Sunday, 28. December 2008, 13:39:47
łąki poddomowe, orzesia jeżdżącego na łyżwach. ciepło tu u was
Friday, 19. December 2008, 11:00:05
Czy to jedne z moich ulubionych świąt?? nie wiem ale odkąd studiuje to przynajmniej jest okazja żeby się w domu pokazać, bez wyrzutów niezrobienia czegoś.
Boję się co przyniosą...ale to mój emo charakter tak czasem podpowiada

Czesław deserek
I ve got soul, but I m not a soldier
Thursday, 18. December 2008, 22:41:20
ciocia leży w śpiączce wyjdzie czy umrze?
dziś telefon wyprowadził mnie na chwilę z równowagi bo co dalej??
ciężki powrót do domu
Tuesday, 11. November 2008, 14:35:10
ma juz swoja nową wielką miłość, lekkich palpitacji dostałam ale przeżyję
Pogrzeb udany...
Friday, 7. November 2008, 10:58:42
z cyklu myśli przewodnich ubiegłego tygodnia
noo robiłam w lotto, akurat wtedy kiedy było 40mln do wygrania i nie wygrałam;) ani jednego numerka poraz 4!! sik!
Ale tydz fajny krótki, już kończący się w domku rodzinnym

Świetlickiego dorwałam!
***
Pierwszy raz zbudziłam się spokojna
i bez wstrętu
Wczoraj on mnie, to jego łóżko.
Zawsze niesmak w takich sytuacjach,
zawsze pragnienie wykąpania się,
umycia zębów,uciekania.
Dzisiaj niezrozumiały spokój.Odchyliłam kołdrę
i patrzę. A to nawet nie ma związku z nim.
I
och, czyżbym umarła?
Friday, 31. October 2008, 10:56:43
Boję się byc reżyserem i nie wiem czy pojade do tej zimnej Norwegii
Nie wiem czy w końcu dostanę robotę tam gdzie chcę
I nie wiem czy chcę się dalej spotykać w takim gronie gdzie jest on
Thursday, 25. September 2008, 10:22:18
Thursday, 18. September 2008, 09:42:30
to juz po i mam wakacje
Sunday, 14. September 2008, 10:47:10
to pojechałam...
Wednesday, 10. September 2008, 11:44:13
Bo cieszę się,że dopiero przed 14 jest. Widzę jakie mam zaległości i ewentualnie moge je teraz weryfikować na wszystkie sposoby.
Za równiutki tydzień będzie juz po wszystkim, dlatego warto, że to zapisuje i będę mogła dopisac do tego wydarzenia epilog. Poszłabym na spacer ale nie mam z kim

(
może sama pójdę, by mózg odrobnikę przewietrzyć? Albo na rowerze może pojeździć hmm
Ten obecny tydzień jest po prostu masakryczny, czekałam na niego podświadomie przez cały okres wakacji i on własnie nadszedł. Już przeszłam okres negacji i mogę się już skupić na owocnym działaniu. Kiedy zacznę odczuwać w pełni mobilizujący strach? może w piątek... niech sięgnie zenitu, a potem stagnacja...
Showing posts 21 -
30 of 94.