Skip navigation.

Coś dla fanów Bartosza Żurawieckiego

Film - felietony



Od lutego 2004 roku zamiast dotychczasowych felietonów Tomasza Piątka w "Filmie" zaczęły ukazywać się teksty Bartosza Żurawieckiego...




... w cyklu WYNURZENIA SPOD FOTELA...

Nr 2/2004 - Moja jedyna komórka.
Nr 3/2004 - Zdarta płyta.
Nr 4/2004 - Nie kocham kina.
Nr 5/2004 - Akcja stop!.
Nr 6/2004 - Prawda czasu, prawda ekranu.
Nr 7/2004 - Płcie kina a sprawa polska.
Nr 8/2004 - Śnić bezpiecznie.
Nr 9/2004 - Gusta i gusła.
Nr 10/2004 - Przyjemność krytyczna.
Nr 11/2004 - Pejzaż naświetlony.
Nr 12/2004 - O kobietach i chłopiętach.
Nr 1/2005 - Krótkie wzloty.
Nr 2/2005 - Marzenia do spełnienia.
Nr 3/2005 - "Nieznajomi z pociągu."
Nr 4/2005 - O zbędności wszystkiego.
Nr 5/2005 - M jak masa.

... a od czerwca 2005 roku pojawiły się felietony bardziej serio:

Nr 6/2005 - Moje wymazywanie.
Nr 7/2005 - Czyż nie dobija się klaczy? Aktorkom wolno szczyować tylko do czterdziestki, potem menopauza...
Nr 8/2005 - Prawie jak w raju. Istnieje w Polsce sztuka wywrotowa, którą kino tak haniebnie zaniedbało.
Nr 9/2005 - Nie czekam na Gdynię! Jakie to diamenty z popiołu wygrzebiemy w Gdyni?
Nr 10/2005 - Gdzie się podziały wasze kapcie. O kiepskim pomniku czasów powielacza i opornika
Nr 11/2005 - Terrorysta z ludzką twarzą. O zbójach – tych dawnych i tych współczesnych.
Nr 12/2005 - Śmiechowisko. Koniec krytykanctwa! Czas na odnowę moralną.

Nr 1/2006 - Mój szczęśliwy numerek. O słabości do różnego rodzaju statystyk i rankingów.
Nr 2/2006 - Dyskretny urok pisuarów. Polskie kino z nadzieją czeka na cenzurę.
Nr 3/2006 - Zawsze trzeba porównywać. O uroczystościach i gościach w kraju i za granicą.
Nr 4/2006 - Świętość, wziętość, nadętość. My, Polacy, my lubimy sielanki...
Nr 5/2006 - Gdzie ta ekstrema? Kiedy rozum śpi, budzą się demony.
Nr 6/2006 - Wszyscy artyści to oportuniści? Zamiast New Age mamy powtórkę z czasów Gogola.
Nr 7/2006 - Pokusa nie do odparcia. “Kod da Vinci” zobaczyło już blisko milion Polaków.
Nr 8/2006 - Duszne rozmowy o życiu. Czym teatr offowy różni się od offowego kina?
Nr 9/2006 - Czekając na lans. Jak budować pozytywny wizerunek Polski?
Nr 10/2006 - „Pożar, pożar, niech nareszcie dzieje się!” „Tyle wszędzie pięknych pożarów, a u nas nic”..
Nr 11/2006 - „Koniunktura na biedę.” Po festiwalu w Gdyni opadły mi nie tylko ręce...
Nr 12/2006 - „Atak klonów”. Drodzy fani i fanatycy: trochę więcej dystansu...

Nr 1/2007 - Pęknięta guma. Polkom i Polakom najlepiej wychodzi seks z ich kompleksami.
Nr 2/2007 - Kit w oknach. Dlaczego w polskich filmach robienie kariery wygląda jak prostytucja?
Nr 3/2007 - Jestem ofiarą pornografii. Dopóki Piłka w grze, nikt nie jest bezpieczny.
Nr 4/2007 - Odchody w sieci. Posty internetowe to źródło wiedzy o Polsce.
Nr 5/2007 - Krytyk na wyczerpaniu. Najwyższy czas na radykalne zmiany w konstytucji.
Nr 6/2007 - W numerze brak felietonu Bartosza.
Nr 7/2007 - Świrowania ciąg dalszy. Czy próbowaliście kiedyś pisać recenzję ze swoich snów?
Nr 8/2007 - Avanti popolo! Czy recenzja może być obiektywna?
Nr 9/2007 - Cywilizacja śmierci. Smutek to największa polska cnota. Po żałobie narodowej czeka nas więc kolejny martyrologiczny spektakl.
Nr 10/2007 - Chamstwo w przedszkolu. Wyrosła nam nowa grupa maniaków używających języka szalikowców, by wcielić w życie leninowską myśl, ze kino jest najważniejszą ze sztuk.
Nr 11/2007 - Schodzenie na Pudelka.
Nr 12/2007 - Czego nie widać. Długa jest lista tematów i postaci z polskiej historii, które nie zaistniały w polskim kinie.

Nr 1/2008 - Klęska niedorozwoju.
Nr 2/2008 - Patos naszych czasów. Kino od początku swego istnienia przekracza granice, często wręcz ich nie uznaje.
Nr 3/2008 - Oscary do kasacji.
Nr 4/2008 - I ty będziesz osławiony.
Nr 5/2008 - Wstąpiłem na działo. Które postaci naszego życia politycznego trzeba zobaczyć śpiewające nago?
Nr 6/2008 - Zmierzch bogów. Opinie o filmach są jak wirusy. Przenoszą się z recenzenta na recenzenta.
Nr 7/2008 - Wielkie tematy narodowe. Był „Potop” i „Katyń”. Czas na kolejne superprodukcje o polskich Sprawach.
Nr 8/2008 - Z wizytą w Fabryce. Zamiast nudzić się w kinie, poczujcie fascynującą nudę „Factory” Lupy.
Nr 9/2008 - Późne przebudzenie i wczesny upadek. Młodzi reżyserzy nie są uczniakami piszącymi szkolne wypracowania.
Nr 10/2008 - Mechanizm blagi. Polakowi kultura imponuje. Ale i uwiera go w tyłek!
Nr 11/2008 - Seks w średnim państwie. W większości nowych polskich filmów wciąż akcentuje się seksualną niemoc bohaterów, erotyczny paraliż, poczucie winy i frustrację.
Nr 12/2008 - Film dla Bartosza. Zamiast targetować widza, wy mi go wyindywidualizujcie.

Nr 1/2009 - Ruiny mego życia. Miasto interesuje mnie jako żywy twór, który ma swoją dynamikę, swoje przyzwyczajenia, rytuały, kaprysy.
Nr 2/2009 - Repertuar mitów. Warto wspierać dystrybucję ciekawego kina, ale tworzenie listy "filmów wartościowych" jest pomysłem rodem z PRLu.
Nr 3/2009 - Ciesz się dziadku z cudzego wypadku Ach, ta przyjemność wytykania cudzych błędów! Nawet seks nie może się z nią równać.
Nr 4/2009 - Pyskacze i przydupasy. Nawet jeśli uznamy, ze kino to tylko „eskapizm”, to zaraz nasuwa się pytanie, przed czym uciekamy do kina.
Nr 5/2009 -
Nr 6/2009 - Wielka blaga. Domagam się, by powstał film o niebanalnym życiu Michała Waszyńskiego.
Nr 7/2009 - Strasznie śmieszne. Czy widział ktoś kiedyś w Polsce polityczną poprawność?
Nr 8/2009 - Tam dom twój, gdzie udręka twoja.
Nr 9/2009 - Jedyny Polak w Serbii. Nawet na Bałkanach widać, że powinniśmy się uczyć od Rumunów!
Nr 10/2009 - I na co komu autorytet? Mniej nabożności, więcej krytycznej refleksji i polemicznego impetu!

Moje wymazywanieMarzenia do spełnienia.

Write a comment

You must be logged in to write a comment. If you're not a registered member, please sign up.

Download Opera, the fastest and most secure browser
December 2009
S M T W T F S
November 2009January 2010
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31