Piękny znak
Thursday, March 21, 2013 6:20:07 PM
Żyjemy w świecie, który pędzi bez ustanku za byciem "lepszym" niż inni w licznych dyscyplinach, ten światowy "wyścig bez mety" porywa swym pędem, nie pytając czy chcemy w nim uczestniczyć i tylko czasem stawiam sobie pytanie, dokąd nas niesie ten porywający pęd?
Pięknym znakiem ucieszył mnie i zaskoczył Papież Franciszek, który naśladując Swego patrona, odszedł od ustalonego planu i zatrzymał się aby wyjść z papieskiego samochodu i pobłogosławił sparaliżowanego, leżącego pielgrzyma. Gest Papieża był dla mnie znakiem, że czas pójść za przykładem papieskiego kierowcy i zdjąć nogę z gazu, po to by mieć możliwość dania komuś odrobiny radości w kilku ciepłych słowach i przyjaznym geście, którym Papież moim zdaniem wyjaśnił znaczenie wyboru imienia Franciszek.
Polskie przysłowie mówi "Gdzie się człowiek spieszy, tam się diabeł cieszy" więc zwolnijmy czasem nasz bieg, zatrzymajmy się jak Papież i zobaczmy to czego nie da się widzieć, kiedy się tak gna przed siebie.
Z punktu widzenia osoby niepełnosprawnej ciśnie mi się na usta jeszcze jedno pytanie, na które z zaciekawieniem szukam odpowiedzi. Czy trzeba było aż zmiany papieża, żeby ktoś spowodował zwrócenie spojrzenia na niepełnosprawnych?
Obserwuję z ciekawością, jakie efekty przyniesie ten piękny znak i kto otworzy oczy wyciągając wnioski z papieskiego gestu.
Pięknym znakiem ucieszył mnie i zaskoczył Papież Franciszek, który naśladując Swego patrona, odszedł od ustalonego planu i zatrzymał się aby wyjść z papieskiego samochodu i pobłogosławił sparaliżowanego, leżącego pielgrzyma. Gest Papieża był dla mnie znakiem, że czas pójść za przykładem papieskiego kierowcy i zdjąć nogę z gazu, po to by mieć możliwość dania komuś odrobiny radości w kilku ciepłych słowach i przyjaznym geście, którym Papież moim zdaniem wyjaśnił znaczenie wyboru imienia Franciszek.
Polskie przysłowie mówi "Gdzie się człowiek spieszy, tam się diabeł cieszy" więc zwolnijmy czasem nasz bieg, zatrzymajmy się jak Papież i zobaczmy to czego nie da się widzieć, kiedy się tak gna przed siebie.
Z punktu widzenia osoby niepełnosprawnej ciśnie mi się na usta jeszcze jedno pytanie, na które z zaciekawieniem szukam odpowiedzi. Czy trzeba było aż zmiany papieża, żeby ktoś spowodował zwrócenie spojrzenia na niepełnosprawnych?
Obserwuję z ciekawością, jakie efekty przyniesie ten piękny znak i kto otworzy oczy wyciągając wnioski z papieskiego gestu.







Unregistered user # Tuesday, March 26, 2013 8:24:45 PM