Thursday, February 9, 2012 11:40:09 PM
O mayoo! jakoś tak mawiają Holendrzy, jak coś jest nie tak.
A ja już dawno nic nie pisałem. Jakoś tak nie ma czasu za bardzo. Praca - dom - praca, a po drodze jeszcze czasem próby. Próby się odbywały w naszej ulubionej komórce u Diabła i były skutkiem wspólnej decyzji o reaktywacji punkoskładu pod nazwą Dozis Letalis. Później z różnych względów - ale nikt nas nie wyrzucił - przenieśliśmy się do Kamilowego garażu. Póki nie przymroziło nie było problemu. Za ciepło może nie było, ale dawało radę grać. A teraz to już masakra. Zimno jak diabli i nie ma gdzie pograć. A nosi mnie już że aż! Do wiosny nie wytrzymam!
W Niedrzwicy mamy nowy peron. Całkiem ładny z wiatami, ławeczkami i - odpukać w niemalowane - póki co jeszcze nie pomalowany.
Peron był budowany bodajże od wakacji i udało się go "uruchomić" tuż przed świętami. Nieskromnie napiszę, że byłem pierwszym pasażerem, który z niego skorzystał. Co prawda wysiadłem tylko na chwilę, żeby przepuścić innych wysiadających ale się liczy.
Przy okazji przebudowano układ torów na stacji: zniknął jeden tor główny dodatkowy i dwa boczne. Za to jeden zmienił swoje przeznaczenie służy nie tylko do oblotu składów ale także do ich zatrzymywania.
Rozkład jest jaki jest. Nie chce mi się już nad nim pastwić, ale chyba będę musiał w najbliższej przyszłości.
Jakiś czas temu jadąc do pracy na drugą zmianę przyuważyłem w Wilkołazie ekipę PLKi z osprzętem do usuwania drzew. Dzielnie chłopcy walczyli z krzakami i - miejscami już - małymi drzewkami porastającymi tory. Efekt jest taki, że widać całą stację. Wreszcie.
Wieść gminna głosi, że będzie reaktywacja i ponowne uruchomienie. Oby tym razem była to prawda.
A ja już dawno nic nie pisałem. Jakoś tak nie ma czasu za bardzo. Praca - dom - praca, a po drodze jeszcze czasem próby. Próby się odbywały w naszej ulubionej komórce u Diabła i były skutkiem wspólnej decyzji o reaktywacji punkoskładu pod nazwą Dozis Letalis. Później z różnych względów - ale nikt nas nie wyrzucił - przenieśliśmy się do Kamilowego garażu. Póki nie przymroziło nie było problemu. Za ciepło może nie było, ale dawało radę grać. A teraz to już masakra. Zimno jak diabli i nie ma gdzie pograć. A nosi mnie już że aż! Do wiosny nie wytrzymam!
W Niedrzwicy mamy nowy peron. Całkiem ładny z wiatami, ławeczkami i - odpukać w niemalowane - póki co jeszcze nie pomalowany.
Peron był budowany bodajże od wakacji i udało się go "uruchomić" tuż przed świętami. Nieskromnie napiszę, że byłem pierwszym pasażerem, który z niego skorzystał. Co prawda wysiadłem tylko na chwilę, żeby przepuścić innych wysiadających ale się liczy.
Przy okazji przebudowano układ torów na stacji: zniknął jeden tor główny dodatkowy i dwa boczne. Za to jeden zmienił swoje przeznaczenie służy nie tylko do oblotu składów ale także do ich zatrzymywania.
Rozkład jest jaki jest. Nie chce mi się już nad nim pastwić, ale chyba będę musiał w najbliższej przyszłości.
Jakiś czas temu jadąc do pracy na drugą zmianę przyuważyłem w Wilkołazie ekipę PLKi z osprzętem do usuwania drzew. Dzielnie chłopcy walczyli z krzakami i - miejscami już - małymi drzewkami porastającymi tory. Efekt jest taki, że widać całą stację. Wreszcie.
Wieść gminna głosi, że będzie reaktywacja i ponowne uruchomienie. Oby tym razem była to prawda.






