Flak's Homepage

My little world.

Subscribe to RSS feed

Porsche 911 Carrera 3.2 1986r.

, , ,

Hej,
dzisiaj coś mnie wzięło na oglądanie od rana zdjęć i filmików z Porsche 911, a zaczęło się od linka na Facebooku dodanego przez mojego kolegę: http://www.youtube.com/watch?v=bAayZ9RdNaM 911 Carrera Targa. Te autka po prostu łaskoczą mój punkt podniecenia (nie jest to związane z czynnościami seksualnymi - choć bardzo podobne uczucie), to jest jak oglądać zdjęcia gołych cipek i filmiki pornograficzne tylko stage wyżej. Przeglądnąłem masę filmików, stron, zdjęć, czuje się naładowany i po prostu pragnę 911, może być Turbo, Targa, żeby miało 911. Nawet natrafiłem na odcinek Top Gear'a gdzie Jeremy tłumaczył skąd się wzięła liczba 911, otóż amerykanie powinni wiedzieć na jaki numer dzwonić jakby się rozbili: http://www.youtube.com/watch?v=OJemsVMhEhs . Fakt mówi on o nowej wersji, mnie bardziej pociągają te z lat 80tych i wczesnych 90tych, są takie hmm, podniecające? Kolejny link do poczytania: http://www.qv500.com/porsche9118489p5.php wersja Turbo, niesamowicie piękne, niesamowicie szybkie, niesamowicie piękne - pisałem już że są piękne? Jak widać mój stan emocjonalny jest nie do opisania, nieliczni pewnie w tym miejscu mnie zrozumieją.

Wskoczyłem dzisiaj na moto.allegro.pl i przeglądałem ile te potworki mogą kosztować, no i cena waha się w okolicach 100 000zl, nie ma tragedii za tak kultowe auto (sprzedam 4-y nerki i sobie kupie). Żarty żartami, ale natrafiłem na naprawdę perełkę, linka nie wkleję, bo za 3 dni i tak nie będzie aktywny, ale zdjęcia poniżej:










Po prostu auto stworzone po to aby je kochać, mój rocznik 1986. Jeździć autem który jest moim rówieśnikiem to jest bezcenne uczucie. Oryginalny tekst aukcji:

"Samochód posiada: klimatyzacje, el. szyby, el.lusterka, el.regulacje fotela, oryginalne obręcze z minionej epoki z nowymi oponami, wnętrze w rzadko spotykanej kolorystyce prezentuje się prześlicznie jest w oryginale w b.dobrym kondycji. Samochodzik sprawny w 100%, 148500km przebiegu, silnik zalany olejem MOTUL półsyntetyk (zalecany katalogowo). Piękny klasyk dla pasjonata, sprowadzony z Francji kupujący zwolniony z opłat skarbowych"

oraz tabelka:

Rok produkcji (1900 - 2100): 1986
Przebieg (km): 148500
Pojemność silnika (cm3): 3200
Moc silnika (KM): 231

Rodzaj paliwa: Benzyna
Kolor: Brązowy
Stan: Używany
Uszkodzony: Nie

Gdybym miał luźne 100 000zł. Szkoda że nie wygrałem ostatnio tych 20stu milionów w totka. Cóż pozostało się tylko ślinić. Na zakończenie dodam, że sobie obliczyłem składkę OC w Link4 do tej 911, wyniosła mnie 1200zł, gdzie ja za swoją BMW E30 silnik 1.8 płaciłem coś koło 1300zł. Pytanie czy BMW jest na czarnej liście, źle stoi w statystykach, czy może błąd systemu. Tego nie wiem, natomiast wiem że 911 będzie moim osobistym zboczeniem motoryzacyjnym.

Nagroda Debila Tygodnia wygrana.

, , ,

Hej!

Dzisiaj chciałbym napisać o "Nagrodzie debila tygodnia", którą organizujemy między sobą z Mentorem vel mrblur. Otóż gdy nadchodzi oczekiwany dzień w pracy, czyli piątek, trzeba zrobić podsumowanie oraz podliczyć ile debilnych rzeczy się w tygodniu zrobiło i jest przyznawana Nagroda Debila Tygodnia dla zwycięzcy (żółta karteczka samoprzylepna z napisem "Debil tygodnia", można nosić jako order ;p).

W tym tygodniu nagrodę otrzymałem JA bigsmile. Zapytanie które ubiło postgres'a na cały zeszły weekend. W bazie 8k rekordów, dla każdego rekordu musiałem wykonać operacje i powtórnie zapisać do osobnej kolumny, zapominając o wpisaniu WHERE id = <tutaj id>, za każdym rekordem robiłem update 8k rekordów, sweet, nie? W pracy dostałem nawet nową funkcje "Specjalista od ubijania bazy danych". W sumie idąc za ciosem, żeby przypadkiem Kamil, mnie nie prześcignął, przyczepiłem sobie order w dość nietypowym miejscu i sam mentor powiedział, że jestem 'Miszczem' xD. To na tyle chyba. wink



Pozdrawiam!

180stopni w tydzień!

Wpis będzie bez ładu i składu nie mam na to ochoty. Chciałem tylko zostawić adnotacje, że moje życie się przestawiło o 180stopni w tydzień. Nagle zrozumiałem, że dotychczasowe życie nie miało sensu, brak perspektyw na przyszłość, ciągłe myślenie o 'teraz'. Teraz mam przyszłość w głowie i teraz mam do czego dążyć, mam plan. Teraz nie żyje jako jednostka z jednostką, ale jako zespół dwóch jednostek, tworzących jedną całość. Naprawdę uczucie nie do opisania. Czekam teraz jak to się rozkręci, ale jestem pełen pozytywnych myśli na przyszłość. Dodam zdjęcie, żeby post był bardziej zrozumiały smile



Moje Słońce ogląda TV, a mnie wzięło na sesje zdjęciową. bigsmile :*

Nowa praca - przeżycia.

, , , ...

Nowa praca, pierwsze 3 dni w firmie której robiłem projekty w poprzedniej firmie:

Pierwszy dzień oczywiście wprowadzenie, dali mi kompa, dostałem najbeznajdziejniejszy monitor w firmie (4:3, 15"), tak samo myszkę i klawiaturę. Klawiatura w zawodzie programisty jest istotna, a tutaj jakaś kupa tracer'a. Komputer Pentium IV (blech) 2.8GHz + 480MB ramu, netbeans nie pójdzie, dobrze że putty działa (vim będzie musiał starczyć).

Po godzince rozmowy z kolegą po fachu (Łukaszem), załatwiłem sobie lepszą klawiaturę (czyt. dalej beznadziejna ale da się już coś napisać), znalazłem sobie niby "zepsuty" monitor 19" wide, (podobno szefowi upadł z biurka i nie działał, fakt trochę pęknięta obudowa), jak do tej pory nie mam z nim problemów, czyli pierwsza godzinka potwierdziła przysłowie "nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie".


Zdjęcie zrobione w lipcu zeszłego roku (w biurze - ahhh tęsknie za klawiaturą dell'a)

Potem Nina (nasz Office Manager) wprowadziła mnie w firmę ogólne zasady itp, pokazała mi wszystko, zapomniała tylko pokazać kibla (mały detal, ale jakże istotny). Resztę dnia się w sumie obijałem, bo czekałem na dostępy do serwerów (ja pisze do admina -> admin pisze do szefa -> szef zapomina odpisać -> szef idzie do mnie czemu nic nie robię -> szef przypomina sobie ze ma odpisać adminowi -> admin odpisuje (shell jest!), pisze do admina (zapomniał dać dostępu do bazy) -> admin pisze do szefa -> ...).

Taki wielki problem był z dostępami pierwszego dnia, a drugiego jak tylko przyszedłem dostałem pod opiekę dwa projekty i dostęp do produkcyjnych serwerów tychże projektów no i oczywiście poprawki (już miałem co robić super!), a 3ciego dnia dostałem dostęp do 3ciego już serwera produkcyjnego i kolejnego projektu, którym mam się zająć. Swoją drogą nieźle jak na pierwsze 3 dni. Ogólnie rzecz ujmując jestem bardzo zadowolony z nowej pracy i nowych wyzwań. smile

Mariusz M.

Brak czasu itp itd.

, , , ...

Brak czasu, żeby coś skrobać na blogasku słitaśnym. Rok bez wpisu cóż za zaniedbanie, przez ten rok w skrócie się wydarzyło tak: dostałem pracę programisty, zrezygnowałem z Gentoo na rzecz Ubuntu, która się później przeistoczyła w miłość do Windows 7 xD. Linuxa mam tylko na kontach shell + mój developerski serwer wirtualny u kolegi Bartka. Zrobiłem prawo jazdy (zdałem za pierwszym razem!). Kupiłem BMW E30, które chce teraz sprzedać. Byłem w Bułgarii na wczasach. Zwolnili mnie z powodu kryzysu, ale zatrudnili w drugiej firmie (o tym zaraz). No i narobiłem sobie długów, tyle, chyba nic nie pominąłem. Mam nadzieje, że kolejny wpis nie będzie za rok ;p.

Pozdrawiam

Mariusz M.