My Opera is closing 3rd of March

Pasażer na gapę

Subscribe to RSS feed

Rozkład jazdy

Może ktoś pomyśli sobie, że się czepiam. Będę się czepiał, bo jest bałagan. Już nie chcę używać tego drugiego słowa na b.
Bałagan jest bo:
1) po sieci krążą jakieś PDFy z projektami rozkłądów dla różnych województw i w różnych wersjach.
2) na stronach Deutche Bahn jest nawet podany rozkład dla pociągów, które ... nie pojadą!
3) Jak chcę się od kogoś coś dowiedzieć, nawet oficjalnymi kanałami, to odsyłają mnie od przysłowiowego Annasza do Kajfasza. A na końcu się dowiedziałem, że negocjacje jeszcze trwają, choć oferta już była zaakceptowana.
Tak mi teraz przeszło przez myśl, że pewnie tak się uwinęli, ponieważ szpenie od polityki prorokują wymianę władz w sejmiku. A to może oznaczać tylko jedno: my sobie idziemy, a oni niech się martwią.
Czyli rozkład będzie pewnie dostępny na dwa dni przed wejściem w życie, bez możliwości wpłynieńcia nań i ewentualnej korekty. I zakładam, że będzie do bani.
Owszem korekta będzie ale dopiero w lutym. I ta korekta też nie wiele pomoże.
A jeszcze po drodze zawijają parę pociągów Lublin - Kraśnik.
Od 1 grudnia nie pojedzie 411 i 418. Czyli buba dla szkolników i innych pasażerów, którzy akurat będą chcieli się nim zabrać. Tłumaczenie jest śmiesne: przekroczone pociągo kilometry.
Według mnie to jest kpina. Ktoś kto układał ten rozkład nie wiedział, że do końca roku ta para zrobi tyle i tyle pockm? Bez jaj, chyba można to policzyć. Jak? normalnie:
- pociąg jeździ od poniedziałku do piątku czyli 5 dni w tygodniu. Razy 52 tygodnie to daje 520 pociągów (jedna para = dwa pociągi)
- kilometrów jest czterdzieści i pięć (do Kraśnika) czyli para robi 90 km dziennie co daje zawrotną sumę 11700 km/ na pociąg czyli razem 23400 pociągo kilometrów. Ciężko policzyć?
I w tym momencie PR traci pasażerów, bo nikt nie będzie czekał ponad godzinę na pociąg, tylko odrazu pójdzie na busa.