Dołączyłem do zayerbistych
Monday, February 4, 2013 3:51:04 PM
Po pewnym czasie przemyśleń i zdobywania informacji na temat tej "indiańskiej herbatki" dołączyłem do grona pijących Yerba mate, a biologicznie rzecz ujmując napar z Ostrokrzewu Paragwajskiego.
Nie robię tego jeszcze zgodnie z rytuałem, ponieważ nie wyposażyłem się w matero czyli naczynko i bombillę czyli rurkę z sitkiem, które zabezpiecza przed wsysaniem listków podczas picia, z tego powodu nie mogę zaprosić Św. Tomasza aby wg indiańskiej legendy poczęstować Go pierwszym łykiem tego napoju, mam jednak nadzieje, że Św Tomasz wybaczył mi ten błąd, bo napój świetnie mi smakuje i powoduje dobre efekty w moim samopoczuciu a mojej babci smak yerba mate kojarzy się z dawnymi "leczniczymi ziółkami".
Mówiąc w skrócie witam w gronie ludzi zayerbistych
Nie robię tego jeszcze zgodnie z rytuałem, ponieważ nie wyposażyłem się w matero czyli naczynko i bombillę czyli rurkę z sitkiem, które zabezpiecza przed wsysaniem listków podczas picia, z tego powodu nie mogę zaprosić Św. Tomasza aby wg indiańskiej legendy poczęstować Go pierwszym łykiem tego napoju, mam jednak nadzieje, że Św Tomasz wybaczył mi ten błąd, bo napój świetnie mi smakuje i powoduje dobre efekty w moim samopoczuciu a mojej babci smak yerba mate kojarzy się z dawnymi "leczniczymi ziółkami".
Mówiąc w skrócie witam w gronie ludzi zayerbistych







Unregistered user # Wednesday, February 6, 2013 6:50:11 PM