Kraksa
Thursday, September 15, 2011 9:02:14 PM
Siedziałem sobie w pracy ucieszony faktem, że nie mam jej za dużo, kiedy zadzwoniła żona. Że był wypadek na przejeździe i że Julka szła do szkoły. Struchlałem, bo tak chaotycznie opowiadała co się stało, że przez chwilę pomyślałem o najgorszym.
Po chwili zadzwoniłem ja i wtedy dowiedziałem się, że jakiś idiota wpakował się ciężarówą w szynobusa, i że córci nic się nie stało, oprócz tego, że była w szoku. Siła uderzenia była tak duża, że SA107-002 wypadł z szyn a kierowca z kabiny i nieszczęśliwie przygniotła go naczepa.
Powoli dochodziłem do siebie i próbowałem dojść co się stało. Myślałem, że jak zwykle od Zakrzówka jechał jakiś wariat i nie wyhamował. Okazało się, że jechał z drugiej strony. Wyrżnął centralnie w środek maszyny, tuż za drzwiami prosto w kibelek. Skutkiem czego maszyna stanęła w poprzek toru a siła rozpędu sprawiła, że sunął jeszcze kawałek niszcząc torowisko. Szczęście w nieszczęściu nikt nie zginął a jedynie dwie pasażerki odniosły niegroźne obrażenia. Gdyby trafił w czoło albo końcówki .... brrrrrrrrr wolę nie myśleć...
Skończyło się na tym, że kierowca został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala, ruch na drodze i torach wstrzymany samochód i szynobus do kasacji.
Maszyna ma skrzywioną ramę i kilka innych uszkodzeń, i raczej nie będzie naprawiana. Zapewne posłuży jako "dawca" dla SA107-001.
Szkoda, fajna maszyna była na swój sposób, i ostatnio nawet ją polubiłem w tym nowym malowaniu.
Po chwili zadzwoniłem ja i wtedy dowiedziałem się, że jakiś idiota wpakował się ciężarówą w szynobusa, i że córci nic się nie stało, oprócz tego, że była w szoku. Siła uderzenia była tak duża, że SA107-002 wypadł z szyn a kierowca z kabiny i nieszczęśliwie przygniotła go naczepa.
Powoli dochodziłem do siebie i próbowałem dojść co się stało. Myślałem, że jak zwykle od Zakrzówka jechał jakiś wariat i nie wyhamował. Okazało się, że jechał z drugiej strony. Wyrżnął centralnie w środek maszyny, tuż za drzwiami prosto w kibelek. Skutkiem czego maszyna stanęła w poprzek toru a siła rozpędu sprawiła, że sunął jeszcze kawałek niszcząc torowisko. Szczęście w nieszczęściu nikt nie zginął a jedynie dwie pasażerki odniosły niegroźne obrażenia. Gdyby trafił w czoło albo końcówki .... brrrrrrrrr wolę nie myśleć...
Skończyło się na tym, że kierowca został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala, ruch na drodze i torach wstrzymany samochód i szynobus do kasacji.
Maszyna ma skrzywioną ramę i kilka innych uszkodzeń, i raczej nie będzie naprawiana. Zapewne posłuży jako "dawca" dla SA107-001.
Szkoda, fajna maszyna była na swój sposób, i ostatnio nawet ją polubiłem w tym nowym malowaniu.






