, po zmianie w pliku params.txt linux ruszył. Najnowsze jądro przygotowane przez Kristoffera również chodzi, korzystam ze środowiska IceWM i jestem zadowolony.
jornada

Na razie nie testowałem aplikacji. Zasadnicza różnica między jądrem 2.4.x a 2.6.x jest taka, że developerzy Jlime nie zaimplementowali jeszcze dźwięku w kernelu 2.6.x. Jądra dostępne tutaj.Mnie osobiście nie przeszkadza brak dźwięku, ważne ze 16bitowe karty PCMCIA chodzą, na zdjęciach Cisco Aironet 350, oraz 3com 3c589c.
jornada

Podsumowując, tanim kosztem można mieć fajną zabawkę, polecam każdemu komu się nudzi. :smile: Pozdrawiam.
January 2010
M T W T F S S
December 2009February 2010
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31