My Opera is closing 3rd of March

Pasażer na gapę

SA134-019

Ostatni z zamówionych szynobusów dotarł do Lublina. Odbyło się to w nocy z 14 na 15 grudnia A.D. 2010 roku. Czyli jest ich pięć, z czego jeden w serwisie. Niestety.
Tyle, że pozostałe stoją na odstawczych i w zasadzie nie jeżdżą. Może czasem na Rzeszowie porannym?

Wykonując obowiązek nałożony przez ustawodawcę na mnie, podjąłem wyzwanie dostarczenia druku L4 do mojego zakładu pracy. Oczywiście za pomocą pociągu i według nowego rozkałdu jazdy. Nie będę się tu wypowiadał na jego temat, ponieważ uczyniłem to wcześniej i musiałbym użyć słów które w języku polskim określane są jako nie cenzuralne bądź wulgaryzmy.
Wybrałem pociąg 32030/4412 czyli poranny pociąg z Rzeszowa. Zameldowałem się na przystanku równo z 411 do Rzeczycy, ale nie zdecydowałem się jechać na mijankę do Kraśnika. Odczekałem swoje 15 minut i pociągu ... nie ma! Na ten sam pociąg czekała jeszcze jedna pani, której koleżanka miała akurat służbę i od niej dowiedziałem się, że będziemy mieli pół godziny w plecy.
Ok, trudno czekamy. Przynajmniej pogadałem sobie o tym i owym z tą panią
No i w końcu się doczekaliśmy. Jedzie. W padającym śniegu dźwięk bardzo ładnie się niesie.
Zza kraczunów na łuku wyłoniły się trzy światła, jakoś tak ułożone płasko... Hmmm Polsat? Budyń? Chyba... nie! SA107! Charakterystyczne, żółte zaśnieżone u dołu, płaskie czoło. Czoło to w miarę jak się zbliżało nie dawało mi spokoju. Czy oni się źle czują w tym PR? Na taką trasę dawać takie małe g?
Szynobus wjeżdżał już w peron, kiedy zorientowałem się, co nie dawało mi spokoju. Czerwony dół maszyny i jej długość. Przeca to Podkarpackie! i do tego jeszcze SA109! Znowu się znerwiłem!
Ale wsiadłem na pokład, do kierpocia po bilecik i na poszukiwanie wolnej miejscówki. A o tą było ciężko. Pomimo tego, że szynobus jest dwuczłonową mutacją SA107 i nawet sporo miejsc tam się mieści, to chętnych do ich zajęcia było zdecydowanie za dużo jak na mój gust. I dobrze!
Znalazłem jakąś miejscówkę koło okna i po upewnieniu się, że nie była przez nikogo okupowana zająłem ją.
Wrażenia z jazdy są identyczne jak 107. Buja, kołysze, rzuca. Wszędzie: na łuku, w rozjazdach, na łączeniach szyn.
Oczywiście powrót odbył się tą samą maszyną pociągiem 4413.

Ostatnie pożegnanieŚwięta, święta i po świętach.

Write a comment

New comments have been disabled for this post.